Katarzyna Fabczak- autorka poezji i ,,Złotych Myśli", które poruszają serca czytelników. Tworzy refleksje oraz przesłania, a ich mottem jest życie w zgodzie z naturą, spokój wewnętrzny oraz cudowny wszechświat w którym można znaleźć wewnętrzny spokój.
Wcześniej prowadziła stronę ,, Zdrowo i Kolorowo Szczęśliwie" , dziś - w nowej
unowocześnionej odsłonie - dzieli się inspiracjami na Facebooku i Instagramie.
Nie po to, aby znaleźć odpowiedzi na wszystko, ale po to, aby pozwolić myślom trochę odpocząć.
Życie nie zawsze układa się tak, jak sobie zaplanowaliśmy.
Czasem coś przychodzi zbyt wcześnie, coś innego zbyt późno, a jeszcze coś długo pozostaje dla nas niezrozumiałe.
A jednak z biegiem czasu często odkrywamy, że wiele rzeczy miało swój właściwy moment.
Dlatego dziś chciałabym zostawić Wam prostą myśl:
więcej łagodności dla siebie, więcej spokoju w codzienności i więcej wiary w to, że nie każda droga musi być od razu jasna, aby prowadziła we właściwym kierunku.
Czasem wystarczy jeden spokojny poranek, jedna dobra myśl i odrobina nadziei, aby dzień stał się piękniejszy.
🌹
Życzę Wam dobrego dnia, spokoju, ciepła i małych chwil, które warto zauważyć.
Tomik Wierszy🌿 ; „Między Ciszą a Nadzieją” już wkrótce w papierowej wersji. 📖
Zbliża się moment na który czekałam.
Prace do jego wydania w formie papierowej powoli zmierzają w dobrym kierunku.
Wiem, że część z Was czeka właśnie na możliwość wzięcia tej książki do ręki, dlatego z przyjemnością informuję, że wkrótce będzie taka możliwość.
To dla mnie szczególne uczucie
🩵
Wiersze i refleksje, które przez długi czas powstawały w ciszy, wśród codziennych chwil, natury, nadziei i zwyczajnego życia, niedługo znajdą swoje miejsce również na prawdziwych kartach książki.📖
Dziękuję wszystkim, którzy pytali o papierowe wydanie, czekają na nie i okazują mojej twórczości tyle życzliwości. To naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Kiedy będę mogła przekazać Wam kolejne szczegóły oczywiście dam znać.
A dzisiaj zostawiam Was na chwilę z ; „Między Ciszą a Nadzieją”🩵
słoneczniki, od których rozpoczęliśmy naszą wspólną wędrówkę po ogrodach Tatton Park, pozostawiamy już powoli za sobą. 🌻
Cieszę się, że tak bardzo przypadły Wam do serca. Teraz jednak ruszamy dalej, bo przed nami kolejne miejsca, kolory i kwiaty, przy których naprawdę warto się zatrzymać.
Tym razem zapraszam Was do podziwiania pięknych dalii.
I tutaj natura zdecydowanie nie oszczędzała na kolorach.
Różowe, kremowe, żółte, morelowe, purpurowe
– delikatne i subtelne.
Okazałe i niemal stworzone po to, aby przyciągać wzrok.
Kiedy przyglądałam się im z bliska, urzekła mnie nie tylko różnorodność barw, lecz również budowa samych kwiatów.
Płatki układają się warstwa po warstwie, tworząc niezwykłe formy.
Czasem niemal idealnie regularne, innym razem bardziej swobodne i lekkie.
Każda inna, a każda piękna na swój sposób.
I oczywiście podczas spaceru miałam jeszcze jedną małą misję. 😁
Wśród tylu dalii zaczęłam wypatrywać tej, którą dobrze znam z własnego ogrodu.
I znalazłam.
To było bardzo sympatyczne spotkanie zobaczyć znajomy kwiat tutaj, pośród ogromnej różnorodności ogrodów Tatton Park.
Dlatego na zakończenie tego etapu pokażę Wam również małe porównanie:
dalia z Tatton Park i dalia z mojego ogrodu.
Prawda, że wyglądają prawie jak siostry bliźniaczki ?
Dalia z Tatton ParkDalia z mojego ogrodu
Dwa różne miejsca, a natura przemawia tym samym językiem.
💚
Nie będę wybierała najpiękniejszej, ponieważ wszystkie są przepiękne.
A jak Wam się podobają ? 🤔
Pewnie niektórzy z Was odnajdą wśród nich te swoje ulubione.
A może każdą kochacie, tak samo jak ja za to, że każda z nich ma swój osobliwy urok.
