Poranki z Kasią ☕

🌺

Czas płynie niezwykle szybko dlatego coraz bardziej uczę się doceniać małe chwile codzienności.

Poranny kubek kawy, spokojny ogród, światło słońca padające na kwiaty i ciszę, która pozwala choć na moment zatrzymać myśli 🌿

W ostatnich dniach przygotowałam dla Was kilka nowych zdjęć przy moich kwiatach.
Każde z nich powstało w naturalnym świetle i w spokojnej atmosferze ogrodu, który każdego dnia budzi się coraz piękniej do życia 🌿

Powoli rozkwita lawenda, hortensja przygotowuje się do otwarcia swoich kwiatów, a kolejne rośliny zaczynają tworzyć letni klimat, który z przyjemnością będę Wam pokazywać 🌸

Życzę Wam, aby ten nowy tydzień przyniósł:
☀️ spokój,
🌿 dobre myśli,
💚 jak najmniej stresu i jak najwięcej chwil tylko dla siebie.

Niech uśmiech jak najczęściej gości na Waszych twarzach ✨

Z sercem dla Was
♡ Katarzyna

Podsumowanie tygodnia

Drodzy,

kolejny piątek minął szybko, jak piękny dzień,

który na chwilę zostaje z nami, aby ustąpić miejsca kolejnym chwilom.

To był spokojny tydzień.

Pełen małych, ważnych momentów.

W opowieści dla Was wiele się poruszyło.

„W Ogrodzie Różanym” 🥀

Armand ruszył w drogę z myślą, która nie dawała mu spokoju.

Serafina zatrzymała się… jakby czuła więcej, niż potrafiła jeszcze nazwać.

I gdzieś między nimi zaczyna dziać się coś, co dopiero z czasem nabierze znaczenia.

,,Morska Wyprawa”

Nie każda droga daje pewność ale są takie, które mimo wszystko trzeba wybrać

Szafira zdecydowała płynąć w stronę gór.

Ich ściany wznosiły się pionowo, pochłaniając światło i dźwięk, pozostawiając po sobie ciszę cięższą niż morze.

Na pokładzie zapadło skupienie.

Nie było wątpliwości wśród załogi.

Odważnie płyną w stronę gór

Gotowi na wszystko,

zjednoczeni i pełni zaufania do siebie.

Ale na pokładzie niespodziewanie pojawiły się krople ciche, niepokojące.

A jednak nikt nie stracił spokoju.

Bo czasem nie chodzi o to, aby wszystko rozumieć,

ale o to, aby mimo niepewności płynąć dalej

we właściwym kierunku.

🌊

Natomiast w moim ogrodzie wiele się wydarzyło.

Śliweczka rośnie, a jej małe „dzieci” możecie obserwować na bieżąco.

Krzewuszka i inne rośliny powoli nabierają kształtu.

Wrzosy znalazły swoje miejsce.

To wszystko tworzy przestrzeń, która z tygodnia na tydzień zaczyna żyć coraz bardziej.

A gdzieś pomiędzy tym wszystkim codzienność.

Chwile z Milo na rowerze i wspólne momenty, związane z wierszami dla Was

Złote Myśli, które tak bardzo lubicie, a które niezmiennie tworzę dla Was z serca.

I ten zwykły czas, który wcale nie jest taki zwykły.

Cały czas pracuję nad tomikiem.

Powoli dobiega końca 📖

To proces, który wymaga czasu, skupienia i serca.

Dlatego nie zawsze wszystko pojawia się tak szybko, jakbym chciała.

Być może w niedzielę wrócę do Was z wierszem, jeśli tylko znajdę na to przestrzeń.

Bo tworzenie to nie tylko chwila ale to czas, który trzeba znaleźć.

Dziękuję, że jesteście i dziękuję za każde dobre słowo.

Z sercem dla Was

Katarzyna

,,Niech Wam się darzy to co najlepsze “

Pieris japoński

Cichy kwiat, który przypomniał mi coś ważnego… 🌿

Dziś był zwykły dzień w ogrodzie.

Trochę słońca i trochę deszczu jak to w Anglii.

