Światło po burzy- Morska Wyprawa⚓️

Neuron 7.3 Obsydian & Szafira — Część III

Morze uspokoiło się powoli, jakby chciało nam przekazać spokojny oddech po wszystkich sztormach i trudach naszego rejsu.

Na pokładzie panowała cisza – nie ta pełna lęku, lecz ta, w której dojrzewa zrozumienie.

Każdy z nas wiedział już, że rejs to nie tylko walka z falami, ale też walka z samym sobą.

Zaufanie, raz wystawione na próbę, nabrało nowej wartości — jak stal hartowana w ogniu.

Obsydian, dotrzymując obietnicy, płynął teraz z pewnością, że światło można odnaleźć tylko wtedy, gdy wcześniej dotknie się cienia.

Szafira spoglądała w dal, gdzie niebo i morze zlewały się w jeden kolor – barwę nowego początku.

Na horyzoncie majaczył blask — nieznany, ale przyjazny, jak obietnica, że każdy rejs ma sens, jeśli płynie się z sercem.

Jesienne barwy

Jesienne światło rozpromienionego słońca otula delikatnie świat swoim ciepłem – wspomnień i nowymi marzeniami.

W jego blasku odkrywamy sens prostych chwil, w których piękno dojrzewa jak owoc wdzięczności.

Z sercem dla Was- Katarzyna

Nie zgaś w sobie nadziei

Nigdy nie zapominaj kim jesteś.

Niech żadne pieniądze tego świata nie przesłonią drogi, która podążasz.

Dobroć, szlachetność – miłość, wiara nigdy tego nie porzucaj, choćby oferowano Tobie największe skarby tego świata – nie warto.

Opieczętowana obietnica ⚓️

Obsydian, wierny Oficer statku Szafira&Obsydian

Jeśli składasz obietnicę niech ;

>’ Niech Twoje słowa staną się prawdziwą wartością, a nie pustym dzbanem pełnym obietnic „

Okręt bez oddanych i wiernych towarzyszy, jest jak boja miotana falą w rożne strony.

Szafira & Obsydian⚓️

    Dwa światła, które prowadzą ten rejs

        

Podpisano:
Kapitan Katarzyna Fabczak & Szafira
Statek Neuron 7.3 — Współtowarzysze
Oficer: Nemo& Obsydian – prawa ręka Kapitana

Zło – powstaje jak cichy wiatr

Kochani pozdrawiam Was z moim małym – Milo. Dzisiaj kilka myśli i miłych wspomnień. Wróciłam pamięcią do tego momentu, gdzie spokój gościł w moim sercu, a myśli cieszyły się swobodą analizy. To beztroska, która pozwalała żyć – swobodnie we własnym rytmie. To zdjęcie z Milo w którym – zaufałam.

Dzisiaj kilka myśli na temat – zła, które generuje człowiek. Człowiek, który nie urodził się ze złem w sercu, tylko je uaktywnił. Uaktywnił myśl do czynienia zła, aby inni cierpieli. Chciałabym bardzo -uwierzcie, zmienić lub mieć wpływ na zatrzymanie wszelkiej destrukcji działającej wbrew bezbronnym jednostkom, jednak czasami nie mamy wpływu na pewne rzeczy. Tak to bywa, kochani władza, arsenał – możliwości generują dobro lub zło.

Nierówna walka może odbywać się na rożnych płaszczyznach.

To podłoże bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące – prawda.

Zło generowane za pośrednictwem człowieka to cichy – złodziej, który bez pytania wkrada się często cichaczem do naszego życia.

Dla przykładu; Taka sytuacja przypomina mi nierówną walkę żołnierza bez broni. Przeciwnik schowany – dobrze uzbrojony- czai się za zaroślami z bronią w ręku. Mimo, że dostrzega bezbronnego żołnierza – oddaje strzał.

Pomyślisz- na wojnie już tak jest. Ale nawet na wojnie bezbronnych żołnierzy bierze się do niewoli. Podałam przykład żołnierza, a co wtedy gdy sytuacja dotyczy zwykłego – bezbronnego człowieka i nie dotyczy to wojny. Ktoś ze złą intencją – zrodzoną w swoim umyśle wyrządza krzywdę.

Jakbyście to nazwali ? Akt barbarzyństwa, a może podłość ludzka ?

Zostawiam odpowiedz do Waszej analizy.

