Wiersz powstał z miłości do róż i kwiatów, które swoją subtelnością, siłą i niezwykłym urokiem od lat inspirują mnie do refleksji i poezji.
To właśnie dla mojej ,, Królowej Róż ” zatrzymałam na chwilkę wspomnienia i myśli.
Długo odzyskiwała siły i piękno, aby ponownie zakwitnąć i zachwycić.
A dziś mogę tylko wyszeptać…
~ ,,Dziękuję, że jesteś.”
❤️
Chciałabym również podziękować za wszystkie piękne słowa, miłe komentarze i życzliwość, które pozostawiliście pod nagraniem podczas recytacji mojego wiersza na Facebooku.
A już za tydzień, drodzy kolejna niespodzianka dla Was.
Mam nadzieję, że spodoba się Wam równie dobrze jak wiersz : ,, Dotyk o poranku „
Zapraszam do lektury.
,,Dotyk o poranku ”
🌹
Róże…
Nie wiem, jak opisać je prostymi słowami. Królowa piękna i cudowna.
Urocza i kolorowa.
Każdego dnia zachwycam się ich pięknem. Subtelnie i czule, zawsze do nich szepczę.
Dzisiaj ponownie je przywitałam.
Każdego dnia o poranku na nie spoglądam, bo wiem, że w nich cała chwała.
Dotykam czule, z pełnym respektem.
I nie ma w tym nic dziwnego, że do nich delikatnie szepczę.
To połączenie różanego dotyku,
silne i mocne, spójne rytmem
~ bijącego impulsu.
Tam serce odzyskuje wiarę i siłę, a w różach odnajduje moc,
Mam przyjemność przedstawić Wam moją kolejną kompozycję z kolekcji :
„Ogrodowe Kompozycje Kasi”.
Niektóre powstają z planu. Inne rodzą się z chwili, inspiracji i zwykłej radości tworzenia.
Tak właśnie było z tą donicą.
Połączyłam lawendę, którą uwielbiam za jej zapach, delikatność i niezwykły kolor, z rozmarynem – rośliną o wyjątkowym charakterze, pięknej zieleni i wielu praktycznych zastosowaniach.
Rozmaryn od lat rośnie również w moim ogrodzie. Jest bardzo wytrzymały, szczególnie w angielskim klimacie.
Niektórzy z Was mogli zauważyć na moich wcześniejszych filmach, że już zimą pojawiały się na nim pierwsze kwiaty.
W tym roku kwitł od stycznia aż do maja, zachwycając swoją odpornością i urodą.
Uwielbiają go również motyle.
Rozmaryn i jego gość.
To jeden z tych widoków, które sprawiają, że człowiek zatrzymuje się na chwilę i po prostu podziwia naturę.
Czasem mam wrażenie, że motyl tańczy z rozmarynem w rytmie własnej melodii.
Gdy jego kwitnienie dobiega końca, swoją porę rozpoczyna lawenda.
To piękny proces harmonii, w którym rośliny wzajemnie się uzupełniają, sprawiając, że ogród przez wiele miesięcy pozostaje pełen życia, koloru i zapachu.
Rozmaryn cenię nie tylko za jego wygląd i odporność.
Od lat znajduje również zastosowanie w mojej kuchni, podobnie jak lawenda, która coraz częściej pojawia się nie tylko w ogrodach, ale również w kulinarnych inspiracjach.
Obie rośliny pięknie sprawdzają się także po wysuszeniu.
Ich naturalny aromat potrafi na długo zatrzymać w domu zapach lata i ogrodu.
Jak możecie zauważyć, całość zamieszkała w kremowej donicy o wyjątkowej, kamiennej fakturze.
Nie bez powodu wybrałam właśnie ten model.
To ona nadaje kompozycji spokojny i naturalny charakter.
Jej jasny, kremowy kolor pięknie podkreśla fiolet lawendy oraz głęboką zieleń rozmarynu.
Zależało mi również na trwałości.
