Czasem wystarczy jeden moment
i jedno spojrzenie na świat,
aby przypomnieć sobie, że życie
rozkwita pięknie.
A w nadziei rodzi się prawdziwe szczęście

Czasem wystarczy jeden moment
i jedno spojrzenie na świat,
aby przypomnieć sobie, że życie
rozkwita pięknie.
A w nadziei rodzi się prawdziwe szczęście

Bliskość nie zawsze oznacza obecność.
Czasem ktoś jest obok, a jednak daleko.
A czasem wystarczy jedno spojrzenie, jedno słowo,
aby poczuć, że ktoś naprawdę jest.
Są takie więzi, które trwają mimo odległości.
Nie potrzebują codziennych rozmów,
a jednak pozostają żywe,
w myślach, w pamięci,
w cichym poczuciu obecności.
To bliskość, której nie widać,
ale którą się czuje.
A jest też ta druga…
Ta najbliższa.
Obecna tu i teraz.
W dotyku dłoni.
W objęciach.
W codziennym byciu razem.
To właśnie ona sprawia,
że zwykłe chwile stają się ważne.
Bliskość nie jest oczywista.
Nie przychodzi sama.
To przestrzeń, w której można być sobą
bez napięcia, bez udawania.
I może właśnie dlatego…
jest tak cenna.
Drodzy, to tylko fragment refleksji…
więcej o bliskości już wkrótce w moim tomiku.
Z sercem dla Was
Katarzyna