Dzień w którym wiosna mobilizuje nas do porządków w ogrodzie.

I do zadbania o naszych ogrodowych :

,,zielonych przyjaciół ”

Na każdą moją roślinkę jest odpowiedni moment.

Porządkuję je sukcesywnie w kolejności, gdzie każda roślinka ma unikatowy moment na świeżą ziemię lub nową doniczkę.

A czasami nowe miejsce bezpośrednio w ziemi w ogrodzie.

Przyszła pora na niepozorny krzew.

Tak mi się wydawało, że niepozorny, bo okazało się że jednak ,, wyjątkowy ”

Mam go już dwa lata.

Nie wymagał zbyt wiele.

Na początku stał w doniczce trochę z boku.

Cicho i spokojnie, tak jakby nie przeszkadzała mu samotność w oddali.

Były dni kiedy podchodziłam i sprawdzałam jak się czuje.

Wyglądał dobrze więc nie martwiałam się za bardzo.

Silny, zielony taki przeciętny.

Wydawało się, że nic mu nie potrzeba.

Dlatego czasami zapominałam o nim…

Ale gdy dziś go podniosłam, aby przesadzić do nowej doniczki i świeżej ziemi zauważyłam coś, czego wcześniej nie widziałam.

Małe pąki.

Delikatne.

Prawie ukryte.

To był moment zatrzymania.

I moment w którym poczułam wyrzuty sumienia za brak większej troski.

To Pieris japoński.

Krzew, który potrafi zakwitnąć subtelnymi, dzwoneczkowymi kwiatami, przypominającymi drobne perły zawieszone na gałązkach.

To roślina, która lubi lekko kwaśną ziemię (jak azalie czy rododendrony)

Najlepiej czuje się w półcieniu i potrzebuje regularnej spokojnej pielęgnacji.

Nie lubi natomiast silnego, ostrego słońca przez cały dzień oraz przesuszenia.

A jednak potrafi przetrwać więcej, niż nam się wydaje.

Ten mały krzew przypomniał mi dziś coś bardzo ważnego.

Nie wszystko, co na chwilę zostanie zapomniane przestaje żyć.

Czasem potrzebuje tylko chwili uwagi, aby znów rozkwitnąć.

Dziś przeprosiłam go za brak uwagi i należytej troski.

A on odpowiedział spokojnie, bez słów kwiatami. 🌸

Kiedy jego piękne kwiaty otworzą się na świat, pokarzę go Wam w subtelnym wydaniu.

W towarzystwie Juliana

Serafina spędziła miły dzień w towarzystwie Juliana.

Nie sądziła, że rozmowa z Julianem przyniesie jej wewnętrzne ukojenie, którego tak bardzo potrzebowała.

Nie dokończyła jeszcze obrazu.

Nie dlatego, że nie mogła.

Ale dlatego, że tak dużo się działo.

Przyjęcie i niespodziewany gość w dworze nadało określony rytm.

Ale ona nie śpieszyła się.

Pozwoliła, aby myśli błądziły.

Trochę w ciszy.

Trochę w ogrodzie.

Wśród róż, które są dla niej wszystkim.

A wkrótce pojawiają się nowe.

Wyjątkowe i specjalne.

To dla nich w myślach szuka odpowiedniego miejsca w ogrodzie.

Wraca myślami również do obrazu.

Wie, że na wszystko jest odpowiedni czas.

Wkrótce jej obraz nabierze kolorowych i pięknych barw.

I wypełni się spokojem serca.

Bo czasami są momenty w życiu, które nie wymagają zbyt wielu obietnic.

Spotkanie z Julianem było dla niej ukojeniem i ciszą, której tak bardzo potrzebowała.

Bo czasami wystarczy zwykłe spojrzenie i prawdziwa szczera rozmowa.

Moment w którym można odetchnąć.

A zachód słońca staje się dopełnieniem.

Pąki śliwki w ciszy poranka

Dzisiaj o poranku dnia

w moim ogrodzie tak wiele się działo.

Słońce oświetliło choinki,

nadało im złoty blask zieleni.

Ptaki w jednym zwartym szeregu,

jak zawsze przywitały dzień swoim śpiewem.

