Kochani pozdrawiam Was z moim małym – Milo. Dzisiaj kilka myśli i miłych wspomnień. Wróciłam pamięcią do tego momentu, gdzie spokój gościł w moim sercu, a myśli cieszyły się swobodą analizy. To beztroska, która pozwalała żyć – swobodnie we własnym rytmie. To zdjęcie z Milo w którym – zaufałam.
Dzisiaj kilka myśli na temat – zła, które generuje człowiek. Człowiek, który nie urodził się ze złem w sercu, tylko je uaktywnił. Uaktywnił myśl do czynienia zła, aby inni cierpieli. Chciałabym bardzo -uwierzcie, zmienić lub mieć wpływ na zatrzymanie wszelkiej destrukcji działającej wbrew bezbronnym jednostkom, jednak czasami nie mamy wpływu na pewne rzeczy. Tak to bywa, kochani władza, arsenał – możliwości generują dobro lub zło.
Nierówna walka może odbywać się na rożnych płaszczyznach.
To podłoże bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące – prawda.
Zło generowane za pośrednictwem człowieka to cichy – złodziej, który bez pytania wkrada się często cichaczem do naszego życia.
Dla przykładu; Taka sytuacja przypomina mi nierówną walkę żołnierza bez broni. Przeciwnik schowany – dobrze uzbrojony- czai się za zaroślami z bronią w ręku. Mimo, że dostrzega bezbronnego żołnierza – oddaje strzał.
Pomyślisz- na wojnie już tak jest. Ale nawet na wojnie bezbronnych żołnierzy bierze się do niewoli. Podałam przykład żołnierza, a co wtedy gdy sytuacja dotyczy zwykłego – bezbronnego człowieka i nie dotyczy to wojny. Ktoś ze złą intencją – zrodzoną w swoim umyśle wyrządza krzywdę.
Jakbyście to nazwali ? Akt barbarzyństwa, a może podłość ludzka ?
Zostawiam odpowiedz do Waszej analizy.
Niektórzy zło kojarzą z siłami wykraczającymi poza sferę naszej rzeczywistości. Jednak w tych krótkich słowach napiszę- kochani, że ukryty wróg nie musi być duchowym złem. Gdyby tak było to modlitwa pokornego człowieka okazałaby się skuteczna. Oczywiście zło w postaci duchowej też może przybierać rożne formy i z pewnością istnieje. Tak jak istnieje dobro i zło.
Jednak najgorsze jest wtedy gdy zło powstaje w umyśle ludzkim. Jak się rodzi myśl wyrządzania zła ?
Powstaje jak cichy wiatr. Na początku kiełkuje, obmyśla – knuje plan. Rozwija się stopniowo, po to, aby dalej szkodzić i wyrządzać krzywdę.
Nie jest jak piękny i wartościowy pąk subtelnych i pięknych kwiatów tylko działa jak- szkodnik ukrywając się skrupulatnie niczym – przebieraniec.
Jak z tym walczyć w nierównej walce z przeciwnikiem silniejszym ?
Choć jesteśmy bezbronni w walce na nierównych płaszczyznach to nie do końca pokonani.
Wróg może zabrać- życie, ale nie odbierze Ci miłości i serca, które w sobie nosisz.
Elementy Twojej wiary, odwagi i siły generują pokłady wewnętrznej motywacji, aby do końca trwać.
Wszechświat drodzy, a zwłaszcza – Bóg, który czeka na odpowiedni moment w ostatecznym rozrachunku wykona- sprawiedliwy wyrok. I nawet , jeśli czujesz, że modlitwa nie pomaga teraz, to pamiętaj ona działa….- jest jak rzeka nigdy się nie zatrzyma.
Dziś w ogrodzie zatrzymałam wzrok na brzozie. Była taka piękna, wyjątkowa w złocistych barwach. Prawdziwa dama przyodziana w złoto- spokojna, dumna , pogodzona z przemijaniem.
Choć liście powoli opadają, wciąż jest w nich blask i ciepło, jakby natura chciała nam przypomnieć , że są momenty, które muszą nastąpić to, – przemijanie.
Przemijanie nie jest – końcem. To proces, który rodzi nowe zmiany- życie , świeżość, odrodzenie.
Odrodzenie w nowej formie – piękna i szlachetności.
Z serdecznymi pozdrowieniami dla Was.
< Niech refleksja piękna tego świata zawsze będzie dla Was- wyjątkowa i magiczna.
Gdybym znała odpowiedź na wiele pytań dotyczących przyszłości, z łatwością i precyzją znalazłabym wyjaśnienie. Jednak życie weryfikuje, uczy, doświadcza.
Niektórych sytuacji nie da się zrozumieć można je jedynie zaakceptować. Tak jak w przypadku statku, który miotany przez niespokojne fale z czasem napotyka sztorm.
Trzymasz kurs, a mimo to czujesz, jak powoli zbaczasz z wyznaczonej trasy. To nie Twoja wina, że życie wygenerowało okoliczności, które stały się próbą.
Fale, moi drodzy, to czas, który przynosi nieoczekiwane zdarzenia, na które nie mamy wpływu. Jednak w tym wszystkim należy pamiętać, że nawet najwyższa fala, choć straszna wcale nie musi oznaczać końca.
Wiara, odwaga i mobilizacja, to właśnie one charakteryzują żeglarzy podczas morskiej misji.
Bądź więc jak dzielny żeglarz, który mimo trudności nie poddaje się i płynie dalej. Sercem spoglądaj w dal, ufaj i nie rezygnuj. Bóg jest z tymi, którzy otwierają serce, aby spojrzeć głębiej z ufnością i miłością dalej niż określony horyzont.
Poranek przynosi ciszę, która nie wymaga słów. Kawa paruje jak wspomnienie nocy, a w sercu tli się myśl , że każdy nowy dzień to szansa, by być bliżej siebie.
Nie biegnij dziś Zatrzymaj się na chwilę, poczuj ciepło filiżanki w dłoniach, i wdzięczność za to, że jesteś.
Bo czasem najpiękniejsze rzeczy dzieją się wtedy, gdy niczego nie wymuszamy.
Z serdecznymi pozdrowieniami dla Was Katarzyna Fabczak – Zdrowo i kolorowo szczęśliwie
Każdy świt to obietnica, że nawet po najciemniejszej nocy można się obudzić i odnaleźć własny spokój. Trudne momenty w naszym życiu to nie tylko próba, ale w pewnym sensie, drodzy obraz, w którym możemy głębiej wejrzeć w siebie.
Nawet, jeśli dzień wczorajszy był ciężarem – nowy może być piękny i pozostać wspomnieniem, które uczy.
Serce, które tak długo czekało na ciszę, wreszcie słyszy własny rytm.
Nie musimy od razu pędzić, wystarczy usiąść przy brzegu dnia, poczuć zapach poranka, spojrzeć w niebo i pozwolić sobie być. Bo czasem największym zwycięstwem nie jest zdobycie celu, lecz to, że potrafimy wstać z łagodnością.
Życzę Wam jak najpiękniejszych momentów, a przede wszystkim spokoju serca.