W następnej części naszej wędrówki skierujemy kroki w stronę kwiatów, na które sama bardzo czekałam.
Róże w Tatton Park. 🌹
Zobaczymy, czym nas zaskoczą i czy znajdziemy wśród nich takie, przy których trudno będzie przejść obojętnie.
Po rustykalnych kompozycjach, w których główną rolę odgrywały naturalne koszyczki, przyszedł czas na zupełnie inną oprawę zieleni.
Tym razem chciałabym zaprosić Was do świata tunezyjskiej ceramiki – wyrazistej, szkliwionej i niepowtarzalnej w swoim charakterze.
W tej niewielkiej kolekcji powstały trzy różne kompozycje.
Dwie z nich mogliście już zobaczyć na moich filmach, a trzecia pojawi się w tym tygodniu.
Każda jest inna, choć wszystkie łączy jedno – głęboka zieleń ceramiki, która stała się dla mnie inspiracją do stworzenia kolejnych roślinnych zestawień.
Pierwsza z nich – „Tunezyjska Zieleń”🌿
Kiedy wybierałam tę donicę, od razu zwróciłam uwagę na jej szkliwioną powierzchnię i głęboki odcień zieleni.
Światło wydobywa z niej różne tony, a naturalne różnice w szkliwieniu sprawiają, że sama ceramika staje się częścią kompozycji.
Nie chciałam więc jej przesłaniać.
Wybrałam sukulenty o rozetowym pokroju, a największą rozetę umieściłam w centrum.
Towarzyszą jej mniejsze rośliny oraz delikatny rozchodnik, który z czasem zaczął miękko wychodzić pomiędzy nimi.
Przy tworzeniu takich kompozycji zawsze lubię obserwować, jak poszczególne rośliny zaczynają ze sobą współgrać.
Najpierw jest pomysł i pierwsze ułożenie, później drobne poprawki, a dopiero na końcu przychodzi moment, kiedy wiem, że już niczego nie chcę dodawać.
Tutaj ostatnim elementem stały się jasne dekoracyjne kamienie.
Rozświetliły całość i stworzyły kontrast zarówno dla zieleni sukulentów, jak i ciemnej tunezyjskiej ceramiki.
W tej kolekcji szczególnie zależało mi na tym, aby donica nie była jedynie naczyniem dla roślin.
Jej kolor, połysk i charakterystyczne szkliwienie mają własną dekoracyjną wartość.
Dlatego dobierając rośliny, starałam się stworzyć kompozycję, w której ceramika i natura wzajemnie się uzupełniają.
„Tunezyjska Zieleń” stała się pierwszą z trzech takich opowieści.
Każda z pozostałych otrzymała jednak zupełnie inny charakter, ponieważ nawet podobna ceramika może stać się początkiem całkiem innej ogrodowej inspiracji.
Wkrótce pokażę Wam kolejną.
Do usłyszenia zatem wkrótce w Ogrodowych Inspiracjach Kasi 🌿
dzisiaj chciałabym zaprosić Was do krótkiej chwili wyciszenia…
Do miejsca, w którym codzienny zgiełk na moment cichnie, a my możemy zatrzymać się przy tym, co czasami pozostaje niezauważone, przy spokoju, naturze, nadziei i wierze. 🌿
„Odrobina Ciszy” jest jednym z tych wierszy, które są mi szczególnie bliskie.
Napisałam go z potrzeby zatrzymania się i wsłuchania w ciszę, która, choć czasem zagłuszana przez troski codzienności wciąż pozostaje bardzo blisko.
Dzisiaj oddaję ją również Wam.
Zapraszam do przeczytania mojego wiersza.
,,Odrobina Ciszy”
🕊️🩵
Zapukała tak cicho i delikatnie,
– odrobina ciszy.
A ja otworzyłam jej drzwi,
prosto do mojego serca.
Spokojna i taka cicha…
Troskliwa, ponieważ przyszła
ukoić moje myśli.
Nie pytała o nic.
A ja nie szukałam jej pośród zgiełku.
Nie muszę, ponieważ jest blisko zawsze,
choć czasem troski tego świata próbują ją zagłuszyć.
Zwiewna niczym lekki wiatr…,
który za oknem delikatnie kołysze gałęziami drzew.
Kolorowa jak kwiaty,
które nawet w pochmurny dzień są
– ujmujące za serce…
To właśnie tam jest odrobina ciszy,
rozproszona wśród darów natury.
Błękitne niebo w towarzystwie chmur
– połączone z ciszą…
uchyla odrobinę spokoju.
To cichy i piękny obraz nieba
namalowany w niebieskim odcieniu.
