Światło które nie zgasło

Opowieści z głębin 🪼

W głębinach oceanu bywają dni,
gdy woda staje się cięższa niż zwykle.
Nurt zwalnia, a cisza przestaje dawać ukojenie.

Mały konik morski znał takie chwile.

Płynął powoli pomiędzy skałami, gdy zauważył, że światło wokół zaczyna zanikać.

Nie było już jasnych smug przecinających wodę.
Nie było błękitu, który prowadził go każdego dnia.

Przez moment poczuł niepokój.

Bo nawet ci, którzy uczą się ufać życiu,
czasami gubią swoją odwagę.

Inne stworzenia zawracały.
Ukrywały się.
Czekały, aż wszystko minie.

On jednak został. Nie dlatego, że się nie bał.
Ale dlatego, że gdzieś głęboko czuł, że nie każde światło można zobaczyć oczami.

Czasem trzeba je odnaleźć w sobie.

I wtedy… w samym środku ciemnej wody
dostrzegł delikatny blask.

Maleńki.
Prawie niewidoczny.

Ale wystarczający, aby zrobić kolejny krok.

I jeszcze jeden.

Aż w końcu zrozumiał, że nawet najmniejsze światło potrafi poprowadzić nas dalej,
jeśli tylko nie przestaniemy wierzyć, że ono istnieje.


Bo są chwile w których nie potrzebujemy wielkich odpowiedzi.
Czasem wystarczy mała iskra nadziei, aby odnaleźć drogę.

Kolejna opowieść już w przyszłym tygodniu

🌊

Tam gdzie nurt prowadzi ciszę

,,Opowieści z głębin”

🌊

W głębinach wszystko dzieje się inaczej.

Cisza nie jest pustką jest przestrzenią.

To właśnie tam można zrozumieć, że nie każda reakcja musi być natychmiastowa, a nie każda odpowiedź musi pojawić się od razu.

Konik morski nie spieszył się.

Nie próbował udowadniać swojej siły.

On po prostu był.

I w tym „byciu” było więcej mądrości,

niż w niejednej walce.

Bo czasem wystarczy zaufać… życiu i pozwolić płynąć ze spokojem serca

W głębinach, gdzie prądy morskie splatają się w niewidzialne ścieżki, drobny i mały konik morski znów ruszył w swoją drogę.

Nie szukał kierunku.

Nie próbował wyznaczać trasy.

Pozwalał, aby nurt prowadził go tam, gdzie sam nie odważyłby się popłynąć.

Inne stworzenia wybierały siłę.

On wybierał zaufanie.

Bo wiedział, że są chwile, w których nie trzeba wiedzieć dokąd się zmierza.

Wystarczy zaufać, że życie poprowadzi nas tam, gdzie powinniśmy być.

Ale pewnego dnia prąd stał się silniejszy niż zwykle.

Niepokój pojawił się w wodzie, a wraz z nim poruszenie wśród mieszkańców oceanu.

Niektórzy zawracali.

Inni próbowali walczyć.

On… płynął dalej.

Nie dlatego, że nie czuł strachu.

Ale dlatego, że nie pozwolił, aby strach decydował za niego.

Z każdym ruchem wody uczył się czegoś nowego.

Z każdym oddechem oceanu rozumiał więcej.

A gdy nurt w końcu ucichł okazało się, że dotarł w miejsce, którego nigdy wcześniej nie widział.

Spokojne.

Ciche.

Pełne światła, które docierało tam łagodnie.

I wtedy zrozumiał…, że czasem to właśnie te drogi, których nie planujemy,

prowadzą nas najdalej.

🩵

„Te opowieści powstają z potrzeby zatrzymania się…i spojrzenia na życie z innej perspektywy.

Spokojnej i cichej jak delikatnie fale na morzu, które pozwalają płynąć przez życie z odwagą i zaufaniem w sercu.”

Kolejna opowieść już w przyszłym tygodniu. 

Z sercem dla Was

♡Katarzyna

Podwodny Świat

🪼

W głębi ciszy

W głebi ciszy wszystko staje się prostrze.

Myśli opadaja jak fale, a serce odnajduje spokój 

W głębi morza

cisza

mówi najwięcej

Tam, gdzie światło tańczy

wśród fal,

a czas zwalnia bez pośpiechu.

Myśli opadają,

jak delikatny piasek,

a serce odnajduje swój

spokojny rytm.

I choć wszystko jest tak daleko,

to właśnie tam

jesteśmy najbliżej siebie.

🪸

Podwodny Świat

Nie wszystko, co kruche,

jest słabe.

Czasem to właśnie delikatność

niesie w sobie największą siłę.

🩵

W ciszy morza

W głębi morza, gdzie światło

miękko opada,

a czas nie spieszy się już donikąd,

cisza nie jest pustka.

Jest obecnością.

Fale szepczą coś bez słów,

unosząc myśli

spokojniej niż wiatr.

A serce choć milczy

rozumie więcej niż kiedykolwiek.

Pod powierzchnią codzienności,

wszystko staje się inne.

Prostsze

Prawdziwsze

I tylko jedno pozostaje

niezmienne

Wewnętrzny spokój,

który zawsze można odnaleźć

w ciszy morza.

🪸

📘 Kup książkę