Przygotowanie do podróży ⚓️

Po symbolicznym przemalowaniu wróciliśmy do obowiązków. Trzeba było przejrzeć liny, zabezpieczyć burty, ujednolicić wachty. Wiedziałam, że czekają nas zawirowania, że wyprawa nie będzie łatwa.

Zmiana herbu podniosła nastrój załogi, ale czy są w pełni gotowi… ? To myśli z którymi się biłam….

Oficer Obsydian zapewnił, że załoga w pełni gotowa, a morale wysokie.

Jednak ja wiedziałam, że nadmierny spokój nigdy nie trwa długo na otwartym morzu.

Ale byłam pewna jednego:

Ruszymy dalej, nie dlatego, że było nam łatwo lecz dlatego, że po raz pierwszy płyniemy naprawdę razem.

⚓️

Wkrótce kolejna część-,, Narada przed burzą”- Zapraszam.

Mobilizacja – Nowy Herb⚓️

Nocna refleksja w obecności księżyca – przyniosła mi nowe projekty, które należało omówić z załogą. Rano wezwałam ich na górny pokład.

Czułam, że każdy z nich zrozumiał już wagę poprzednich wydarzeń, jednak teraz musieliśmy zjednoczyć rytm serc, bo tylko wtedy nasz statek popłynie dalej.

Po musztrze i naprawie silnika wiedziałam, że statek potrzebował nowego początku.

Dziś pracujemy jak -,, jedno ciało” — powiedziałam.

Oficer – Obsydian będzie sprawował pieczę nad wszystkim.

I w tej ciszy było więcej zgody niż w niejednym okrzyku bojowym. Marynarze aż zaniemówili z wrażenia, a Obsydian jak zawsze z dumą spoglądał na – kapitan.

Przemalowanie statku- oświadczyła kapitan — tak marynarze to ważna misja.

To nowa era początku – naszego wspólnego początku – oddania i jedności.

Nasz herb to – serce, fala, kompas.

Kompas będzie naszym niezmiennym drogowskazem kurs, który wskaże odpowiedni rytm, aby odważnie prowadzić statek przez – wzburzone morze.

Serce symbol – jedności, oddania i wspólnego celu.

Fala- wspólny rytm z pełnym poszanowaniem.

Choć morze bywa kapryśne i niespokojne nasza wyprawa to – zjednoczony duch oraz wiara w to, że każdy napotkany sztorm zdołamy wspólnie – przetrwać.

Każdy marynarz namalował jedną linię. Nie po to, by zaznaczyć swoje ego, ale by pokazać, że każdy ma udział w dalszej wyprawie.

Kiedy herb rozbłysnął pod światłem dnia, statek wyglądał jak odnowiony duch — silniejszy, dojrzalszy, świadomy.

Kapitan – Szafira wraz z Oficerem Obsydian spojrzeli z duma na statek i dzielnych marynarzy.

Statek gotowy do kolejnej wyprawy z większą mocą i pełnym oddaniem załogi.

Przygotowanie do podróży — nowy etap, nowy kurs

Szafira & Obsydian⚓️

  Dwa światła, które prowadzą ten rejs

Zimowy błogi spokój

W ciszy zimy odkrywamy, że prawdziwe ciepło nie płynie z ognia, lecz z serca.

Piękna pora roku, która uczy, jak rodzi się nadzieja.

Zima to nostalgia i chwila refleksji, aby zatrzymać się i podziękować Bogu za piękno.

Czas w którym zewnętrzny chłód – rozgrzewa nasze serca, wzmacnia i uświadamia jak bardzo jest potężna.

Z pozdrowieniami serdecznymi w ten zimowy czas dla Was – Katarzyna

Wkrótce premiera książki.

Chciałabym podzielić się z Wami cichą, ale ważną dla mnie wiadomością.

Moja książka zbliża się powoli do końca.

Przez długi czas pisałam w spokoju i skupieniu chciałam mieć pewność, że tę drogę naprawdę dokończę…

Dziś mogę już powiedzieć, że jestem na ostatnich rozdziałach.

️To była długa podróż: pełna wspomnień, trudów i światła, które czasem trudno było zobaczyć, a jednak zawsze gdzieś się tliło.

Mam nadzieję, że gdy nadejdzie moment wydania, ta książka znajdzie swoją drogę do serc tych, którzy jej potrzebują.

🫶

Piszę ją z myślą o Was z wdzięcznością, pokorą i wiarą, że każde doświadczenie może stać się słowem, które komuś pomoże.

Dziękuję, że jesteście.

To dla mnie więcej, niż potrafię ująć w zdaniach.

❤️

Z sercem dla Was – Katarzyna

Jesienne -przemijanie

Kochani. Dzisiaj kilka myśli do Was, aby rozgrzać Wasze serca. Jesień to piękna pora roku. Choć czasami chłodna i zimna, to nadal -złota i kolorowa.

