Leśne niespodzianki

Drodzy.

Podążając dalej leśną wędrówką…

🌲

Pojawiło się coś, co wielu z Was mogło uznać za zwykły „nalot” na drzewach.

A jednak to nie był mech.

To były porosty.

Delikatne, szare, zielonkawe formy, które oplatają gałęzie i pnie, jakby ktoś zawiesił na nich leśną koronkę.

Rosną powoli. Bardzo powoli.

Czasem kilka milimetrów w ciągu roku.

Porost nie jest jedną rośliną.

To niezwykłe połączenie dwóch organizmów:

grzyba i glonu (lub sinicy), które żyją razem w ścisłej współpracy.

Jedno daje ochronę i strukturę, drugie — zdolność do fotosyntezy.

To przykład symbiozy.

Współistnienia.

Porosty nie potrzebują gleby.

Czerpią wodę i składniki z powietrza.

Dlatego są tak wrażliwe na zanieczyszczenia tam, gdzie powietrze jest czyste, rosną obficie.

Ich obecność jest więc cichym znakiem:

tu oddycha się dobrze.

Patrząc na nie, pomyślałam, że w lesie nic nie rośnie przypadkiem.

To, co wydaje się niepozorne, bywa wskaźnikiem jakości świata, którego nie widzimy na pierwszy rzut oka.

Porosty uczą cierpliwości.

Współpracy.

I tego, że nawet najdelikatniejsza forma może przetrwać lata, jeśli warunki są sprzyjające.

Podążamy dalej🌲

Z sercem dla Was – Katarzyna

📘 Kup książkę