Konik morski w księżycową noc

W noc, gdy księżyc świecił jak srebrny rogal,

chmury ustępowały mu miejsca,

jakby znały drogę, którą nie wolno zasłaniać.

Jedna z nich — delikatna, smukła —

przybrała kształt konika morskiego,

niosąc w swoim cichym grzbiecie

opowieść, którą szeptał wiatr.

A ja – stałam tam jak świadek czegoś ulotnego,

co pojawia się tylko raz i znika, jeśli serce nie zatrzyma myśli.

Tak właśnie rodzi się poezja — z jednej chwili,

z jednego spojrzenia, z jednego oddechu nocy.

Gdzie z prostych chmur  – możesz ujrzeć świat innym spojrzeniem.

❤️ Wesprzyj Kasię

Donate with PayPal

Facebook Comments

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

📘 Kup książkę