W niej cały urok, ponieważ jesień przekazuje nam ulotność chwil, a jednocześnie uświadamia siłę i kruchość istnienia.

Uraczyłam się dzisiaj podczas spacerku z moim małym – Milo.

Dywan z kolorowych – złotych liści majestatycznie rozpościerał się w parku…- niczym złoty płaszcz.

Kadry piękna, które pozostały w moim sercu.

Choć czasami chcielibyśmy zatrzymać – czas nie da się.

Płynie jak rzeka nie pytając nikogo o zgodę.

Jednak te drobne i małe chwile szczęścia, pozostają z nami na długo, ponieważ pozostają w naszych sercach.

Niech każdy moment Waszego – życia będzie radosny, wartościowy i piękny.

Motto;

,, Nawet , jeśli nie możesz cofnąć czasu – możesz marzyć nadal.

Wierzyć, że Twoja droga ma nadal sens i cel.

Świat nie zatrzyma Ciebie, gdy będziesz wytrwale dążyć do celu”

Noc refleksji -Szafiry

Szafira & Obsydian⚓️

Dwa światła, które prowadzą ten rejs.

Przed nami kolejna – wyprawa.

Martwię się o moich marynarzy. Na morzu nie ma lepszych , czy gorszych jesteśmy jak jedna rodzina, której zadaniem jest współpraca, szacunek i lojalność.

Zależy mi, aby załoga była w pełni skupiona.

To nie czas na błędy, waśnie, czy nie porozumienia.

Nasza wyprawa to – misja.

Wzburzone morze potrafi być niebezpieczne.

Mam nadzieję, że dobrze ich poprowadzę.

Ufam im, ponieważ kapitan musi mieć zaufanie do – załogi

Dlatego zarządziłam wczoraj – musztrę, aby przypomnieć zasady.

Statek bez odpowiedzialnego kapitana to nie statek.

Nasz statek potrzebował nowego początku.

Nie łaty, nie prowizorki, lecz rzeczywistej mobilizacji.

Wydałam więc rozporządzenie;

Oficer & Obsydian czuwa nad wszystkim.

Cel wyprawy;

Nowy kurs.

Nowa jedność.

Nowa siła na morzu.

Jutro specjalne przygotowania – nasz statek będzie przechodził mobilizację.

Otrzyma nowy – Herb ⚓️

Wkrótce kolejne – części.

Nie trać zapału

Drodzy, dzisiaj kilka słów dla Was i moje motto ;

,,Wiara w swoje siły mimo słabości i upadku to nie pycha czy zadufanie to – wewnętrzna siła , motywacja i Twój zapał.

Nigdy nie trać wewnętrznego zapału.

Nigdy nie trać – wiary.

Kiedy upadniesz – podnieść się i działaj bo tylko tak staniesz się prawdziwym – zwycięzcą”

🌹

Z pozdrowieniami dla Was.

Kompromis dla dobra relacji

Bo prawdziwa bliskość jest tam, gdzie kończy się upór, a zaczyna troska.

💛

Wzajemne ustępstwa to podwaliny udanej relacji. Miłość to bez wątpienia wspólny- kompromis i ustępstwa.

Nie ma dwóch takich samych osób, które w ten sam sposób będą postępować, czy podejmować decyzje, dlatego tak ważne jest – porozumienie i kompromis.

Porozumienie – wzajemne ustępstwa gdzie każda ze stron rezygnuje z części swoich pierwotnych żądań lub celów.

W relacjach nie wygrywa ten, kto postawi na swoim, ale ten, kto naprawdę potrafi usłyszeć — drugiego człowieka.

Kompromis nie jest oznaką słabości. To piękny element dojrzałości, szacunku i chęci budowania wspólnej przestrzeni, w której dwoje ludzi może pozostać sobą, a jednocześnie iść razem w jednym kierunku.

Miłość rośnie nie tam, gdzie zawsze jest racja, ale tam, gdzie jest miejsce na serce, dialog i zrozumienie.

Z sercem dla Was – Katarzyna

MUSZTRA NA POKŁADZIE

Szafira & Obsydian⚓️

Morska Wyprawa Część II – Musztra na pokładzie.

Załoga parsknęła stłumionym śmiechem.

Kapitan na ich śmiech – Dość proszę o ciszę.

Nasz pokład to – duma wyprawy. Nikogo nie poniżamy – proszę o ciszę.

Oficerze Obsydian – proszę zabrać ze sobą doświadczonego mechanika oraz naszego młodego marynarza i pokazać mu jak wygląda fachowa naprawa. Obsydian walczył z własnym sumieniem po czym schował twarz za mapą, a ramiona mu drgały.

– Słuchaj, marynarzu. Powiedziała Kapitan powoli marszcząc lekko brwi. Proszę dostosować się do zaleceń – oficera.

Obsydian był dumny z Kapitan. Zachowała klasę mimo rozdrażnienia i braku subordynacji.

