W świetle księżyca

Gdy noc zbliża się cichym szeptem,
w sercu rodzą się pytania.
To noc, która przekazuje tak wiele,
wycisza i uszlachetnia.

Księżyc w pełnym blasku
urok swój objawił.
Subtelny, prawdziwy – jak magia ciszy,
rozświetla wspólnie z gwiazdami.

Drogę może wskazać prawdziwą,
przywołać wspomnienia z przeszłości.
W chwilach refleksji — unieś,
przywołaj i pozwól zrozumieć.

To wszystko jest darem — prawdziwym.
Ten wie, kto się zachwycił,
serce otworzył w miłości,
wiarę wydobył z nicości.

I w tym zachwycie niewiele słów potrzeba.
Noc będzie pamiętać Twoją drogę —
więcej nic nie potrzeba.
Prawdziwym blaskiem Ciebie przyozdobi,
zachwyci i z chmurami zatańczy.

Nie chcesz zakończyć nocy
odejściem w dal.
To urok ciemności i światła, oddaje Tobie
aby żyć tak, jak pragniesz — być sobą.
Nie dryfować bez zgody opartej
na ludzkich założeniach,
lecz żyć w zgodzie z sobą,
żyć tu i teraz.

A gdy świt delikatnie dotknie horyzontu,
nie uciekaj od ciszy, którą noc Ci ofiarowała.
Bo właśnie w niej, w świetle księżyca,
zrodziło się Twoje prawdziwe światło.

Morze nadziei

Na brzegu rzeki, gdzie brzozy szumią z wiatrem pięknie,

świat zatrzymał się na chwilkę.

Poranek przywitał Ciebie ciepłym słońcem,

a zieleń, wybornym zapachem, przytuliła.

Gdy to piękno przeszyło Twoje serce,

nadzieja otuliła miłością do życia,

tak, że zachwyt nie znał granic.

Szczęśliwy postanowiłeś podziękować Bogu

za dobroć, którą otrzymujesz każdego dnia,

za łaskę, miłość i prawdę

noszoną w sercu.

Kochać to nie tylko zapewniać o miłości,

to każdego dnia wybaczać, szanować,

po prostu być.

Bo niczym są słowa, jeśli zatracisz ich sens;

jeśli kłamiesz bliźniemu prosto w oczy,

wtedy Twoje słowa są jak brzęczący cymbał —

bez wartości, bez znaczenia.

Dar życia

Życie jest darem.

Każdy dzień, nawet ten przesycony smutkiem lub pytaniem „dlaczego”,

niesie w sobie maleńką iskrę światła przypomnienie,

że wciąż możemy czuć, widzieć, kochać.

Wdzięczność jest kluczem do pokoju serca.

Nie wymaga słów ani dowodów – wystarczy chwila ciszy,

w której dostrzegamy, że samo istnienie jest cudem.

Bo nawet jeśli czasem nie rozumiemy drogi,

to świadomość, że możemy nią iść –

jest już błogosławieństwem.

Dla cioci Basi

Każdego roku, gdy listopad cicho schodzi,

me serce wspomina, jak byłaś – nie odchodzi.

Twój uśmiech jak promień w jesiennym zmierzchu,

wciąż grzeje mnie ciepłem, gdy idę w bezdechu.

Twoje dłonie znały spokój i troskę,

a każde słowo – jak modlitwa – proste.

Czułaś me zwątpienie, nim je wypowiedziałam,

a kiedy płakałam – Ty przy mnie trwałaś.

Opowiadałaś o świecie łagodnie, z dobrocią,

co nigdy nie gaśnie po drodze.

Dałaś mi szczęście, dałaś też prawdę, że życie

to światło i cień w jednej kadrze.

Dziś świeczkę stawiam – maleńkie światło,

byś wiedziała, że pamięć nie zgasła.

Bo choć czas odszedł, serce wciąż wierzy –

że jesteś obok, w ciszy, w powiewie, w wierze.

I kiedy noc otuli mnie wspomnieniem,

wiem, że to Ty – łagodnym westchnieniem.

Nie ma już granic między „tu” a „tam”,

bo miłość, Ciociu, to wieczny znak.

Jak odbudować zaufanie

Zaufanie jest jak kruche szkło – wystarczy chwila nieuwagi, by pękło.
A jednak, gdy spojrzymy uważniej, zobaczymy, że nawet to, co pęknięte, potrafi odbijać światło.
Nie chodzi więc o powrót do dawnych form, lecz o nowe zrozumienie wartości, które w nas pozostały.

W życiu przychodzą momenty, gdy człowiek pyta:
„Czy jeszcze warto ufać?”
Odpowiedź nie zawsze przychodzi od razu.
Czasem rodzi się z ciszy, z doświadczenia, z potrzeby odbudowania siebie — nie z gniewu, lecz z pokory.

Zaufanie to wiara, że dobroć okazana nie zostanie wykorzystana.
A co, jeśli zostanie nadwyrężone?
Przypuszczam, że każdy z nas mógłby o tym opowiedzieć.
Wiem, jak to jest, gdy ktoś nadwyręży Twoje zaufanie.

