10 lat czekania

Czasami najpiękniejsze historie rodzą się tam,

gdzie nikt już nie spodziewa się szczęśliwego zakończenia.

Ten kaktus trafił do naszego domu wiele lat temu.

Był niewielki i został kupiony przez mojego syna. Jak to często bywa w życiu, jego historia nie była jednak idealna.

Przez lata zdarzały się różne sytuacje.

Kilka razy spadł z parapetu, został przypadkowo zahaczony, a jego kolce nieraz przypominały o swojej obecności😊

Z biegiem czasu było widać, że część rośliny została uszkodzona.

Nie wyglądał już tak okazale jak kiedyś.

Mój syn długo czekał na jego kwiaty, ale niestety nie doczekał się.

Kaktusy nie kwitną tak często.

A może kwitną ..? nie wiem….-🤔

W domu aktualnie mam tego odziedziczonego po synu.

W końcu syn powiedział do mnie:

– Mamo, zrób z nim, co zechcesz.

Przyznam, że sama nie wiedziałam wtedy, co z nim zrobić. Był poturbowany przez los..

Mogłam się go pozbyć.

Mogłam uznać, że już nic ciekawego z niego nie będzie.

Ale coś sprawiło, że został.

I tak trwał.

Niepozorny, trochę poturbowany przez życie, a jednak nadal żywy.

Odzyskiwał siły powoli i ze spokojem, a z każdym kolejnym rokiem piękniał.

Szybki wzrost zachwycał, jakby chciał wyszeptać :

,, to jeszcze nie mój koniec ”🌵

Jego postawa przypominała mi dzielnego rycerza, który zachwyca odwagą i siłą.

A potem wydarzyło się coś niezwykłego.

Po blisko dziesięciu latach kaktus zakwitł po raz pierwszy.

Niby zwykły kaktus, a jednak wcale nie taki zwykły.

Jego kwiaty mnie zachwyciły.

Pomyślałam. ,, No…proszę teraz to się popisałeś!”

Oczywiście obyło się bez przytulania 😊

Warto było czekać 10~ lat.

Patrząc na niego, pomyślałam, że bardzo przypomina ludzi.

Nie zawsze wszystko układa się od razu.

Czasem upadamy.

Czasem zostajemy zranieni.

Czasem ktoś przestaje wierzyć, że jeszcze potrafimy rozkwitnąć.

A jednak życie nieraz pokazuje, że najpiękniejsze rzeczy przychodzą wtedy, gdy cierpliwie trwamy.

Dlatego ten kaktus nie jest dla mnie zwykłą rośliną.

Jest przypomnieniem,

że wytrwałość ma sens.

Że warto troszczyć się o to, co ważne.

I że czasami po wielu latach czekania

życie potrafi nas,

jeszcze bardzo mile zaskoczyć.

❤️

Z sercem dla Was

Katarzyna

Le Baron i budowa ogrodowej fortecy

Drodzy.

Jak wiecie w moim ogrodzie ostatnio sporo się dzieje.

Niektórzy z Was na bieżąco obserwują bieżące wydarzenia bezpośrednio z mojego ogrodu.

A ja cieszę się, że mogę Wam pokazać każdy ciekawy moment nowego życia.

W nowym tygodniu pokazałam Wam moją kolejną kompozycje z lawendy i rozmarynu.

Więcej na ten temat można przeczytać w kategorii: Ogrodowych Kompozycji Kasi 🌿

A niedawno do mojej ogrodowej zielonej rodzinki dołączyły również nowe jeszcze nierozwinięte bulwy.

Widzieliście je na filmiku, który opublikowałam dla Was jakiś czas temu.

A skoro moja ogrodowa rodzinka się powiększyła, poczyniłam już odpowiednie przygotowania w tym zakresie.

Jak wygląda aktualnie sytuacja drodzy ?

Baron pierwszy postanowił pokazać swoją siłę i energię, a z każdym dniem staje się coraz większy.

Muszę przyznać, że rośnie w imponującym tempie i coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w tej części ogrodu.

Dalhia Le Baron

Po jego lewej stronie swoje miejsce zajmuje Lady Howard, która również pięknie się rozwija i nie zamierza pozostawać w tyle.

Howard

Z kolei Lady Otto, choć początkowo była nieco bardziej nieśmiała, coraz śmielej nadrabia dystans i każdego dnia pokazuje, że także ma ambicje.

I również pragnie zachwycać swoim pięknem.

Otto

W ostatnich dniach rozpoczęłam również budowę kamiennej fortecy dla całej trójki.

Pierwszy raz układam takie kamienie w swoim ogrodzie.

Metodą prób i błędów, obserwuję, przestawiam, poprawiam i szukam najlepszego rozwiązania.

I właśnie to lubię najbardziej.

Ogród nie musi być idealny od pierwszego dnia. Może rozwijać się razem z nami.

Jestem bardzo ciekawa, jak ten zakątek będzie wyglądał za kilka tygodni, gdy Baron, Lady Howard i Lady Otto pokażą swoje kwiaty w pełnej okazałości.

A wtedy z przyjemnością pokażę Wam efekty naszej wspólnej ogrodowej przygody.

Dziękuję wszystkim tym wspaniałym osobom, które są ze mną w tej ogrodowej podróży.

A szczególnie dziękuję za piękne zdjęcia i wszelkie pomysły oraz wskazówki., które przesyłacie.

Z sercem dla Was 🍀

Katarzyna

📘 Kup książkę