W tej ciszy, wśród śniegu, nawet najprostsze rzeczy nabierają znaczenia.
Filiżanka ciepłej kawy trzymana w dłoniach, para unosząca się nad brzegiem, drobne ślady życia pod śniegiem — wszystko staje się bardziej wyraźne.
Jakby zima zdejmowała zbędny hałas.
Zima uczy zatrzymania
Zimą uczymy się cierpliwości.
Zima przyszła cicho, bez zapowiedzi.
Zatrzymałam się na chwilkę z kubkiem gorącej kawy, aby podziękować za biały -puch śniegu.
Biały puch otulił ogród czystą bielą – tak miękką, jakby chciał powiedzieć: zwolnij.
Szeptał do mnie – cichutko przekazując nadzieję, wiarę i piękno.
Piękna pora roku w której odnajdujemy spokój i refleksję.
To zmiana dzięki której można nauczyć się – cierpliwości.
Czasem ta pora jest nadzieją na przetrwanie, na regenerację, na spokojne bycie tu i teraz.
Tak jak ogród, który na chwilę zasypia, by wrócić silniejszy.
Ten „biały, puchowy dzień” nie domaga się planów ani odpowiedzi.
On tylko jest.
I przypomina, że odpoczynek nie jest słabością, lecz mądrością.
Że cisza potrafi leczyć myśli.
A spokój — poukładać serce.
Zima nie zabiera życia.
Ona je chroni.
Życzę Wam kochani, aby zimowy czas otulał Wasze serce spokojem i wdzięcznością.




Facebook Comments