Miejsce, które odwiedziłam wczoraj to cudowny zakątek w Szkocji.
Góry, las i rzeka wszystko w jednym miejscu doskonale się uzupełnia.
Szczerze – jestem pod wrażeniem tego cudownego miejsca.
W każdym kolejnym dniu mojej wyprawy po Szkocji spotykam drobne – cuda Ziemi wobec których nie idzie przejść obojętnie.
To miejsce jest – magiczne i wyjątkowe.
To w tym miejscu, kochani – powstaje chwila refleksji , respekt wobec uroku przyrody i pełen szacunek.
Rothiemurchus Lodge położone jest na terenie jednej z najstarszych i najbardziej cenionych posiadłości w Szkocji – Rothiemurchus Estate, w sercu Parku Narodowego Cairngorms.
To przestrzeń, w której natura i historia splatają się w sposób niemal nierozerwalny.
Otaczające lodge lasy są częścią ostatnich zachowanych kaledońskich lasów sosnowych w Europie.
Rothiemurchus Lodge
Rosną tu drzewa, które pamiętają czasy, gdy Highlands były dzikie, surowe i nieujarzmione.
W ich cieniu płynie rzeka Spey.
Rzeka Spey
Jedna z najważniejszych rzek Szkocji, od wieków obecna w życiu ludzi, zwierząt i krajobrazu.
Teren ten należał do klanu Grantów, a przez stulecia był świadkiem codziennego życia, wędrówek, polowań i zmagań z naturą, która nigdy nie była tu tłem, lecz głównym bohaterem.
Góry Cairngorms nie dominują tej przestrzeni , raczej czuwają nad nią, nadając jej poczucie trwałości i spokoju.
Rothiemurchus Lodge nie przytłacza monumentalnością.
Działa ciszą, rytmem przyrody i świadomością, że wszystko, co tu istnieje, trwało na długo przed nami i będzie trwać długo po nas.
To miejsce uczy uważności.
Zatrzymania się.
I prostego bycia bez pośpiechu.
Miejsce, które na długo pozostanie w mojej pamięci i sercu.
Balmoral to piękne miejsce, które charakteryzuje błogi spokój, a historia jest niesiona pośród ciszy lasu i majestatu choinek o których pisałam w poprzednim poście.
To wyjątkowe miejsce ma własną architekturę.
Posiadłość została kupiona w 1852 roku przez księcia Alberta, a obecny zamek wzniesiono w latach 1853–1856 według projektu Williama Smitha z Aberdeen, z osobistymi poprawkami samego Alberta.
Balmoral Castle Krajobraz, który nie jest tłem tylko częścią architektury Las , rzeka i ogród tworzą przestrzeń, która jest naturalną ramą dla tej posiadłości
Od początku nie miał być pałacem władzy, lecz domem i azylem, miejscem prywatnym – głęboko osadzonym w krajobrazie Highlands.
Do dziś Balmoral pozostaje prywatną własnością monarchy i nie należy do Crown Estate.
Balmoral Castle
Balmoral jest jednym z najczystszych przykładów szkockiego stylu baronialnego.
Wybór tej formy nie był przypadkowy.
Dla królowej Wiktorii i księcia Alberta styl ten stanowił świadome odwołanie do średniowiecznych zamków szkockich rodów , symboli trwałości, lojalności i więzi z ziemią.
Strzeliste wieże, smukłe baszty i asymetryczna bryła nie są wyłącznie dekoracją.
Wieże pełnią funkcję symboliczną: pionowe linie kierują wzrok ku górze, podkreślając ideę czujności, porządku i ciągłości ponad zmiennością czasu.
Dla Alberta, zafascynowanego historią i architekturą, były wyrazem odpowiedzialności i struktury.
Dla Wiktorii poczuciem bezpieczeństwa i schronienia, szczególnie po śmierci męża, gdy Balmoral stało się miejscem jej osobistej ciszy.
Styl baronialny niósł też romantyczną wizję Szkocji. Surowej, lecz wiernej tradycji; dzikiej, ale zakorzenionej.
