Statek Szafiry pozostał na wodzie,
kołysany łagodnie przez fale.
Cisza morza pozwoliła załodze odzyskać spokój,
którego tak bardzo potrzebowali.
Kapitan wie, że morze przynosi nieoczekiwane okoliczności.
Wie, że trzeba być gotowym —
zawsze i wszędzie.
Na jej pokładzie nie ma miejsca na zdradę ani tchórzostwo.
Nie ma tych, którzy działają przeciw sobie.
Były momenty zwątpienia.
Ale prawdziwy kapitan działa z rozwagą i odpowiedzialnością.
Nikt nie podważa decyzji bo załoga stanowi jedność, opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu.
I właśnie dlatego w obliczu nadchodzących wydarzeń
Szafira podjęła decyzję.
Postanowiła wydać dekret dla swojej załogi.