Przez lata przekonałam się, że wiele lekkich donic plastikowych z czasem traci swój pierwotny wygląd.
Potrafią się rysować, odbarwiać pod wpływem słońca, a niekiedy również pękać lub ulegać uszkodzeniom.
Dlatego coraz częściej wybieram donice o solidniejszej konstrukcji i wyrazistej fakturze, które nie tylko pięknie prezentują się w ogrodzie, ale również zachowują swój urok przez długie lata.
Poniżej możecie zobaczyć początki tej kompozycji oraz to, jak wygląda dzisiaj.
Uwielbiam obserwować takie przemiany.
To właśnie one przypominają mi, że najpiękniejsze rzeczy potrzebują czasu, aby w pełni rozkwitnąć.
Jeśli podobają się Państwu moje kompozycje i chcieliby Państwo dowiedzieć się więcej o możliwości ich zamówienia, zapraszam do kontaktu mailowego.
Wkrótce pokażę Wam kolejne nowe inspiracje ogrodowe.
Bądźcie ze mną na bieżąco, ponieważ ogród nieustannie się zmienia, a każda pora roku przynosi nowe pomysły, kolory i inspiracje.
Początek kompozycji ~ 05/2026r Aktualnie ~ 06/2026r
W minionych dniach róże towarzyszyły nam wyjątkowo często.
🥀
Na krótkim filmie pojawiła się piękna róża w pastelowych barwach o którą walczyłam bardzo długo.
Na temat tej trudnej walki o jej istnienie pisałam w jednym z moich wcześniejszych postów.
Warto było o nią walczyć. Bo teraz jej kwiaty naprawdę zachwycają.
Refleksję nad jej zachwytem wyraziłam w recytacji utworu ; ,,Odrodzona Róża.” 🥀
Zachwyciłam się.
Byłam pod wrażeniem nie tylko jej piękna ale siły jaką w sobie niosła.
To wyraźnie pokazuje że nawet po trudniejszych chwilach można odnaleźć siłę, aby rozkwitnąć na nowo.
Podobnie jak w życiu, drodzy.
Czasami brakuje sił. A trudne sytuacje mogą zgasić w nas chęć do dalszego działania.
Odrodzona Róża też walczyła.
Jak ,,dzielna wojowniczka ”postanowiła trwać i nie poddać się.
I wygrała.
Piękny przykład wytrwałości. ❤️
A jednocześnie wskazówka.
Wskazówka, która uczy wytrwałości.
Nadziei i wiary w to, że tak jak Róża można wzrastać. I że można podnieść się ponownie nawet wtedy, gdy życie zbyt bardzo nas doświadcza.
W kolejnym etapie mieliśmy także wiersz „Dotyk o poranku”, który miałam przyjemność recytować w towarzystwie mojego ukochanego poety ~Mila, pokazując piękno ukryte w prostych chwilach codzienności.
Dlatego nowy tydzień chciałabym powitać właśnie tą czerwoną różą, ozdobioną kroplami deszczu.
Niech przypomina nam, że nawet po pochmurnym poranku można zachwycić się tym, co przynosi dzień.
Życzę Wam, drodzy spokojnego tygodnia, dobrych myśli, życzliwych ludzi wokół i wielu małych chwil, które potrafią wywołać uśmiech.
Dziś wraz z Milo przesyłamy Wam serdeczne pozdrowienia.
Już dzisiaj zapraszam Was serdecznie z moim małym poetą Milo na kolejną recytację wiersza na Facebooku.
A tymczasem już wkrótce w tej właśnie kategorii poezji mój wiersz.
Wiersz zagościł w moim tomiku wierszy, a dzisiaj z wielką przyjemnością wybrzmi dla Was ;
,,Dotyk o Poranku”~Róże 🥀
Milo, jak zawsze, jest gotowy do słuchania poezji i pilnowania notatek, a ja życzę Wam spokojnej chwili z filiżanką ulubionego napoju i odrobiną poetyckiej refleksji.