W niektórych miejscach, gdy wszystko zwalnia, pojawia się cichy szept.
Nie woła. Nie nalega.
Po prostu jest.
Serafina zamknęła oczy na chwilę i pozwoliła,
– aby myśli ucichły, a serce odnalazło własny rytm.
Wśród opadających gałęzi wierzb, nad spokojnym lustrem jeziora,
serce znalazło przestrzeń na oddech.
Czas zwolnił.
A cisza- jak wierny towarzysz – przyjęła wszystko, co niewypowiedziane.



Facebook Comments