Tomik wierszy

Drodzy.

Wkrótce kolejny etap. Tomik wierszy.

Po wydaniu książki wiele osób pytało mnie:

„Co dalej?”.

Odpowiedź dojrzewała spokojnie.

Nie w pośpiechu.

Nie z obowiązku.

Z potrzeby serca.

Rozpoczynam pracę nad autorskim tomikiem wierszy.

Wiele z tych tekstów już znacie.

Czytaliście je w moich porannych

„Złotych Myślach”

W refleksjach publikowanych na blogu, w krótkich formach, które pojawiały się między codziennością a ciszą wieczoru.

Niektóre z nich odnajdą się w tomiku w nowym układzie, w większej całości, z odpowiednim rytmem i oddechem.

Inne pozostaną wyłącznie tutaj, na blogu bo to właśnie tu rodzą się pierwsze słowa.

Dla nowych czytelników kilka słów o mnie.

Piszę o życiu o naturze i o wewnętrznej sile, które każdego dnia buduję sukcesywnie.

Tworzę książki, poezję i refleksje, które mają być zatrzymaniem i refleksją w świecie, który zbyt szybko podąża.

Chcę, aby słowo było przestrzenią, nie tylko treścią.

Ten blog to nie tylko miejsce publikacji.

To archiwum myśli.

To droga, którą idę razem z Wami.

Jeżeli byliście przy mojej książce dziękuję.

❤️

Jeżeli trafiliście tu po raz pierwszy zapraszam, zostańcie.

Tomik powstaje.

A ja z radością zapraszam Was, byście towarzyszyli mi w tej poetyckiej podróży od pierwszego wersetu do ostatniej kropki.

Z sercem dla Was Katarzyna

Kot i magia słów

Poezja rozgrzewa serce.

Jest jak balsam, który koi myśli.

Koty pomagają poczuć magię słów i wzniecić ukryte uczucia…

A w poezji potrafią przekazać nam swój błogi spokój.

Jeżyk- nocna wyprawa

Noc otuliła ogród miękkim szeptem deszczu.

Wśród mokrych liści, pod osłoną ciszy, pojawił się mały wędrowiec z igiełkami na grzbiecie.

Taki malutki i piękny, każdej nocy przychodzi i każde miejsce zwiedza i wszędzie wchodzi.

Zatrzymał się przy jabłku, które czekało na niego – jak prezent zostawiony z troską.

Powąchał je ostrożnie, jakby chciał zrozumieć intencję.

Jeżyki nie jedzą jabłek – lecz wyczuwają owoców magię.

Zrobił krok jak dżentelmen, który docenia gest, ale ma własne zwyczaje.

Nie jabłko było jego celem, lecz droga przed siebie do celu – wytrwale.

I wiedział, że jabłko z miłości gospodarz zostawił.

Truchtał cichutko – przyjaciel mały.

A ogród — choć cichy — na chwilę zrobił się bardziej żywy.

Drodzy, jeżyk naprawdę przychodzi każdego wieczoru do mojego ogrodu.

Truchta spokojnie – bez obaw szukając smakołyków dla siebie.

W tej błogiej ciszy każdy ma coś dla siebie.

Ja chwilę refleksji, a on spokój i bezpieczeństwo którego potrzebuje.

Pozdrawiam serdecznie- Katarzyna

W świetle księżyca

Gdy noc zbliża się cichym szeptem,
w sercu rodzą się pytania.
To noc, która przekazuje tak wiele,
wycisza i uszlachetnia.

Księżyc w pełnym blasku
urok swój objawił.
Subtelny, prawdziwy – jak magia ciszy,
rozświetla wspólnie z gwiazdami.

Drogę może wskazać prawdziwą,
przywołać wspomnienia z przeszłości.
W chwilach refleksji — unieś,
przywołaj i pozwól zrozumieć.

To wszystko jest darem — prawdziwym.
Ten wie, kto się zachwycił,
serce otworzył w miłości,
wiarę wydobył z nicości.

I w tym zachwycie niewiele słów potrzeba.
Noc będzie pamiętać Twoją drogę —
więcej nic nie potrzeba.
Prawdziwym blaskiem Ciebie przyozdobi,
zachwyci i z chmurami zatańczy.

Nie chcesz zakończyć nocy
odejściem w dal.
To urok ciemności i światła, oddaje Tobie
aby żyć tak, jak pragniesz — być sobą.
Nie dryfować bez zgody opartej
na ludzkich założeniach,
lecz żyć w zgodzie z sobą,
żyć tu i teraz.

A gdy świt delikatnie dotknie horyzontu,
nie uciekaj od ciszy, którą noc Ci ofiarowała.
Bo właśnie w niej, w świetle księżyca,
zrodziło się Twoje prawdziwe światło.

Morze nadziei

Na brzegu rzeki, gdzie brzozy szumią z wiatrem pięknie,

świat zatrzymał się na chwilkę.

Poranek przywitał Ciebie ciepłym słońcem,

a zieleń, wybornym zapachem, przytuliła.

Gdy to piękno przeszyło Twoje serce,

nadzieja otuliła miłością do życia,

tak, że zachwyt nie znał granic.

Szczęśliwy postanowiłeś podziękować Bogu

za dobroć, którą otrzymujesz każdego dnia,

za łaskę, miłość i prawdę

noszoną w sercu.

Kochać to nie tylko zapewniać o miłości,

to każdego dnia wybaczać, szanować,

po prostu być.

Bo niczym są słowa, jeśli zatracisz ich sens;

jeśli kłamiesz bliźniemu prosto w oczy,

wtedy Twoje słowa są jak brzęczący cymbał —

bez wartości, bez znaczenia.

Jesienny moment

Jesień pięknymi barwami przywitała.

Spokojna, życzliwa uśmiecha się do nas.

I gdzie nie spojrzysz – dywan z liści utkany.

Jak kwiat kolorowy współgra z drzewami.

Wiatr czule muska gałęzie,

ciepłe słowa do liści szepcze.

Jesienne słońce promienie – przesłało. 

Ptaki śpiewają i tańczą – tak zwiewnie.

Choć czasem chłodno, 

– nadal jest pięknie. 

I możesz w jednym tym słowie zachwytu. 

Wyszeptać – jesteś prawdziwie urocza.

Czasem w deszczu delikatnie zroszona.

A nie raz w słońcu ozdobiona.

Prawdziwa jesień kolorowa.

W kroplach rosy

W kroplach rosy… myśl zabłysła — cicha.
Świt drży jeszcze cicho na zielonych rzęsach traw.
Liście akacji zadumane otulone chłodnym dotykiem
kropli jak mgła — nie łzami, lecz darem życia.

Słońce rozświetla wcześnie  zielony rytm,
a liście śpiewają melodię ciszy.
Każda kropla jak perła pamięci
odbija niebo i odbicie duszy.
Dar ten – rosa, co wraca każdego ranka
.

Spotyka się z czułością akacji i w promieniach słońca
rozpoczyna wspólny taniec.
Zanim dzień powie: „jestem” — w tej jednej chwili
wszystko staje się… prawdziwe.

📘 Kup książkę