Koraliki natury i ich mała tajemnica

Nazywam je ,, Koraliki Natury ”

🌿

Delikatne, subtelne i pełne uroku.

Dziś te same koraliki otworzyły się, ukazując swoje prawdziwe oblicze.

Ich prawidłowa nazwa to bez czarny.

Roślina znana od pokoleń i ceniona nie tylko za swoje piękno.

To właśnie lubię najbardziej w naturze.

Potrafi zaskakiwać.

Najpierw pokazuje nam małe pączki, a później zamienia je w okazałe, pachnące baldachy pełne drobnych kwiatuszków.

Dziękuję Pani Alince, która od razu rozpoznała roślinę i podzieliła się swoją wiedzą.

Takie wspólne odkrywanie świata przyrody sprawia ogromną radość.

Czasami nadaję roślinom moje własne nazwy – jak „wiatraczek” czy „koraliki natury” , a później wspólnie poznajemy ich prawdziwe określenia i znaczenie.

Czy wiedzieliście drodzy, że bez czarny od dawna cieszy się dużym uznaniem.

Jego kwiaty wykorzystuje się do przygotowywania syropów i naparów, a jesienią pojawiają się ciemne owoce, z których wiele osób przygotowuje przetwory.

Od pokoleń kojarzony jest z domowymi sposobami wspierania organizmu w okresie jesienno-zimowym.

Patrząc na te małe „koraliki”, trudno uwierzyć, że za jakiś czas zamienią się w owoce, które również znajdą swoje miejsce w kuchni i domowych spiżarniach.

Natura po raz kolejny przypomniała, że warto zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć się temu, co rośnie tuż obok nas.

Z sercem dla Was

🩵

Spokój myśli o poranku

Dzień dobry Drodzy

💙

Sobota przywitała nas spokojnym porankiem i odrobiną błękitu na niebie.

Czasami wystarczy filiżanka kawy, kilka ciepłych promieni słońca i chwila dla siebie, aby dostrzec, jak wiele dobrego mamy wokół.

A skoro kolejny poranek został nam podarowany, warto przywitać go ze spokojem serca i uśmiechem.

Życzę Wam spokojnej soboty, pięknych chwil i odrobiny czasu tylko dla siebie.

Z sercem dla Was

Katarzyna

Mała rozgwiazda

Podwodny Świat 🐳

🪼

Poranek w oceanie był wyjątkowo spokojny.

Promienie słońca przenikały przez taflę wody, tworząc na piasku tysiące tańczących świateł. Delikatny nurt poruszał morskie trawy, a kolorowe ryby leniwie przepływały pomiędzy koralowcami.

Mały konik morski uwielbiał takie chwile.

Właśnie wtedy ocean wydawał się opowiadać swoje najpiękniejsze historie.

Płynąc wzdłuż piaszczystego dna, zauważył coś niezwykłego.

Pośród muszli i drobnych kamyków leżała mała rozgwiazda.

Nie była szczęśliwa jak inne morskie stworzenia.

Nie podziwiała rafy.

Po prostu leżała nieruchomo i patrzyła przed siebie.

Konik morski podpłynął bliżej.

Dzień dobry – powiedział ciepło.

Dlaczego jesteś taka smutna?

Rozgwiazda przez chwilę milczała.

Spójrz tylko wokół – odpowiedziała cicho.

W oceanie jest tyle niezwykłych stworzeń.

Delfiny są szybkie i podziwiane przez wszystkich. Żółwie przemierzają ogromne odległości.

Kolorowe ryby zachwycają swoimi barwami.

Westchnęła.

– A ja jestem tylko małą rozgwiazdą.

Konik morski podpłynął bliżej.

Nie odpowiedział od razu.

Patrzył przez chwilę na promienie światła tańczące na wodzie.

Widzisz ten blask? – zapytał po chwili.

Rozgwiazda spojrzała w górę.

Tak.

Wydaje się wielki, prawda?

Bardzo.

A jednak nie tworzy go jeden promień słońca. Powstaje z tysięcy małych świateł, które razem rozjaśniają ocean.

Rozgwiazda zamyśliła się.

Konik morski uśmiechnął się delikatnie.

Ocean nie byłby taki sam bez delfinów.

Ale nie byłby też taki sam bez żółwi.

Po chwili dodał:

I nie byłby taki sam bez rozgwiazd.

Słowa te poruszyły jej serce.

Po raz pierwszy od dawna spojrzała na siebie inaczej.

Nie jak na stworzenie, które musi dorównać innym.

Lecz jak na część czegoś większego.

Właśnie wtedy niewielka fala poruszyła wodę nad jej głową.

Promienie słońca odbiły się od jej ramion i rozświetliły piasek wokół.

