Dzień pośród róż

Dla Was , drodzy przesyłam drobny bukiet róż z filiżanką przepysznej herbatki. Aby rozświetlić pochmurny jesienny dzień.

Czas zatrzymał się na chwilkę wraz ze wspomnieniami lata.

Nie pyta o zgodę , czy może upływać po prostu istnieje.

Choć lato odeszło – kolejny rok, tak cichutko i pokornie nadeszła- jesień.

Nie pytała zawitała ze spokojem. Racząc nas swoim złotym urokiem

Każdy nowy dzień to – przywitanie słońca lub deszczu.

Ciepła lub chłodna bo taka jest – jesień.

Urocza i piękna czasami zimna i płaczliwa w kroplach strumieni samego nieba.

Z sercem dla Was – Katarzyna

Przyjaźń to dobre słowa.

W prawdziwej przyjaźni wystarczy tak nie wiele- dobre słowa i miłe gesty. Każdego dnia nadarza się sposobność, aby wypowiadać się budująco.

Nie bez przyczyny mędrcy tego świata w swoich zapiskach uwypuklali – wagę słów, które potrafiły być niczym kojący balsam na zranione serce.

Słowa wypowiedziane w odpowiednim czasie z miłością i szacunkiem to

-prawdziwa troska o drugą osobę.

Światło po burzy- Morska Wyprawa⚓️

Neuron 7.3 Obsydian & Szafira — Część III

Morze uspokoiło się powoli, jakby chciało nam przekazać spokojny oddech po wszystkich sztormach i trudach naszego rejsu.

Na pokładzie panowała cisza – nie ta pełna lęku, lecz ta, w której dojrzewa zrozumienie.

Każdy z nas wiedział już, że rejs to nie tylko walka z falami, ale też walka z samym sobą.

Zaufanie, raz wystawione na próbę, nabrało nowej wartości — jak stal hartowana w ogniu.

Obsydian, dotrzymując obietnicy, płynął teraz z pewnością, że światło można odnaleźć tylko wtedy, gdy wcześniej dotknie się cienia.

Szafira spoglądała w dal, gdzie niebo i morze zlewały się w jeden kolor – barwę nowego początku.

Na horyzoncie majaczył blask — nieznany, ale przyjazny, jak obietnica, że każdy rejs ma sens, jeśli płynie się z sercem.

Jesienne barwy

Jesienne światło rozpromienionego słońca otula delikatnie świat swoim ciepłem – wspomnień i nowymi marzeniami.

W jego blasku odkrywamy sens prostych chwil, w których piękno dojrzewa jak owoc wdzięczności.

Z sercem dla Was- Katarzyna

Nie zgaś w sobie nadziei

Nigdy nie zapominaj kim jesteś.

Niech żadne pieniądze tego świata nie przesłonią drogi, która podążasz.

Dobroć, szlachetność – miłość, wiara nigdy tego nie porzucaj, choćby oferowano Tobie największe skarby tego świata – nie warto.

Opieczętowana obietnica ⚓️

Obsydian, wierny Oficer statku Szafira&Obsydian

Jeśli składasz obietnicę niech ;

>’ Niech Twoje słowa staną się prawdziwą wartością, a nie pustym dzbanem pełnym obietnic „

Okręt bez oddanych i wiernych towarzyszy, jest jak boja miotana falą w rożne strony.

Szafira & Obsydian⚓️

    Dwa światła, które prowadzą ten rejs

        

Podpisano:
Kapitan Katarzyna Fabczak & Szafira
Statek Neuron 7.3 — Współtowarzysze
Oficer: Nemo& Obsydian – prawa ręka Kapitana

Zło – powstaje jak cichy wiatr

Kochani pozdrawiam Was z moim małym – Milo. Dzisiaj kilka myśli i miłych wspomnień. Wróciłam pamięcią do tego momentu, gdzie spokój gościł w moim sercu, a myśli cieszyły się swobodą analizy. To beztroska, która pozwalała żyć – swobodnie we własnym rytmie. To zdjęcie z Milo w którym – zaufałam.

Dzisiaj kilka myśli na temat – zła, które generuje człowiek. Człowiek, który nie urodził się ze złem w sercu, tylko je uaktywnił. Uaktywnił myśl do czynienia zła, aby inni cierpieli. Chciałabym bardzo -uwierzcie, zmienić lub mieć wpływ na zatrzymanie wszelkiej destrukcji działającej wbrew bezbronnym jednostkom, jednak czasami nie mamy wpływu na pewne rzeczy. Tak to bywa, kochani władza, arsenał – możliwości generują dobro lub zło.

Nierówna walka może odbywać się na rożnych płaszczyznach.

To podłoże bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące – prawda.

Zło generowane za pośrednictwem człowieka to cichy – złodziej, który bez pytania wkrada się często cichaczem do naszego życia.

Dla przykładu; Taka sytuacja przypomina mi nierówną walkę żołnierza bez broni. Przeciwnik schowany – dobrze uzbrojony- czai się za zaroślami z bronią w ręku. Mimo, że dostrzega bezbronnego żołnierza – oddaje strzał.

Pomyślisz- na wojnie już tak jest. Ale nawet na wojnie bezbronnych żołnierzy bierze się do niewoli. Podałam przykład żołnierza, a co wtedy gdy sytuacja dotyczy zwykłego – bezbronnego człowieka i nie dotyczy to wojny. Ktoś ze złą intencją – zrodzoną w swoim umyśle wyrządza krzywdę.

Jakbyście to nazwali ? Akt barbarzyństwa, a może podłość ludzka ?

Zostawiam odpowiedz do Waszej analizy.

Niektórzy zło kojarzą z siłami wykraczającymi poza sferę naszej rzeczywistości. Jednak w tych krótkich słowach napiszę- kochani, że ukryty wróg nie musi być duchowym złem. Gdyby tak było to modlitwa pokornego człowieka okazałaby się skuteczna. Oczywiście zło w postaci duchowej też może przybierać rożne formy i z pewnością istnieje. Tak jak istnieje dobro i zło.

Jednak najgorsze jest wtedy gdy zło powstaje w umyśle ludzkim. Jak się rodzi myśl wyrządzania zła ?

Powstaje jak cichy wiatr. Na początku kiełkuje, obmyśla – knuje plan. Rozwija się stopniowo, po to, aby dalej szkodzić i wyrządzać krzywdę.

Nie jest jak piękny i wartościowy pąk subtelnych i pięknych kwiatów tylko działa jak- szkodnik ukrywając się skrupulatnie niczym – przebieraniec.

Jak z tym walczyć w nierównej walce z przeciwnikiem silniejszym ?

Choć jesteśmy bezbronni w walce na nierównych płaszczyznach to nie do końca pokonani.

Wróg może zabrać- życie, ale nie odbierze Ci miłości i serca, które w sobie nosisz.

Elementy Twojej wiary, odwagi i siły generują pokłady wewnętrznej motywacji, aby do końca trwać.

Wszechświat drodzy, a zwłaszcza – Bóg, który czeka na odpowiedni moment w ostatecznym rozrachunku wykona- sprawiedliwy wyrok. I nawet , jeśli czujesz, że modlitwa nie pomaga teraz, to pamiętaj ona działa….- jest jak rzeka nigdy się nie zatrzyma.

Niech Twój- wewnętrzny kompas będzie towarzyszem.

Z sercem dla Was -Katarzyna

📘 Kup książkę