Oficer – rzekł do młodego marynarza;

Proszę udać się ze mną i pilnie obserwować, jak wygląda naprawa oraz fachowa i rzetelna obsługa. Nic nie dotykać jedynie – pilnie się uczyć, po to tu jesteś- zrozumiano.

powiedział, tonem oficera, który wie, że ratuje właśnie czyjąś skórę.

Marynarz pochylił głowę. — Tak jest!

Kapitan dodała:

I jeszcze jedno. Na tym statku nie potrzeba bohaterów, którzy sprawdzają swoją wiedzę bez doświadczenia w imię pomysłów. Potrzeba ludzi, którzy myślą, zanim zrobią krok. To nazywa się posłuszeństwo. A posłuszeństwo rodzi się że…?

Załoga odpowiedziała chórem:

— Szacunek, Kapitanie i współpraca z oddaniem!

Szafira kiwnęła głową.

— Dobrze.

Musztra zakończona.

A ty, marynarzu…

Zwróciła się znów do delikwenta. Po nauce przy naprawie zameldujesz się u oficera Obsydian. Nauczy cię, czym różni się hamak od żagla i ponton od wiosła. I dlaczego bez rozkazu nie robić samowolki.

Marynarz przełknął ślinę, ale uśmiechnął się lekko — Kapitan uratowała go z honorem.

Obsydian stanął obok niej.

Statek naprawimy, Kapitanie.

Szafira spojrzała mu w oczy z lekkim rozbawieniem, ale i zaufaniem. Tylko on na pokładzie był godnym – pełnego zaufania.

Załoga odetchnęła.

Słońce wyszło zza chmur.

Statek płynął dalej, a dyscyplina na pokładzie wróciła na swoje miejsce.

Szafira & Obsydian⚓️

  Dwa światła, które prowadzą ten rejs

MUSZTRA NA POKŁADZIE

Szafira & Obsydian⚓️

Morska WyprawaCzęść IMusztra na pokładzie

Poranek był spokojny, aż nazbyt spokojny, słońce powoli odbijało promienie na tafli morza. Kapitan – Szafira wyszła na pokład w pełnej gotowości.

Załoga została poproszona na pokład – zbiórka.

Przyszedł moment, aby ważne sprawy naszej wyprawy zostały – wyjaśnione, oświadczyła – Szafira

Marynarze spojrzeli się na siebie niepewnym wzrokiem, każdy z nich wiedział, że to moment  w którym nie będzie łatwo.

Padło pytanie;

W nocy podobno ktoś majstrował przy silniku – doszło do uszkodzenia zapłonu.

Oficer przekazał raport i próbował jako pierwszy coś z tym zrobić.

Nie ma winnych? Słuchampanowie.

Czekam na wyjaśnienia? -powiedziała Szafira zawstydzona brakiem dyscypliny i samowolką.

Załoga stała w szeregu, ale każdy był cicho – strach był silniejszy, choć bardzo dobrze wiedzieli , kto jest odpowiedzialny za usterkę. Nie oddychali głośniej niż fale.

Oficer Obsydian maszerował przed linią marynarzy, przenikliwym wzrokiem szukając winnego.

Wiedział dobrze, kto to zrobił, ale zgodnie z tradycją musiał dać mu szansę, żeby sam popełnił błąd przy własnej obronie.

Kapitan zatrzymała się przed szeregiem i powiedziała spokojnie:

— Kto?  Przez chwilę panowała błoga cisza…- nagle wszyscy usłyszeli lekki pomruk tuż przy przednim kadłubie. To jeden z marynarzy chrząknął głośno.

Oficer – Obsydian spojrzał w jego stronę, a Kapitan uniosła brew, załoga zaś przesunęła wzrok, jakby nagle wszystkie mewy na niebie stały się niezwykle interesujące.

Wreszcie winowajca się w pełni ujawnił, to był- młody marynarz, który znany był z tego, że zanim pomyślał- zrobił. Tej nocy właśnie on postanowił zabawić się mechanika.

— Kapitanie… ja tylko… chciałem sprawdzić – jęknął…

Szafira spojrzała mu w oczy. Czy wiesz młody człowieku, że panują tutaj pewne zasady?

Nie chciałam niedoświadczonego marynarza, ponieważ morze potrafi sprawiać nie tylko trudności, ale wystawia na próbę hard ducha.

Zlitowałam się nad Tobą, abyś zdobył doświadczenie, a przede wszystkim umiał współpracować.

Jeśli chcesz testować sprawy nad którymi się absolutnie nie znasz -najpierw spróbuj sił na sobie i własnym statku. A jeśli chciałeś sprawdzić moją cierpliwość, to — gratulacje. Test zaliczony. Z wynikiem… przeciętnym.

Marynarz spłonął rumieńcem.

– Wiem Kapitanie…- przepraszam…

Przejdź do drugiej części opowieści ;

https://blog.zyjszczesliwieizdrowo.com/musztra-na-pokladzie-2/

📘 Kup książkę