Popatrz – zaśmiał się konik morski. Nawet ocean pokazuje ci dziś, że potrafisz świecić.

Rozgwiazda uśmiechnęła się.

Tym razem szczerze.

I choć nic w oceanie się nie zmieniło, ona sama poczuła się lżejsza.

Bo zrozumiała coś bardzo ważnego.

Nie trzeba być największym, najszybszym ani najbardziej podziwianym.

Czasem wystarczy być sobą.

Bo każdy z nas wnosi do świata światło, którego nie potrafi dać nikt inny.

🩵

Podsumowanie tygodnia 🌿

Drodzy.

Kolejny tydzień naszej wspólnej podróży dobiegł końca. 

Jak zawsze był pełen refleksji, natury, poezji i opowieści, które wspólnie tworzymy każdego dnia.

Przez cały tydzień towarzyszyły nam nasze Złote Myśli ✨️:

,,W myślach rodzi się cisza.”
,,Prawdziwa miłość nie potrzebuje pośpiechu.”
,,Poranki to cisza, która pozwala sercu odpocząć.”
, Tam, gdzie spokój, serce oddycha lżej.”

To właśnie takie chwile przypominają nam, jak ważne jest zatrzymanie się choćby na moment i odnalezienie równowagi w codziennym życiu.

W każdy poniedziałek staramy się biegać, a film z naszego treningu z Milo możecie obserwować bezpośrednio na Facebooku. 

W tym tygodniu musieliśmy odpuścić trening. 

W Anglii panowały bardzo wysokie temperatury, dlatego naszą uwagę skierowaliśmy na ogród i rośliny, które potrzebowały szczególnej troski.

Prosto z mojego ogrodu w postach i na filmach mogliście bezpośrednio podziwiać pięknie rozwinięty rododendron, hortensję ogrodową w jej specjalnie przygotowanej „sekcji VIP” oraz klon japoński, który przez ostatni rok przeszedł niezwykłą przemianę. 

Jeszcze niedawno był niewielką rośliną, a dziś zachwyca swoim wzrostem i formą. 

W sierpniu planuję pokazać Wam jego dalszą metamorfozę, gdy zostanie uformowany w kształt parasolki.

W ogrodzie pojawiły się również trzy nowe dalie — Baron, Otto i David Howard. 

Każda z nich otrzymała swoje miejsce i teraz wspólnie będziemy obserwować ich rozwój.

Pod koniec tygodnia szczególne miejsce zajęła także stara róża, która wygrała walkę z chorobą i odrodziła się na nowo. 

Jej historia stała się inspiracją do mojego nowego wiersza : ,,Odrodzona róża.”

Mam nadzieję, że w niedzielę podzielę się wierszem z Wami. 

Morska Wyprawa🌊

W naszej morskiej opowieści Szafira i Obsydian nadal prowadzą statek przez nieznane wody.

Na pokład spadały coraz cięższe krople, a z czasem było ich tak wiele, że załoga musiała wspólnymi siłami walczyć z wodą zalewającą statek. 

Mimo trudności nikt nie okazał strachu.

Marynarze z pełnym zaufaniem patrzyli na swoją kapitan, wiedząc, że każda decyzja będzie podejmowana z myślą o całej załodze. 

Ramię w ramię pracowali, usuwając wodę z pokładu i pokazując, że prawdziwa siła rodzi się ze współpracy.

Tymczasem nad horyzontem pojawiło się coś nieznanego. 

Zerwał się wiatr, ale mimo narastającego napięcia wszyscy odważnie płynęli dalej. 

W Ogrodzie Róż 🥀

Kolejna część ballady zabrała nas do świata Serafiny i Armanda.

Serafina spędziła czas ze swoim ojcem, który zaproponował jej przejażdżkę konną. 

Wspólnie przemierzali zielony las, zatrzymali się na łące, a później udali się w okolice wierzb, gdzie mogli pobyć razem w ciszy i spokoju natury.

Choć Serafina nosi w sercu niewypowiedziany smutek, obecność ojca przynosi jej ukojenie. Nie musi niczego tłumaczyć. 

Czasem wystarczy, że ktoś po prostu jest obok.

Tymczasem Armand pozostaje ze swoim przyjacielem, który zamierza pokazać mu coś tajemniczego. 

Niewysłany list nadal nie daje mu spokoju, a nadchodzące wydarzenia mogą przynieść odpowiedzi, których od dawna poszukuje.

W tle pojawia się również zapowiedź przybycia Juliana do Dworu, a Serafina odnajduje spokój pośród róż, zbierając kwiaty dla siebie i ukochanego ojca. 

Ogrodowe Inspiracje Kasi🪴 

W tym tygodniu na blogu pojawiła się również nowa kategoria : ,,Ogrodowe Inspiracje Kasi”.

