Głębia oceanu

Drodzy, 🥰
Jak wiecie powstaje nowy ; tomik wierszy📖
Każdy z rozdziałów, tworzę z serca i należytą uwagą.
Nie spieszę się, ponieważ poezja nie potrzebuje pośpiechu. 
Poezja to spokóǰ myśli, rytm serca i refleksja, która unosi myśli w dal :
– jak delikatnie rozbujana fala pozostawiająca na brzegu muszelki.

Pierwszy rozdział już ukończyłam.
Kolejny jest o głębi oceanu.
Głębi w której życie trwa. 
Bo ocean nie prosi o nic wiecej jak tylko o spokóǰ i ciszę.

Dzisiaj pragnę podzielić się z Wami  fragmentem mojego wiersza.
Niech pozostanie z Wami  na długo w Waszych sercach

🩵 

Reszta, kochani dojrzewa w ciszy.
Dziękuję, że jesteście ze mną w tej podróży.

,, Pod powierzchnią”

Pod powierzchnią oceanu.
Nie ma pośpiechu.
Ocean kołysze delikatnie 
– jak kołysanka do snu,
która ucisza myśli i uspokaja serce.

Fale zostają na górze, a w dole 
wszystko oddycha ciszej i spokojniej.

Światło opada powoli,
bez pośpiechu ale z pełną pokorą.

Przesłanie, które uczy.
Moment, który trwa —
jak fala dryfująca bez końca.

Słoneczna energia rozprasza się
w turkusie wody, czyniąc ją 
– szlachetną głębią 

Na powierzchni jest niczym szafir.
W otchłani zaś — granat ciemny.

Kamienie nie walczą z prądem.
Leżą, rozrzucone przez ocean
— jak korale zdobiące dno.

Rośliny delikatnie pulsują w rytmie,
kołysane bez sprzeciwu.

Głębia nie jest pustką.
Jest przestrzenią w której serce 
przestaje krzyczeć i zaczyna słuchać.

Każdy moment to historia.
Życie, które w ciszy istnieje.

Nie mówi głośno.
Uczy prawdy i szacunku.

Ocean nie oczekuje niczego więcej
niż spokoju i ciszy. 

🌊

Z sercem dla Was ❤️

Mój mały świat

Niebo nie cofa światła

Niebo nie pamięta wczoraj.

Nie liczy chmur.

Nie rozlicza burz.

Otwiera się o świcie,

jak ktoś, kto nie boi się

– zaczynać od nowa.

Ptaki unoszą się wysoko,

bo wiedzą jedno —

nie trzeba pytać o zgodę na lot.

Słońce przebija się przez drzewa,

bez tłumaczeń i bez wahania.

Pragnę być- silna.

Nawet, gdy ukryte siły nie mają

-litości.

Nawet, gdy nikt nie pytał się o zdanie.

Nie chcę stracić horyzontu

To mój – mały świat gdzie,

ja jestem jego częścią

Nie mam zamiaru

– oddawać mojej przestrzeni,

milknąć przez czyjś cień.

Nie poddam się bo jestem pełna

-wiary i nadziei

Bo niebo każdego dnia

pokazuje,

że można świecić mimo wszystko.

Tomik wierszy

Drodzy.

Wkrótce kolejny etap. Tomik wierszy.

Po wydaniu książki wiele osób pytało mnie:

„Co dalej?”.

Odpowiedź dojrzewała spokojnie.

Nie w pośpiechu.

Nie z obowiązku.

Z potrzeby serca.

Rozpoczynam pracę nad autorskim tomikiem wierszy.

Wiele z tych tekstów już znacie.

Czytaliście je w moich porannych

„Złotych Myślach”

W refleksjach publikowanych na blogu, w krótkich formach, które pojawiały się między codziennością a ciszą wieczoru.

Niektóre z nich odnajdą się w tomiku w nowym układzie, w większej całości, z odpowiednim rytmem i oddechem.

Inne pozostaną wyłącznie tutaj, na blogu bo to właśnie tu rodzą się pierwsze słowa.

Dla nowych czytelników kilka słów o mnie.

Piszę o życiu o naturze i o wewnętrznej sile, które każdego dnia buduję sukcesywnie.

Tworzę książki, poezję i refleksje, które mają być zatrzymaniem i refleksją w świecie, który zbyt szybko podąża.

Chcę, aby słowo było przestrzenią, nie tylko treścią.

Ten blog to nie tylko miejsce publikacji.

To archiwum myśli.

To droga, którą idę razem z Wami.

Jeżeli byliście przy mojej książce dziękuję.

❤️

Jeżeli trafiliście tu po raz pierwszy zapraszam, zostańcie.

Tomik powstaje.

A ja z radością zapraszam Was, byście towarzyszyli mi w tej poetyckiej podróży od pierwszego wersetu do ostatniej kropki.