Niektórzy zło kojarzą z siłami wykraczającymi poza sferę naszej rzeczywistości. Jednak w tych krótkich słowach napiszę- kochani, że ukryty wróg nie musi być duchowym złem. Gdyby tak było to modlitwa pokornego człowieka okazałaby się skuteczna. Oczywiście zło w postaci duchowej też może przybierać rożne formy i z pewnością istnieje. Tak jak istnieje dobro i zło.

Jednak najgorsze jest wtedy gdy zło powstaje w umyśle ludzkim. Jak się rodzi myśl wyrządzania zła ?

Powstaje jak cichy wiatr. Na początku kiełkuje, obmyśla – knuje plan. Rozwija się stopniowo, po to, aby dalej szkodzić i wyrządzać krzywdę.

Nie jest jak piękny i wartościowy pąk subtelnych i pięknych kwiatów tylko działa jak- szkodnik ukrywając się skrupulatnie niczym – przebieraniec.

Jak z tym walczyć w nierównej walce z przeciwnikiem silniejszym ?

Choć jesteśmy bezbronni w walce na nierównych płaszczyznach to nie do końca pokonani.

Wróg może zabrać- życie, ale nie odbierze Ci miłości i serca, które w sobie nosisz.

Elementy Twojej wiary, odwagi i siły generują pokłady wewnętrznej motywacji, aby do końca trwać.

Wszechświat drodzy, a zwłaszcza – Bóg, który czeka na odpowiedni moment w ostatecznym rozrachunku wykona- sprawiedliwy wyrok. I nawet , jeśli czujesz, że modlitwa nie pomaga teraz, to pamiętaj ona działa….- jest jak rzeka nigdy się nie zatrzyma.

Niech Twój- wewnętrzny kompas będzie towarzyszem.

Z sercem dla Was -Katarzyna

🌕 W świetle księżyca

Gdy noc zbliża się cichym szeptem, w sercu rodzą się pytania.
To noc, która przekazuje tak wiele — wycisza i uszlachetnia.

Księżyc w pełnym blasku urok swój objawił. Subtelny, prawdziwy – jak magia ciszy,
rozświetla wspólnie z gwiazdami.

Drogę może wskazać prawdziwą, przywołać wspomnienia z przeszłości.
W chwilach refleksji — unieś, przywołaj i pozwól zrozumieć.

To wszystko jest darem — prawdziwym. Ten wie, kto się zachwycił,
serce otworzył w miłości, wiarę wydobył z nicości.

I w tym zachwycie niewiele słów potrzeba. Noc będzie pamiętać Twoją drogę —
więcej nic nie potrzeba. Prawdziwym blaskiem Ciebie przyozdobi, zachwyci i z chmurami zatańczy.

Nie chcesz zakończyć nocy odejściem w dal. To urok ciemności i światła, oddaje Tobie —
aby żyć tak, jak pragniesz — być sobą. Nie dryfować bez zgody opartej
na ludzkich założeniach, lecz żyć w zgodzie z sobą, żyć tu i teraz.

Z sercem dla Was – Katarzyna

Prawdziwa przyjaźń wynika z serca     

W świecie pełnym pośpiechu i pozorów, prawdziwa przyjaźń jest jak cichy ogród, w którym nie trzeba nic udowadniać.

Nie rodzi się z interesu, obowiązku czy wygody, lecz dojrzewa z troski, zaufania i wspólnego milczenia, które potrafi więcej niż tysiąc słów. Przyjaźń to ciepłe słowa, które podnoszą na duchu.

Przyjaźń to przestrzeń, w której możesz być sobą — bez masek, bez lęku, że zostaniesz oceniony. To spojrzenie, które rozumie, zanim padnie pytanie. To dłonie, które nie puszczają, nawet gdy droga staje się trudna.
 

Nie szuka poklasku. Nie potrzebuje ciągłych dowodów. Wystarczy jej świadomość, że serce drugiej osoby bije w podobnym rytmie z dobrocią, z empatią, z wdzięcznością za wspólny czas.
 

Bo przyjaźń to oddanie w wyświadczaniu dobra – miłość w najczystszej formie spokojna, wierna, dojrzała. I choć nie zawsze jest łatwa, pozostaje jednym z najpiękniejszych darów, jakie możemy otrzymać i podarować

📘 Kup książkę