To miejsce, w którym będę dzieliła się pomysłami, kompozycjami i inspiracjami płynącymi prosto z mojego ogrodu.

Pierwszy materiał poświęcony był lawendzie oraz nowej donicy, którą niedawno zakupiłam. 

Oczywiście nie zabrakło również Milo, który postanowił osobiście sprawdzić nową aranżację. 🐾

Wkrótce pojawią się kolejne inspiracje oraz nowe kompozycje, które będę stopniowo prezentować zarówno na blogu, jak i na Facebooku. 

Kilka słów od serca

Na zakończenie chciałabym podziękować wszystkim, którzy są tutaj razem ze mną.

Wielu z Was widzi gotowe wpisy, zdjęcia, rolki, ballady czy wiersze. 

Rzadziej natomiast widać godziny pracy, przygotowań i planowania, które kryją się za każdym materiałem.

Obecnie kończę  tomik poezji o którym wspominałam Wam wcześniej. 

Jednocześnie i pracuję nad nowym projektem książki.📖

Czasami nie nadążam publikować wszystkiego tak szybko, jak bym chciała, dlatego na spokojnie układam myśli, a poszczególne materiały pojawiają się stopniowo i w należytej harmonii. 

Tworzę dla Was z przyjemnością. 

A każde dobre słowo, komentarz i obecność są dla mnie niezwykle cenne.

Dziękuję, że płyniecie ze mną przez tę piękną podróż.

🩵

Z sercem dla Was

♡ Katarzyna

Spacer W Ogrodzie Róż

Po powrocie z przejażdżki z ojcem i jej ukochanym Aleksandrem Serafina udała się do ogrodu.

Potrzebowała ciszy.

Choć poranek przyniósł jej spokój, myśli wciąż wracały do obrazu pozostawionego w pracowni.

Nie potrafiła zrozumieć, dlaczego na płótnie pojawił się ślad, którego wcześniej tam nie było.

Spacerowała powoli pomiędzy alejkami róż, jakby właśnie pośród nich próbowała odnaleźć odpowiedź.

Delikatnie dotykała płatków kwiatów, zatrzymując się co chwilę przy tych, które najbardziej kochała.

Aby uspokoić myśli, zebrała bukiet róż do koszyka.

Kilka dla siebie.

Kilka dla ojca.

To właśnie wtedy w ogrodzie pojawiła się Zofia, która towarzyszyła Serafinie od najmłodszych lat.

Panienko… — odezwała się spokojnie.

Z tego, co donoszą, Julian już wyruszył do Dworu.

Serafina uniosła wzrok tylko na chwilę.

Wieść, która od rana budziła poruszenie wśród służby, nie wywołała na jej twarzy większego zachwytu.

Zofia zauważyła to od razu.

Przez moment chciała powiedzieć coś jeszcze, lecz ostatecznie jedynie skinęła głową i wycofała się w stronę Dworu.

Z czystej troski postanowiła przekazać wszystko ojcu Serafiny.

Niedługo później jedna ze służących odnalazła Serafinę w ogrodzie.

— Panienko… ojciec prosi, aby przyszła pani do niego w wolnej chwili.

Chce coś pani przekazać.

Serafina spojrzała w stronę Dworu.

A wiatr, który jeszcze chwilę wcześniej delikatnie poruszał róże, nagle ucichł zupełnie.

Róża, która się nie poddała

Nie pamiętam, ile dokładnie ma lat Róża, którą możecie podziwiać aktualnie na zdjęciu.

Kiedy wprowadziłam się tutaj czternaście lat temu już była.

Zmęczona.
Wyniszczona.
Jakby powoli gasła i traciła siły do dalszego życia.

Zastanawiałam się co z nią zrobić.

I zdecydowałam, że dam jej szansę.

Czas pokazał, że warto było.

Pamiętam, jak mocno ją przycięłam, próbując dać jej nowy początek.
Później pojawiły się pierwsze listki… a wraz z nimi trudna walka z grzybicą.

Do dziś można dostrzec na niektórych liściach małe czarne ślady tej walki.
A jednak róża nie poddała się.

Wypuszcza nowe pąki, nowe przyrosty i każdego dnia pokazuje, że nadal chce żyć i kwitnąć.

Nie jest idealna.
Nie przypomina róż z katalogów ogrodniczych.

Ale może właśnie dlatego jest dla mnie tak wyjątkowa.

Bo przypomina mi, że nawet po trudnych chwilach można odnaleźć w sobie siłę, aby ponownie rozkwitnąć.

Dzisiaj otworzyła swój pierwszy kwiat.
Delikatny, spokojny i niezwykle piękny

🌹

A ja patrzę na nią i wiem jedno.

