Katarzyna Fabczak- autorka poezji i ,,Złotych Myśli", które poruszają serca czytelników. Tworzy refleksje oraz przesłania, a ich mottem jest życie w zgodzie z naturą, spokój wewnętrzny oraz cudowny wszechświat w którym można znaleźć wewnętrzny spokój.
Wcześniej prowadziła stronę ,, Zdrowo i Kolorowo Szczęśliwie" , dziś - w nowej
unowocześnionej odsłonie - dzieli się inspiracjami na Facebooku i Instagramie.
Dziękuje z całego serca wszystkim za każde ciepłe słowo, za obecność, która dodaje sił i za życzliwość która jest nieoceniona.
Wasze miłe komentarze, pozdrowienia oraz krótkie gesty życzliwości tworzą miejsce do którego chce się wracać z myślą, że dobro naprawdę istnieje i potrafi rozkwitać w codzienności jak kwiaty w tym koszyczku przeznaczonym specjalnie dla Was.
Dziękuję, że jesteście, że mogę dzielić z Wami odrobinę swojego świata.
Życzę Wam, drodzy jak najpiękniejszych dni – spokoju serca i wszystkiego co najlepsze.
Drodzy, Przesyłam Wam w darze tulipana, który białymi płatkami olśniewa i przypomina swym istnieniem jak piękny jest nasz – Świat.
Zawsze podkreślałam pisząc moje materiały, że świat NIE jest niczemu winny, kiedy doświadczamy jakichkolwiek trudności. Ludzkie wybory – decyzje , czy czysta złośliwość generuje stan, który może przyczyniać się do naszego rozczarowania i niechęci.
Gdyby czystość myśli – człowieka była delikatna w pełni – uczciwa i subtelna jak – płatki tulipana to wyrządzanie jakiegokolwiek krzywdy, czy zła na naszej pięknej Ziemi odeszłoby już dawno w zapomnienie. Generowane trudności – ludzka słabość, która nieustannie nas kształtuje i doświadcza.
Dobrze, że odnajdujemy w walorach tego pięknego Świata prawdziwe cuda natury. To właśnie dzięki nim możemy przystanąć na momencik i porozmyślać.
Świat – przyroda nie potrzebuje zmian, przekształca się w określonych porach w których my – ludzie jesteśmy tylko dodatkiem.
Kochaj – życie. Kochaj świat taki jaki jest, a za każdy moment Twojego życia podziękuj.
Pamiętaj – ten tulipan istnieje dla Ciebie, aby przypominać Tobie jak bardzo możesz być -czysty w myślach , oddany wobec własnych wartości i piękny we własnym wnętrzu.
Morze milczało tego ranka, jakby samo chciało wysłuchać decyzji Kapitan Szafiry. Choć fale były wzburzone, a wiatry nie niosły żadnej pewności, na pokładzie panował inny rodzaj ciszy — nie ten, który budzi lęk, lecz ten, w którym rodzi się postanowienie.
Kapitan i załoga stanęli naprzeciw siebie, nie jak dowódca i marynarze, lecz jak współtwórcy jednej drogi.
Obawy unosiły się w powietrzu jak mgła nad wodą:
– czy horyzont okaże się przyjazny?
– czy fale nie rozbiją statku?
– czy zaufanie, raz naruszone, udźwignie ciężar kolejnej podróży?
A jednak w oczach załogi było coś więcej niż strach. Była decyzja. Był duch, którego nie da się złamać nawet sztormem. Był ten twardy, morski hart, bez którego nikt nie zostaje marynarzem.
Kapitan Szafira rozłożyła mapy — niepewne, niewyraźne, prowadzące w nieznane.
Wiedziała, że to nie linie na pergaminie wyznaczają drogę, ale ci, którzy płyną z nią. I właśnie w tej chwili, na granicy światła i burzy, rodziło się coś, co mogło unieść statek dalej niż wszystkie przewodnie gwiazdy: przymierze zbudowane na zrozumieniu, jedności i gotowości, by stanąć razem przeciw nieznanemu.
Obsydian — oficer czujny, skupiony — dostrzegł w oczach Kapitan nie tylko odpowiedzialność, ale i siłę, którą sama czasem w sobie kwestionowała.
A załoga, widząc ich jedność, odzyskiwała odwagę, jakby sam widok tej dwójki wystarczył, aby uwierzyć, że nawet największy sztorm da się pokonać.
Bo rejs nie jest łatwy.
Ale możliwy — gdy serca płyną w tym samym kierunku.