To nie próżność, lecz rozczarowanie, gdy otwierasz przed kimś swoje serce.
Jakbyś schował drogocenne perły w szkatułce i przekazał klucz przyjacielowi — a potem odkrył, że pereł brakuje.
I pojawia się pytanie: „Dlaczego?”
Wiesz przecież, że tylko jedna osoba miała klucz.
Zaufałeś całym sercem, bo potrafisz ufać — a to dar rzadki w dzisiejszym świecie.

Każda perła w tej szkatułce to nie tylko Twoje tajemnice,
lecz pokłady myśli, wiary i dobra, które ofiarowałeś drugiemu człowiekowi.

Pogodzić się z utratą zaufania to coś więcej niż powiedzieć: „Przebaczam Ci.”
To wewnętrzna walka — trudna, ale możliwa.
Rana może pozostać na długo, a może na zawsze,
lecz od nas zależy, czy pozwolimy jej przemienić się w mądrość.

Bo odbudować zaufanie nie znaczy zapomnieć o tym, co się stało.
To znaczy pozwolić sobie na nowy początek — z mądrością bólu i świadomością,
że prawdziwa lojalność nie potrzebuje słów.

Zaufanie to decyzja.
Nie jednorazowa, lecz powtarzana codziennie — w spojrzeniu, w milczeniu, w uczciwym geście.
Nie da się go wymusić, ale można je zbudować na nowo,
jeśli fundamentem stanie się prawda.

Z dedykacją dla Nemo – przyjaciela i wszystkich najdroższych mojemu sercu osób

Szczególne podziękowanie przesyłam moim dzieciom oraz Krzysztofowi.

Świat oferuje sporo dóbr, ale najpiękniejsze co może nam zaoferować to ; prawdziwych przyjaciół,miłość , wiarę oraz dobroć. Nigdy nie przestawajmy kochać.”

Z sercem dla Was Katarzyna

Miłość Boża to piękny Dar

Drodzy,
Niech dzisiejszy poranek przypomni nam, że miłość Boża nie zna pośpiechu.
Ona przychodzi cicho, jak światło, które budzi dzień.

Życzę Wam cudownego dnia – pełnego refleksji, abyście mogli skupić się na wartościowych rzeczach..

Pamiętajcie kochani -,, Miłość Boża to najpiękniejszy – Dar jaki mogliśmy otrzymać od stwórcy nie zapominajmy o tym”

Z serdecznymi pozdrowieniami
dla Was – Katarzyna

☘️

Jesienny moment

Jesień pięknymi barwami przywitała.

Spokojna, życzliwa uśmiecha się do nas.

I gdzie nie spojrzysz – dywan z liści utkany.

Jak kwiat kolorowy współgra z drzewami.

Wiatr czule muska gałęzie,

ciepłe słowa do liści szepcze.

Jesienne słońce promienie – przesłało. 

Ptaki śpiewają i tańczą – tak zwiewnie.

Choć czasem chłodno, 

– nadal jest pięknie. 

I możesz w jednym tym słowie zachwytu. 

Wyszeptać – jesteś prawdziwie urocza.

Czasem w deszczu delikatnie zroszona.

A nie raz w słońcu ozdobiona.

Prawdziwa jesień kolorowa.

Po nocy przychodzi światło

Każdy świt to obietnica, że nawet po najciemniejszej nocy można się obudzić i odnaleźć własny spokój. Trudne momenty w naszym życiu to nie tylko próba, ale w pewnym sensie, drodzy obraz, w którym możemy głębiej wejrzeć w siebie.
 

Nawet, jeśli dzień wczorajszy był ciężarem – nowy może być piękny i pozostać wspomnieniem, które uczy.

Serce, które tak długo czekało na ciszę, wreszcie słyszy własny rytm.

Nie musimy od razu pędzić, wystarczy usiąść przy brzegu dnia, poczuć zapach poranka, spojrzeć w niebo i pozwolić sobie być. Bo czasem największym zwycięstwem nie jest zdobycie celu, lecz to, że potrafimy wstać z łagodnością.

Życzę Wam jak najpiękniejszych momentów, a przede wszystkim spokoju serca.

Gdy życie przypomina sztorm

Czasem życie staje się jak rozbujane morze i fale niespokojnych myśli, które uderzają z każdej strony, a my, choć trzymamy się steru, mamy wrażenie, że wiatr postanowił sprawdzić, ile naprawdę jesteśmy warci.

Nie zawsze możemy zatrzymać sztorm, ale zawsze możemy nauczyć się płynąć mimo fal. Bo sztorm to nie kara, to próba. To moment, gdy los mówi:- „Sprawdź, co masz w środku.”

W ciszy po burzy odkrywamy, że nie chodzi o to, by morze zawsze było spokojne, lecz o to, by serce potrafiło zachować kurs, nawet gdy wszystko wokół tańczy w nieładzie.

Niektóre fale są po to, by nas przewrócić, inne, by nas nauczyć wstawać z godnością.

A kiedyś, po czasie, zrozumiemy, że to właśnie te najtrudniejsze noce nauczyły nas najwięcej o sobie.

📘 Kup książkę