Z sercem dla Was Katarzyna

Kot i magia słów

Poezja rozgrzewa serce.

Jest jak balsam, który koi myśli.

Koty pomagają poczuć magię słów i wzniecić ukryte uczucia…

A w poezji potrafią przekazać nam swój błogi spokój.

Jeżyk- nocna wyprawa

Noc otuliła ogród miękkim szeptem deszczu.

Wśród mokrych liści, pod osłoną ciszy, pojawił się mały wędrowiec z igiełkami na grzbiecie.

Taki malutki i piękny, każdej nocy przychodzi i każde miejsce zwiedza i wszędzie wchodzi.

Zatrzymał się przy jabłku, które czekało na niego – jak prezent zostawiony z troską.

Powąchał je ostrożnie, jakby chciał zrozumieć intencję.

Jeżyki nie jedzą jabłek – lecz wyczuwają owoców magię.

Zrobił krok jak dżentelmen, który docenia gest, ale ma własne zwyczaje.

Nie jabłko było jego celem, lecz droga przed siebie do celu – wytrwale.

I wiedział, że jabłko z miłości gospodarz zostawił.

Truchtał cichutko – przyjaciel mały.

A ogród — choć cichy — na chwilę zrobił się bardziej żywy.

Drodzy, jeżyk naprawdę przychodzi każdego wieczoru do mojego ogrodu.

Truchta spokojnie – bez obaw szukając smakołyków dla siebie.

W tej błogiej ciszy każdy ma coś dla siebie.

Ja chwilę refleksji, a on spokój i bezpieczeństwo którego potrzebuje.

Pozdrawiam serdecznie- Katarzyna

W świetle księżyca

Gdy noc zbliża się cichym szeptem,
w sercu rodzą się pytania.
To noc, która przekazuje tak wiele,
wycisza i uszlachetnia.

Księżyc w pełnym blasku
urok swój objawił.
Subtelny, prawdziwy – jak magia ciszy,
rozświetla wspólnie z gwiazdami.

Drogę może wskazać prawdziwą,
przywołać wspomnienia z przeszłości.
W chwilach refleksji — unieś,
przywołaj i pozwól zrozumieć.

To wszystko jest darem — prawdziwym.
Ten wie, kto się zachwycił,
serce otworzył w miłości,
wiarę wydobył z nicości.

I w tym zachwycie niewiele słów potrzeba.
Noc będzie pamiętać Twoją drogę —
więcej nic nie potrzeba.
Prawdziwym blaskiem Ciebie przyozdobi,
zachwyci i z chmurami zatańczy.

Nie chcesz zakończyć nocy
odejściem w dal.
To urok ciemności i światła, oddaje Tobie
aby żyć tak, jak pragniesz — być sobą.
Nie dryfować bez zgody opartej
na ludzkich założeniach,
lecz żyć w zgodzie z sobą,
żyć tu i teraz.

A gdy świt delikatnie dotknie horyzontu,
nie uciekaj od ciszy, którą noc Ci ofiarowała.
Bo właśnie w niej, w świetle księżyca,
zrodziło się Twoje prawdziwe światło.

Morze nadziei

Na brzegu rzeki, gdzie brzozy szumią z wiatrem pięknie,

świat zatrzymał się na chwilkę.

Poranek przywitał Ciebie ciepłym słońcem,

a zieleń, wybornym zapachem, przytuliła.

Gdy to piękno przeszyło Twoje serce,

nadzieja otuliła miłością do życia,

tak, że zachwyt nie znał granic.

Szczęśliwy postanowiłeś podziękować Bogu

za dobroć, którą otrzymujesz każdego dnia,

za łaskę, miłość i prawdę

noszoną w sercu.

Kochać to nie tylko zapewniać o miłości,

to każdego dnia wybaczać, szanować,

po prostu być.

Bo niczym są słowa, jeśli zatracisz ich sens;

jeśli kłamiesz bliźniemu prosto w oczy,

wtedy Twoje słowa są jak brzęczący cymbał —

bez wartości, bez znaczenia.

Jesienny moment

Jesień pięknymi barwami przywitała.

Spokojna, życzliwa uśmiecha się do nas.

I gdzie nie spojrzysz – dywan z liści utkany.

Jak kwiat kolorowy współgra z drzewami.

Wiatr czule muska gałęzie,

ciepłe słowa do liści szepcze.

Jesienne słońce promienie – przesłało. 

Ptaki śpiewają i tańczą – tak zwiewnie.

Choć czasem chłodno, 

– nadal jest pięknie. 

I możesz w jednym tym słowie zachwytu. 

Wyszeptać – jesteś prawdziwie urocza.

Czasem w deszczu delikatnie zroszona.

A nie raz w słońcu ozdobiona.

Prawdziwa jesień kolorowa.

📘 Kup książkę