Szafira & Obsydian

Część II – Zdrada pod pokładem
Kapitan Szafira zwołała krótką radę w kajucie. Obsydian położył na stole przeciętą linę.
— Tu nie ma przypadku — powiedział. — To ktoś z pokładu. Ktoś, kto chciał, byśmy podczas sztormu stracili żagiel… albo coś więcej.
Szafira spojrzała na bosmana, nawigatora i sternika.
Nikt nie potrafił podnieść wzroku.
Wszyscy milczeli jak cisza uspokojonego morza po burzy.
— Jeśli ktoś działa przeciwko nam… to znaczy, że nie jest z nami— powiedziała cicho, ale z mocą ostrza, które przecina stal.
Obsydian dodał:
Kapitanie, przesłuchamy wachtę, ale po cichu.
Jeśli sabotażysta daje sygnały obcym okrętom… musimy działać szybciej niż oni zdążą podejść.
Nagle z góry dobiegł krzyk:
DRUGI OKRĘT ZMIENIA KURS! ZBLIŻAJĄ SIĘ!
Szafira i Obsydian wybiegli na pokład.
Ciemne sylwetki zbliżały się po linii fal, ich maszty pozbawione były flagi — znak wrogości.
Obsydian pochylił się do Kapitan
Jeśli chcemy wytrwać, potrzebujemy zasłony.
Od północy – Kapitanie nadciąga mgła to dobry moment, aby się schować. Wtedy ukryjemy nasz kurs oraz unikniemy ataku.
Szafira spojrzała na załogę. Strach mieszał się z determinacją, ale każdy czekał tylko na jej słowo. Obsydian stanął obok Szafiry, aby potwierdzić obrany kurs.
— Kapitanie… jesteśmy gotowi.
Załoga do broni! Przygotować kurs w stronę mgły!
— rozkazała.
Pokład ponownie zatrząsnął się od pośpiechu. Marynarze z rozmachem i determinacją gotowi na każdy nieoczekiwany zwrot sytuacji.
Obsydian uniósł wzrok ku niebu. Ciśnienie spadło. Powietrze gęstniało.
– To nasza chwila- powiedział cicho.
Szafira uniosła wzrok na niebo, potem spojrzała na wrogie okręty sunące po linii horyzontu.
Znajdziemy zdrajcę – powiedziała spokojnie, a teraz kurs w stronę mgły
– rozkazała.
Obsydianie – rzekła spokojnym tonie.
– Miej oko na załogę – wkrótce znajdziemy – zdrajcę!
Jeśli morze ma nas pochłonąć — to dopiero po tym, kiedy mgła spowiłaby walczących.
Bitwa miała dopiero nadejść.
A zdrada była na pokładzie.
To była tylko kwestia czasu, kiedy zdrajca zostanie ujawniony.
Mgła — jedyna tarcza Szafiry— miała ochronić statek przed zderzeniem z tym co nieuchronnie nadchodziło.
Część III – ,,Mgła i cisza”






Facebook Comments