Jeżyk- nocna wyprawa

Noc otuliła ogród miękkim szeptem deszczu.

Wśród mokrych liści, pod osłoną ciszy, pojawił się mały wędrowiec z igiełkami na grzbiecie.

Taki malutki i piękny, każdej nocy przychodzi i każde miejsce zwiedza i wszędzie wchodzi.

Zatrzymał się przy jabłku, które czekało na niego – jak prezent zostawiony z troską.

Powąchał je ostrożnie, jakby chciał zrozumieć intencję.

Jeżyki nie jedzą jabłek – lecz wyczuwają owoców magię.

Zrobił krok jak dżentelmen, który docenia gest, ale ma własne zwyczaje.

Nie jabłko było jego celem, lecz droga przed siebie do celu – wytrwale.

I wiedział, że jabłko z miłości gospodarz zostawił.

Truchtał cichutko – przyjaciel mały.

A ogród — choć cichy — na chwilę zrobił się bardziej żywy.

Drodzy, jeżyk naprawdę przychodzi każdego wieczoru do mojego ogrodu.

Truchta spokojnie – bez obaw szukając smakołyków dla siebie.

W tej błogiej ciszy każdy ma coś dla siebie.

Ja chwilę refleksji, a on spokój i bezpieczeństwo którego potrzebuje.

Pozdrawiam serdecznie- Katarzyna

W świetle księżyca

Gdy noc zbliża się cichym szeptem,
w sercu rodzą się pytania.
To noc, która przekazuje tak wiele,
wycisza i uszlachetnia.

Księżyc w pełnym blasku
urok swój objawił.
Subtelny, prawdziwy – jak magia ciszy,
rozświetla wspólnie z gwiazdami.

Drogę może wskazać prawdziwą,
przywołać wspomnienia z przeszłości.
W chwilach refleksji — unieś,
przywołaj i pozwól zrozumieć.

To wszystko jest darem — prawdziwym.
Ten wie, kto się zachwycił,
serce otworzył w miłości,
wiarę wydobył z nicości.

I w tym zachwycie niewiele słów potrzeba.
Noc będzie pamiętać Twoją drogę —
więcej nic nie potrzeba.
Prawdziwym blaskiem Ciebie przyozdobi,
zachwyci i z chmurami zatańczy.

Nie chcesz zakończyć nocy
odejściem w dal.
To urok ciemności i światła, oddaje Tobie
aby żyć tak, jak pragniesz — być sobą.
Nie dryfować bez zgody opartej
na ludzkich założeniach,
lecz żyć w zgodzie z sobą,
żyć tu i teraz.

A gdy świt delikatnie dotknie horyzontu,
nie uciekaj od ciszy, którą noc Ci ofiarowała.
Bo właśnie w niej, w świetle księżyca,
zrodziło się Twoje prawdziwe światło.

Morze nadziei

Na brzegu rzeki, gdzie brzozy szumią z wiatrem pięknie,

świat zatrzymał się na chwilkę.

Poranek przywitał Ciebie ciepłym słońcem,

a zieleń, wybornym zapachem, przytuliła.

Gdy to piękno przeszyło Twoje serce,

nadzieja otuliła miłością do życia,

tak, że zachwyt nie znał granic.

Szczęśliwy postanowiłeś podziękować Bogu

za dobroć, którą otrzymujesz każdego dnia,

za łaskę, miłość i prawdę

noszoną w sercu.

Kochać to nie tylko zapewniać o miłości,

to każdego dnia wybaczać, szanować,

po prostu być.

Bo niczym są słowa, jeśli zatracisz ich sens;

jeśli kłamiesz bliźniemu prosto w oczy,

wtedy Twoje słowa są jak brzęczący cymbał —

bez wartości, bez znaczenia.

Jesienny moment

Jesień pięknymi barwami przywitała.

Spokojna, życzliwa uśmiecha się do nas.

I gdzie nie spojrzysz – dywan z liści utkany.

Jak kwiat kolorowy współgra z drzewami.

Wiatr czule muska gałęzie,

ciepłe słowa do liści szepcze.

Jesienne słońce promienie – przesłało. 

Ptaki śpiewają i tańczą – tak zwiewnie.

Choć czasem chłodno, 

– nadal jest pięknie. 

I możesz w jednym tym słowie zachwytu. 

Wyszeptać – jesteś prawdziwie urocza.

Czasem w deszczu delikatnie zroszona.

A nie raz w słońcu ozdobiona.

Prawdziwa jesień kolorowa.

W kroplach rosy

W kroplach rosy… myśl zabłysła — cicha.
Świt drży jeszcze cicho na zielonych rzęsach traw.
Liście akacji zadumane otulone chłodnym dotykiem
kropli jak mgła — nie łzami, lecz darem życia.

Słońce rozświetla wcześnie  zielony rytm,
a liście śpiewają melodię ciszy.
Każda kropla jak perła pamięci
odbija niebo i odbicie duszy.
Dar ten – rosa, co wraca każdego ranka
.

Spotyka się z czułością akacji i w promieniach słońca
rozpoczyna wspólny taniec.
Zanim dzień powie: „jestem” — w tej jednej chwili
wszystko staje się… prawdziwe.

📘 Kup książkę