Odrobina ciszy znajduje się tak blisko.
W darach natury,
które szepczą do serca czułe słowa.
W szczęściu,
które uśmiecha się delikatnie..
sprawiając, że każdy kolejny dzień
staje się spokojniejszy.
W nadziei,
która podnosi na duchu i wzmacnia.
I w wierze,
która pozwala trwać.
Dlatego zapraszam odrobinę ciszy,
każdego poranka otwieram jej drzwi
do mojego serca.
Niech zawsze będzie przy mnie blisko.
Niech jej spokój w mojej duszy
już na stałe zamieszka.
Wiersz miał również swoją niedzielną recytację, podczas której jak zawsze towarzyszył mi mój wierny przyjaciel Milo. 🐾❤️ Dziękujemy za wszystkie piękne słowa i za to, że byliście wtedy razem z nami.
wrzesień już otworzył swoje drzwi, a wraz z nim coraz wyraźniej czujemy zbliżającą się jesień.
Dzisiaj chcę jednak na chwilę powrócić do jesieni ubiegłego roku…
Byliście wtedy ze mną.
Na filmie z ubiegłego roku pokazywałam cudowny dywan z kolorowych liści, szum wiatru, który kołysał delikatnie gałązkami drzew i każdy osobliwy urok Pani jesieni, którą wspólnie mogliśmy podziwiać.
Niestety jesień ubiegłego roku przeszła już do historii i została w naszych sercach.
❤️
Ale zostawiłam po niej wspomnienie.
Czas i historię zatrzymają w liściach…
Kolorowy i prawdziwy bukiecik zapisany historią minionych miesięcy.🍂
Kiedy dzisiaj na niego patrzę, nie widzę starych, wysuszonych liści.
Widzę życie, które na chwilę zasnęło…
Cudowne życie w darach natury, które budzi się każdej kolejnej wiosny, aby zaszczycić nas ponownie cudownym urokiem barw, świeżości i piękna.
„Nic w życiu i w przyrodzie nie dzieje się przypadkiem…”
Liście i zatrzymana w nich historia również.
Bo wszystko w życiu ma określony cel…
Nasze życie również, tak kruche i delikatne niczym liście spadające z drzew.
Bukiet, który stworzyłam przypomina właśnie o tym każdego dnia.
Delikatne i kruche życie, a zarazem piękne, ponieważ w wybornym towarzystwie każdej pory roku za którą jestem niezmiernie wdzięczna.
Wkrótce Wam go pokarzę, kiedy za oknem będziemy dostrzegać kolejne spadające liście,,,,
– cześć naszej wspólnej historii z naturą.
Historii kruchego życia ludzkiego połączonego ze światem , który tak pięknie uchyla nam drzwi do szczęścia.
Bo przemijanie również może być piękne, a natura nigdy nie wyrzuca swojej historii.
Pozwala jej spokojnie zasnąć, aby pewnego dnia życie mogło rozpocząć swoją opowieść od nowa. 🌱
Z wdzięcznością za każdy dar natury.
🙏🍂
Niech każdy dzień będzie dla Was spokojny i radosny, tak jak kolorowa Pani jesień.
Rustykalne koszyczki zakończyły jeden z naszych małych ogrodowych etapów, ale „Ogrodowe Inspiracje Kasi” na tym się nie kończą.
Przede mną kolejne kompozycje, nowe połączenia roślin, donice i pomysły, którymi chciałabym się z Wami dzielić spokojnie, krok po kroku.
W opisie znajdziecie informacje na temat
obiecanych tunezyjskich doniczek.
💚
Niektóre z moich kompozycji mogliście zobaczyć na opublikowanym filmie.
A wkrótce opowiem Wam więcej na temat sposobu przygotowania, połączenia roślin i pielęgnacji.
Drodzy, ogród nie musi być skończonym projektem.
Może zmieniać się razem z nami od jednego małego pomysłu do następnego.
Właściwie w każdym miejscu można stworzyć zieloną własną przestrzeń.
Dom pełen kwiatów, które w pochmurny dzień wnoszą odrobinę świeżości i uroczej zieleni lub balkon czy parapet, odpowiednio zagospodarowany może stać się naszym małym zielonym zakątkiem.
Możliwości jest naprawdę dużo, a wszystko zależy tak naprawdę od nas i naszego pomysłu.
Dlatego zapraszam Was do mojego ogrodowego świata.
Będziemy wspólnie odkrywać nowe pomysły, a ja chętnie poczytam o Waszych.
Dziękuję, że aktywnie uczestniczycie w naszych wspólnych rozmowach i przesyłacie kwiaty, które możemy podziwiać.