Jezioro lód pokrył delikatnie
— jak rosa, która źdźbła trawy otula.
Świat nagle się zatrzymał,
w prostocie i ciszy istniał.
Łabędzie w zimowy dzień
na tafli jeziora zatańczyły.
Piękne, majestatyczne,
magią skrzydeł zachwyciły.
Patrzyłam z dumą
i pełnym zachwytem,
jak życie tętni
i jak spokojnie oddycha.
Wiatr przygrywał — delikatny,
choć chłodny.
Łabędzim szlakiem podążył.
W zimowy czas przyniósł zdarzenie:
spokojne, z chłodem,
niosące ukojenie.



Facebook Comments