Warto było o nią walczyć.

Z sercem dla Was życzę miłego dnia.

Katarzyna

W stronę Wierzb Ciszy

Spacer w ogrodzie i rozmowa z ojcem przyniosły Serafinie spokój, którego od dawna potrzebowała.

Ten dzień był wyjątkowo piękny.

Ojciec zaproponował jej wspólną przejażdżkę konną, a ona nigdy nie potrafiła odmówić chwilom spędzonym z Aleksandrem.

Biały koń był dla niej kimś więcej niż tylko wiernym towarzyszem.

Przy nim odzyskiwała ciszę myśli i poczucie wolności.

Następnego dnia Serafina ponownie udała się do Wierzb Ciszy.

To właśnie tam odnajdywała ukojenie.

Spokój i ciszę którą rozumiało tylko jej serce…

🥀

Słowa jak perły

Złote Myśli ✨

Niektóre słowa są jak perły

wyrzucone przez morze.

Delikatne, prawdziwe i

bezcenne dla serca.

❤️

Dla Wszystkich Mam

,,Niektóre dłonie
uczą nas miłości od pierwszych chwil życia…”

💗

Dzień Mamy to wyjątkowy moment pełen ciepła, wspomnień i wdzięczności.

To właśnie wysiłek naszych kochanych mam często owiany zmęczeniem uczy i przygotowuje do życia.

Mamy uczą miłości , dobroci, cierpliwości i siły serca.

Dzisiaj chciałabym życzyć wszystkim Mamom spokoju, zdrowia i miłości.

Dobrych ludzi wokół oraz codziennego uśmiechu, który rozświetla nawet najtrudniejsze chwile.

Niech żadna Mama nigdy nie czuje się samotna,
a dobro i ciepło, które dajecie innym każdego dnia,
wraca do Was ze zdwojoną siłą

💗

Dziękuję wszystkim kobietom,
które potrafią kochać, wspierać i dawać serce innym

W Dniu Waszego Święta Kochane Mamy przesyłam Wam najpiękniejsze życzenia i spełnienia marzeń.
♡ Katarzyna

Lawenda o zachodzie dnia

Drodzy,

Z przyjemnością przedstawiam Wam lawendę.

🪻

Myślę, że wielu z Was kocha ją tak samo jak ja i wcale mnie to nie dziwi.

Zwłaszcza kiedy przesyłacie mi piękne zdjęcia kwiatów i wspólnie możemy je podziwiać, a jednocześnie lepiej poznawać świat natury.

To nie tylko cudowny widok dla oczu, ale również piękny dar, który koi serce i wnosi spokój do codzienności.

💜

Kwiaty potrafią zachwycać.

Zapachem, kolorem i niezwykłą różnorodnością, która uświadamia człowiekowi, jak pięknie został stworzony świat.

Jest wiele roślin i kwiatów, które kochamy.

I właśnie tutaj, w moich :

„Ogrodowych Inspiracjach Kasi”, będziemy wspólnie odkrywać ich piękno.

Moją faworytką w ogrodzie bez wątpienia jest lawenda.

Dlaczego jest tak wyjątkowa? 🤔

Bo zostaje w sercu na dłużej.

Jej zapach, świeżość i spokój, który wnosi do ogrodu, mają w sobie coś niezwykle kojącego.

Mam ich kilka w swoim ogrodzie.

Niektórzy z Was znają już lawendę, która najpierw mieszkała w donicy, a później znalazła swoje miejsce w ziemi.

A teraz pojawiła się kolejna.

Młoda, świeża i delikatna, która zamieszkała w nowej donicy.

Kolor donicy nie został wybrany przypadkiem.

Głęboki granat przypomina mi błękit nieba tuż po zachodzie słońca.

To wyjątkowy moment, gdy dzień powoli cichnie, ale lawenda nadal otula ogród swoim spokojem i zapachem.

Przy niej życie płynie spokojniej, a przestrzeń wypełnia cudowna harmonia natury

💜

To właśnie takie połączenie natury, koloru i emocji chciałam zatrzymać na dłużej.

Milo również polubił lawendę i nową donicę jak zawsze pilnuje wszystkiego z największą starannością.

Jak możecie zauważyć na zdjęciu, kwiaty lawendy dopiero budzą się do życia.

Wkrótce pokażę Wam ją w pełnym rozkwicie.

A to dopiero początek moich „Ogrodowych Inspiracji Kasi” 🌿

Bądźcie ze mną w tej pięknej podróży pełnej natury, zapachów i ogrodowych inspiracji.

A wkrótce kolejna kompozycja.

Z sercem dla Was

Katarzyna.

📘 Kup książkę