Highlands były dla Wiktorii przestrzenią autentyczności i oddechu od dworskiego ceremoniału.
Dlatego Balmoral nie miał imponować rozmachem, lecz znaczeniem.
Zamek wzniesiono z lokalnego granitu z Aberdeenshire.
Szkocki styl baronialny Wieża zegarowa
Kamień twardy i odporny na surowy klimat północnej Szkocji.
Jego szaro-srebrna barwa zmienia się wraz ze światłem: w pochmurne dni stapia się z krajobrazem, a w słońcu nabiera niemal perłowego połysku.
To architektura, która nie dominuje nad naturą, lecz z nią współpracuje.
Charakterystyczne elementy stylu baronialnego — krenelaże, wykusze, strome dachy — mają zarówno wymiar estetyczny, jak i praktyczny, chroniąc przed wiatrem, śniegiem i deszczem.
Wieża zegarowa stanowi symboliczny punkt odniesienia, a mimo rozległości cała bryła zachowuje harmonię proporcji.
Wnętrza Balmoral podporządkowane są idei domu, a nie reprezentacyjnego pałacu.
Dominują naturalne materiały: kamień, drewno, ciężkie tkaniny i ręcznie wykonane detale. Wszystko to tworzy atmosferę schronienia i spokoju miejsca, które miało być azylem dla rodziny królewskiej, a nie manifestem władzy.
Balmoral Castle to architektura znaczeń: trwałość bez przepychu, godność bez ostentacji i cisza, która przyjmuje formę.
W dzisiejszym poście kilka ciekawych – refleksji z naszej wyprawy do Szkocji.
Towarzyszycie nam już od kilku lat w naszych wędrówkach – wirtualnie.
I bardzo Wam za to dziękuję.
Dziękuję, że:,, Jesteś ze mną w tej podróży ”
Miejsca które odwiedzam są również Waszym udziałem,
Wasze- komentarze wyraźnie to potwierdzają.
A ja z przyjemnością je dla Was publikuję.
Uwielbiam góry.
Budzą mój podziw i zachwyt.
W tym miejscu powstaje- refleksja i szacunek.
Ale nie tylko tutaj właściwe w każdym miejscu na Ziemi można cieszyć się z pięknego krajobrazu i wyrażać swoją wdzięczność.
Na pewno i Wy macie swoje- ulubione zakątki. Śmiało piszcie – jakie ? – chętnie poczytam.
A dzisiaj, kochani zdjęcia z naszego pierwszego miejsca w którym się zatrzymaliśmy , jak i również – troszkę historii, która z pewnością się przyda i poszerzy nasze horyzonty.
Jak ja to zawsze piszę – trochę wiedzy nie za mało.
Czasem wystarczy zatrzymać się dosłownie na chwilę w miejscu, które tak naprawdę niczego od nas nie oczekuje.
Campus O’May Ballater
Las uczy ciszy, góry pokory, a stare mury przypominają, że to, co trwa najdłużej, rodzi się bez pośpiechu.
Hotel w Szkocji – Campus O’May Hotel Ballater położony jest w sercu szkockiej przyrody, gdzie historia splata się z zielenią, a cisza ma własny głos.
Położony w Aberdeenshire – Campus O’May otoczony jest rozległym terenem o powierzchni około 16 hektarów.
Campus O’May
Ziemia o bogatej historii, sąsiadująca z obszarami należącymi do rodziny królewskiej, w tym z terenami Balmoral Castle – szkockiej rezydencji monarchii od XIX wieku.
Dawniej była to posiadłość myśliwska, dziś miejsce, w którym historia, natura i cisza szkockich Highlands spotykają się w harmonii, dając poczucie przestrzeni, oddechu i ponadczasowego spokoju.
Dobrze tu pobyć i nacieszyć oczy górskim klimatem.
Nasza wycieczka dopiero się rozpoczęła.
To nie koniec historii, – pięknych widoków oraz wszelkich informacji , które pozwolą nam lepiej poznać miejsca które odwiedzamy.