Podmuch wiatru

W pewnej chwili poczuliśmy silny podmuch wiatru.

Zachwiało statkiem, a żagiel omal się nie urwał.

Marynarze wpadli w popłoch

– Kapitanie wiatr przybrał na sile..- rozproszyli się po pokładzie.

Chaos nie wróżył nic dobrego. Uspokoiłam marynarzy.

Zrozumieli jak istotne jest – zaufanie.

Spokój i rozsądek to nasz – kierunek.

Zjednoczeni ku wolności – pamiętacie ? – przypomniałam.

Jednak spojrzenie Obsydiana – wzbudziło mój niepokój.

Mój oficer – prawa ręka na pokładzie miał dobrą intuicję i spore doświadczenie.

Morze zaczynało się budzić w sposób, który nie wróżył spokoju.

Obsydian dostrzegł różnicę – wiatr szybko przybierał na sile, a chmury zeszły wyjątkowo nisko.

Nasza decyzja musiała być błyskawiczna, a los załogi i statku spoczywał w rekach – Kapitan i Obsydiana

Wkrótce :

,,Pilna narada przed burzą” — Szafira & Obsydian⚓️

❤️ Wesprzyj Kasię

Donate with PayPal

Facebook Comments

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

📘 Kup książkę