Katarzyna Fabczak- autorka poezji i ,,Złotych Myśli", które poruszają serca czytelników. Tworzy refleksje oraz przesłania, a ich mottem jest życie w zgodzie z naturą, spokój wewnętrzny oraz cudowny wszechświat w którym można znaleźć wewnętrzny spokój.
Wcześniej prowadziła stronę ,, Zdrowo i Kolorowo Szczęśliwie" , dziś - w nowej
unowocześnionej odsłonie - dzieli się inspiracjami na Facebooku i Instagramie.
Niektóre dni przynoszą wielkie wydarzenia, inne pozostawiają po sobie drobne chwile, które z czasem nabierają wyjątkowego znaczenia.
Minione dni były właśnie taką mozaiką małych radości, refleksji i spotkań z naturą.
🌿
Tydzień rozpoczął się od „Poranków z Kasią”, którym towarzyszyły spokojne myśli płynące prosto z serca.
Wspólnie podziwialiśmy również czarny bez – prawdziwe „koraliki natury”, które zachwycały swoim pięknem.
Ważnym momentem była także publikacja materiału o Szopowisku.
Mogliśmy bliżej poznać miejsce tworzone przez ludzi o wielkich sercach, którzy każdego dnia poświęcają swój czas i energię, aby pomagać zwierzętom potrzebującym opieki i bezpieczeństwa.
W poetyckiej części tygodnia szczególne miejsce zajęła recytacja wiersza „Odrodzona Róża”.
🥀
To refleksja przypominająca, że nawet po trudnych doświadczeniach można odnaleźć siłę do dalszego wzrostu i ponownego rozkwitu.
Podczas jednego z treningów z Milo spotkaliśmy maki, które stały się inspiracją do stworzenia wiersza „Szept maków”.
Powstał również krótki film ukazujący ich piękno w naturalnym otoczeniu.
W ogrodzie nie zabrakło nowych odkryć.
Pokazywałam Wam lawendę, hortensję ogrodową, która mimo wysokich temperatur dzielnie znosi letnie dni, a także młode dalie Le Baron i David Howard.
Rozpoczęły się również pierwsze przygotowania do stworzenia dla nich przyjaznego miejsca do dalszego wzrostu.
W Balladzie „W Ogrodzie Różanym” towarzyszyliśmy Serafinie podczas rozmowy z ojcem oraz śledziliśmy dalsze losy Juliana zmierzającego ku Dworowi.
Choć Armand pozostawał poza głównymi wydarzeniami, nadal jest obecny w historii i pamięci czytelników.
Na morzu Szafira i Obsydian prowadzili swoją załogę przez kolejne tajemnice.
Wspólna walka z zagadkowymi kroplami pokazała siłę współpracy, a cisza, która nadeszła później, przyniosła chwilę wytchnienia zarówno marynarzom, jak i czytelnikom.
Tydzień zakończył się kolejną opowieścią o małym koniku morskim, który już na stałe zagościł w naszych piątkowych wieczorach.
Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną przez te dni – za obecność, komentarze, wiadomości i każde dobre słowo.
Życzę Wam spokojnego weekendu, pełnego odpoczynku, życzliwości i chwil, które pozostaną w sercu na długo.
Każdy tydzień niesie ze sobą własną historię. Niektóre zapisują się wielkimi wydarzeniami, inne drobnymi chwilami, które po czasie okazują się najcenniejsze.
Bo każdy z nas niesie własną historię życia.
Czasami jest ona spokojna, a czasami lekko wzburzona jak fala na oceanie.
Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, aby podczas tej pięknej podróży cieszyć się z drobnych chwil które nie zawsze można dostrzec od razu.
Kiedy budzę się w nowym dniu.
Jestem wdzięczna za to, że mogłam otworzyć oczy.
Bo to nie jest zwykły drobiazg.
Ale prawdziwe szczęście.
🕊️
I zawsze o tym myślę w pierwszej kolejności.
I nie szukam wielkich rzeczy na tym świecie.
Bo już je znalazłam.
Ty również, drogi czytelniku.
Niezależnie od tego jak upłynął nasz tydzień.
Tak różny i tak inny.
Ale to co nas łączy w tej cudownej podróży życia ?
To błękit nieba nad naszymi głowami.
Słońce z jego promieniami, gdy oświetla naszą planetę, gdy często jeszcze śpimy.
Zachmurzone chmury z których pada deszcz tak bardzo potrzebny, aby proces w przyrodzie miał swój określony rytm.
I nie zależnie od miejsca w jakim się znajdujemy.
Możemy wyszeptać w stronę nieba nie tylko zachwyt, ale i słowa naszej wdzięczności.
Bo nic na naszej planecie nie jest przypadkowe.
Nawet noc, choć ciemna i czasami zimna otula spokojem i pozwala odpocząć, aby w kolejnym dniu przywitać nowy dzień i spojrzeć w błękitne niebo.