Śliwka z dnia na dzień nabiera

uroczego koloru,

a jej pąki rozwijają się subtelnie.

I wiesz, że nadeszła kolejna pora roku —

kolorowa, cudowna i piękna.

Wyborna jak kwiaty hortensji.

Wiosna… najdroższa.

🌱

Wrzosy cudownie się rumienią,

motyle swym wdziękiem rozpościerają barwne skrzydełka…

I nie potrzeba wielkich rzeczy,

aby w sercu zaznawać szczęścia.

Nawet wtedy, gdy wiesz,

jak bardzo jesteś wystawiony na próbę.

Wracasz do swojego świata,

który był, jest i będzie.

Pomyślałam…

– najpiękniejsza jest przyroda.

To ona przekazuje piękno, spokój i miłość.

Ptaszki, które nucą dla każdego mieszkańca,

baśniowe pieśni —

prawdziwe, wesołe i szczęśliwe.

Ta chwila trwa i jest w moim sercu.

Głęboko.

Prawdziwie.

Bo to, co najbardziej liczy się w życiu,

to wewnętrzny spokój.

🌿

Refleksja : ,, Pąki śliwki w ciszy poranka ” jest- inspiracją mojej pięknej śliwki, która dojrzewała powoli i spokojnie w ciszy i w towarzystwie ptaszków.

,,Jakby wiedziała, że czas jej nie zatrzyma”

Śliwka

Dziennik Śliweczki

🫐

,, W naturze nic się nie spieszy,

a jednak wszystko zdąża na czas.”

🌱

Z sercem dla Was prosto z ogrodu

moja śliweczka

❤️

Śliwa i jej urok

Drodzy

Ten wiersz powstał dziś przy mojej śliwie, która zaczęła wypuszczać pierwsze pąki. 

Dotknęłam jej gałęzi i pomyślałam, jak dobrze, że tak pięknie się rozwija. 

Z każdym dniem jej pąki wzrastają, a wkrótce pojawiają się cudowne kwiaty.

Jestem z niej dumna. 

,, Każde życie wymaga troski, a wtedy nasze serce przepełnia szczęście i wdzięczność za cudowny dar życia ” 

Wiosna przychodzi spokojnie,

powoli jak cichy szept poranka.

Spoglądasz i widzisz jej urok.

Jak wszystko pięknie się budzi.

Nowe pąki gotowe do drogi,

a drzewa cudownie się zielenią

— zarumienione życiem.

Czeka na promienie słońca,

aby mogła przepiękna wiosna

w odcieniach barw przyrody

zatańczyć wesoło.

A to wzruszenie cieszy ludzkie serce,

bo wiesz, że czekałeś.

Wiesz, jak wkrótce będzie pięknie.

A teraz złóż podziękowanie,

bo choć życie

tak krótkie jest i kruche.

Wiosna budzi nadzieję,

pozwala marzyć i wierzyć,

że życie w niej zawsze będzie wzrastać,

nawet wtedy, gdy nas już nie będzie.

Z miłości do życia i do wiosny

dziękuję za każdy nowy dzień.

Za spokój i nadzieję, która łączy nas

wiosennym tańcem wśród kwiatów.

Bo gdyby nie wiosna,

nie mielibyśmy o czym marzyć.

Z sercem dla Was🍀

W rozgwieżdżoną noc

Noc zapadła wcześniej niż zwykle.

Serafina tego popołudnia długo rozmyślała.

Najpierw w swoim pokoju, gdy obraz powoli nabierał kształtów pod jej dłonią.

Wieczór jednak zbliżał się szybko.

Spojrzała przez okno na swój ogród.

Cichy, spokojny, jakby czekał na nią.

Wyszła więc pomiędzy ukochane róże.

Podniosła wzrok ku rozgwieżdżonemu niebu i wyszeptała cicho:

„Dobranoc, róże…🥀 – jutro słońce o poranku znów rozświetli dzień czule.”

Róże milczały w świetle gwiazd, a Serafina wiedziała, że każdy poranek zawsze powraca z nowym światłem.

📘 Kup książkę