Szczera miłość

Prawdziwa miłość

nie potrzebuje pośpiechu.

Jest spokojna i cicha.

Z szacunkiem

potrafi kochać naprawdę.

❤️

Złote Myśli

Spokój myśli

Niech dzisiejszy poranek

otuli Was spokojem,

światłem i dobrymi myślami

☕🌿

Życzę Wam tego z całego serca

🩵

Tomik Wierszy Kasi

Drodzy.

Powoli kończę pracę nad tomikiem poezji.

To była długa i bardzo osobista droga pełna refleksji, emocji oraz chwil, które na zawsze pozostaną częścią mojego życia.

Dziękuję wszystkim, którzy byli obok podczas tworzenia tej książki.

🌺

Wasza obecność i wsparcie znaczyły więcej, niż potrafię opisać.

Tymczasem pośród codzienności zaczęła powstawać kolejna opowieść.

Jestem już przy II Rozdziale

„Ballady o Ogrodzie Różanym”. 🥀

Historia Serafiny i Armanda.

Dworu i białego konia Aleksandra okazała się czymś znacznie większym, niż początkowo przypuszczałam.

To opowieść o ciszy, relacjach, pamięci i świecie,

w którym róże skrywają więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać.

Fragment książki:

„Niewielu wiedziało, dlaczego Aleksander pojawił się w życiu Serafiny.

Dla innych był po prostu pięknym białym koniem.

Lecz jej ojciec pamiętał tamten dzień bardzo dobrze.

Dzień, po którym uśmiech Serafiny zgasł na długie tygodnie…”

,,Ballada o Ogrodzie Różanym”

🌹

Podsumowanie tygodnia

Drodzy.

Miniony tydzień upłynął nam w atmosferze refleksji, natury i spokojnych chwil, które choć często ciche pozostają z nami na dłużej.

Były nasze „Złote Myśli”, wspólne chwile z Milo, opowieści z „Morskiej Wyprawy” oraz kolejne fragmenty „Ogrodu Różanego.”

Ale szczególnie chciałabym zatrzymać się dziś przy poezji… 🌿

W ostatnich dniach podzieliłam się z Wami moim wierszem
,,Szlachetność dobroci”

To kilka prostych słów płynących prosto z serca o delikatności, prawdzie i sile dobra, które wciąż potrafi rozświetlać codzienność.

Tym razem postanowiłam również przeczytać ten wiersz dla Was osobiście.

Czasami słowo wypowiedziane spokojnym głosem niesie jeszcze więcej emocji niż sam tekst zapisany na kartce.

Bardzo się cieszę, że mogła to dla Was zrobić.

Jeśli ktoś z Was nie miał jeszcze okazji odsłuchać recytacji, serdecznie zapraszam na moją stronę na Facebooku.

Od czasu do czasu pojawiają się tam moje autorskie wiersze czytane przeze mnie osobiście w spokojnej, refleksyjnej atmosferze.

Dziękuję Wam za obecność, każde dobre słowo i wszystkie chwile, które możemy tutaj wspólnie tworzyć.

🩵

Z sercem dla Was

Pokój zaczyna się w sercu

Pokój zaczyna się tam, gdzie serce nadal potrafi być delikatne

💙

Niech dobro wraca do serc tak cicho i delikatnie
jak gołąb niosący gałązkę pokoju.

🕊️


Złote Myśli

Światło ukryte w ciszy

Podwodny Świat

🪼

Rankiem ocean był cichy.

Tak cichy, jakby po nocnym niepokoju sam potrzebował odpoczynku.

Mały konik morski płynął powoli między koralowcami.

Woda była chłodna, a promienie słońca docierały głęboko, delikatnie muskając piasek.

Nagle zauważył małą muszlę.

Leżała samotnie na dnie, częściowo przysypana piaskiem.

Inne stworzenia mijały ją obojętnie.

Dla jednych była zwykłym kamykiem.

Dla innych czymś niepotrzebnym.

Konik morski zatrzymał się.

Podpłynął bliżej i zauważył, że z wnętrza muszli wydobywa się bardzo słabe światło.

Prawie niewidoczne.

Tak delikatne, że łatwo było je przeoczyć.

Przez chwilę pomyślał, że może to nic ważnego.

Że może powinien płynąć dalej.

Ale coś w jego sercu podpowiedziało mu, aby został.

Ostrożnie odgarnął piasek.

Powoli.

Bez pośpiechu.

Jakby bał się zgasić to kruche światełko.

I wtedy muszla rozchyliła się lekko.

W jej wnętrzu ukryta była mała perła.

Nie była idealna.

Miała drobne rysy.

Nie błyszczała najmocniej w całym oceanie.

Ale miała w sobie coś pięknego.

Ciche światło, które przetrwało mimo ciemności, ciężaru piasku i samotności.

Konik morski zrozumiał wtedy, że nie wszystko, co cenne, od razu lśni na powierzchni.

Czasem najpiękniejsze światło ukrywa się tam, gdzie ktoś długo milczał.

Gdzie coś zostało przysypane przez czas,

smutek albo zmęczenie.

🩵

Bo każde serce nosi w sobie perłę.

Czasem wystarczy odrobina czułości, aby pomóc jej znów zabłysnąć.

Kolejna opowieść już w przyszłym tygodniu.

Z sercem dla Was

Katarzyna

Tam gdzie milczą drzewa

Wieczór powoli otulał wnętrze gabinetu ciepłym światłem lampy, lecz Julian wciąż pozostawał zamyślony.

Na biurku leżały szkice, listy i niedokończone notatki, którym od dłuższego czasu nie potrafił poświęcić pełnej uwagi.

Myśli nieustannie wracały do Dworu Serafiny.

To miejsce przyciągało go w sposób, którego nie umiał wyjaśnić.

Nie chodziło jedynie o sztukę i obrazy zdobiące stare salony.
Było tam coś więcej.
Spokój, którego ostatnio coraz bardziej mu brakowało.

Ojciec Serafiny darzył Juliana szacunkiem.
Cenił jego wiedzę, kulturę i opanowanie, które wyróżniały go pośród innych mężczyzn.

Julian nigdy nie należał do ludzi pochopnych.
Potrafił słuchać uważnie, mówił niewiele, lecz z wyraźnym spokojem człowieka, który zna własną wartość.

A jednak ostatnimi czasy nawet sztuka nie przynosiła mu ukojenia.
Coś nie pozwalało mu zaznać pełnego spokoju.

Jakby przeczuwał, że odpowiedzi na pytania, których jeszcze nie potrafił nazwać… czekają właśnie tam.

Tymczasem Armand spędzał wieczór w towarzystwie przyjaciela.

Spacerowali w blasku księżyca.

Przyjaciel bardzo dobrze rozumiał niepokój Armanda.

W pomieszczeniu panowała cisza, przerywana jedynie odgłosem drewna trzaskającego w kominku.

Przyjaciel obserwował go uważnie, jak ktoś, kto wie więcej, niż chce powiedzieć.

Dopiero po chwili Armand odwrócił się w jego stronę.

List zaginął — powiedział spokojnie.
A ja nie wierzę w przypadki.

Cisza przeciągnęła się zbyt długo.

Przyjaciel spuścił wzrok, jakby ważył każde słowo.

Nie wiem… — odpowiedział w końcu ostrożnie.

Zbyt ostrożnie.

Armand zrobił krok bliżej.

To coś więcej niż zagubiony list.

W jego głosie nie było gniewu.
Jedynie stanowczość człowieka, który nie zamierza pozostawić tej sprawy bez odpowiedzi.

Przyjaciel milczał jeszcze przez chwilę, po czym spojrzał w stronę okna.

Chodź ze mną — powiedział cicho.
Jest coś, co powinieneś zobaczyć.

Niedługo później obaj przemierzali konno leśną drogę ukrytą wśród wysokich drzew.

Wieczorne powietrze było chłodne, a wiatr poruszał gałęziami w sposób, który budził niepokój.

Armand czuł, że ta droga prowadzi do czegoś znacznie większego niż zaginięcie listu.

A odpowiedzi, których szukał…mogły zmienić więcej, niż przypuszczał.

Ogrodowe Inspiracje Kasi

Drodzy.

Ogród każdego roku potrafi zaskoczyć czymś nowym.
Czasami wystarczy jeden kolor, jeden zapach albo jeden kwiat, aby serce zaczęło tworzyć kolejne pomysły.

W ostatnim czasie wybrałam trzy wyjątkowe dalie, które ujęły mnie swoim urokiem, charakterem i niezwykłą kolorystyką.

Każda z nich jest inna.

Jedna subtelna i romantyczna, druga elegancka niczym aksamitny wieczór, a trzecia ciepła jak promienie zachodzącego słońca.

To właśnie takie chwile sprawiają, że ogród staje się miejscem nie tylko pielęgnacji roślin, ale również inspiracji i twórczego spokoju.

Powoli tworzę dla Was nową kategorię:
🌿 „Ogrodowe Inspiracje Kasi”

Znajdą się tam wkrótce:

  • moje kompozycje,
  • donice,
  • ulubione rośliny,
  • ogrodowe pomysły,
  • oraz małe historie związane z naturą i tworzeniem piękna wokół siebie.

Wkrótce pokażę Wam więcej.

Nie tylko same dalie, ale również ich wzrost i rozwój w ogrodzie

🌸

A ja… już nie mogę doczekać się momentu, kiedy rozkwitną pełnią swoich barw.

Z sercem dla Was

Katarzyna

W ciszy własnych myśli

Niech ta środa przypomni Ci, że nawet po najbardziej pochmurnym poranku
zawsze wraca światło.

💚

A spokój, którego szukasz,
często mieszka bliżej, niż myślisz.”


Złote Myśli

📘 Kup książkę