Mały ogród z krainy słońca

Drodzy Czytelnicy.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam zgodnie z obietnicą mój trzeci  i ostatni rustykalny koszyczek i pomysł który zrodził się podczas jego przygotowania. 

Dwa poprzednie miały zupełnie inny charakter. Tym razem jednak nie chciałam stworzyć jedynie kolejnej kompozycji roślinnej. 

Zależało mi na tym, aby w niewielkiej przestrzeni spróbować odtworzyć fragment krajobrazu.

Inspiracją stały się dla mnie suche, skaliste zakątki ciepłych krain.

Miejsca, w których pośród kamieni, nagrzanej słońcem ziemi i surowego krajobrazu potrafią rozwijać się niezwykłe sukulenty.

I właśnie wtedy pojawiła się myśl:

A gdyby odrobinę takiej dzikiej natury zamknąć w małym rustykalnym koszyczku?

Niewielki krajobraz zamiast zwykłej doniczki

Chciałam, aby patrząc na tę kompozycję, można było zobaczyć coś więcej niż posadzone obok siebie rośliny.

Dlatego pozostawiłam między sukulentami przestrzeń. 

Wypełniłam ją jasnymi drobnymi kamyczkami i większymi naturalnymi skałkami. 

Najbardziej okazała rozeta stała się głównym punktem całej kompozycji, natomiast mniejsze rośliny dopełniły krajobraz, nie odbierając jej pierwszeństwa.

Rustykalny koszyczek ze swoją surową, postarzaną powierzchnią stał się dla nich naturalnym tłem.

Nie zależało mi na idealnej symetrii. 

Wręcz przeciwnie.

Skalisty krajobraz nie powstaje przecież pod linijkę.

To właśnie nieregularność kamieni, różne kształty roślin i pozostawiona między nimi przestrzeń sprawiają, że całość zaczyna przypominać maleńki fragment natury.

Dlaczego sukulenty?

Sukulenty mają w sobie coś niezwykłego. 

Ich mięsiste liście, geometryczne rozety i różnorodność form sprawiają, że już pojedyncza roślina może stać się dekoracją.

W takiej kompozycji nie potrzeba więc wielu egzemplarzy. 

Czasami dwie lub trzy dobrze dobrane rośliny zrobią większe wrażenie niż koszyk wypełniony po brzegi.

I to jest również dobra wiadomość dla osób, które nie mają dużego ogrodu.

Własny skalny ogródek można stworzyć niemal wszędzie

Do podobnej kompozycji nie potrzeba wielkiej przestrzeni.

Może powstać w szerokiej donicy, ceramicznej misie, niewielkim koszu przeznaczonym do sadzenia czy innym ciekawym naczyniu. 

Może później ozdobić taras, balkon, niewielki ogród, a odpowiednio dobrana kompozycja również jasne miejsce w domu.

Najważniejsze jest nie kopiowanie mojego koszyczka, lecz znalezienie własnego pomysłu.

Możecie wybrać inne sukulenty, wykorzystać kamienie przywiezione z podróży, zmienić kolor żwirku albo znaleźć stare naczynie, które od dawna stoi zapomniane i właśnie dzięki roślinom otrzyma drugie życie.

Warto jedynie pamiętać, że sukulenty nie lubią długo stać w mokrym podłożu, dlatego naczynie i podłoże powinny zapewniać im dobry odpływ nadmiaru wody. 

Jeśli kompozycja stoi na zewnątrz, trzeba również sprawdzić wymagania konkretnych gatunków — nie wszystkie sukulenty dobrze znoszą brytyjską zimę i mróz.

Zdecydowałam, że odrobina dzikiej natury będzie wyglądać ciekawie i zupełnie inaczej niż pnący bluszcz i kwiaty.

I chyba właśnie to najbardziej lubię w tej trzeciej rustykalnej kompozycji.

Nie próbowałam stworzyć idealnego ogrodu w miniaturze. 

Chciałam zatrzymać wrażenie ciepła, kamienia, słońca i roślin, które potrafią odnaleźć swoje miejsce nawet w surowym krajobrazie.

Powstał niewielki skalny ogród, trochę dziki, trochę niedoskonały i dzięki temu naturalny. 

Może stanie się również inspiracją dla Was

Bo żeby stworzyć własny kawałek ogrodu, nie zawsze potrzeba wiele miejsca.

Czasami wystarczy odrobina wyobraźni, kilka roślin i garść kamieni, aby powstał zupełnie nowy krajobraz. ❤️

A już wkrótce w kolejnych materiach przedstawię Wan kolejne pomysły w tunezyjskich doniczkach.

Z sercem dla Was .

Katarzyna

Zielone Upominki nowa przestrzeń na blogu.

Drodzy Czytelnicy.

W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić nową kategorię pt: 

,,Zielone Upominki z możliwością ich nabycia. 

Od pewnego czasu otrzymuję zapytania dotyczące możliwości ich posiadania. 

Dlatego powstały Zielone Upominki.

Miejsce, w którym moja ogrodowa twórczość otrzymała swoją własną przestrzeń.

Od wielu lat pokazuję Wam mój ogród, pielęgnację roślin i nowe ogrodowe pomysły. 

Każda prezentowana kompozycja powstaje indywidualnie. 

Dobieram roślinę, donicę lub koszyczek, dodatki i wykończenie tak, aby tworzyły jeden spójny zestaw. 

Często będzie to tylko jedna, niepowtarzalna sztuka.

Chciałabym jednak bardzo wyraźnie zaznaczyć, że powstanie Zielonych Upominków nie zmienia charakteru : ,,Ogrodowych Inspiracji Kasi.”

Nadal będziemy wspólnie zaglądać do ogrodu.

I w dalszym ciągu będę Wam pokazywała moje rośliny i nowe pomysły. Opowiadała o ich pielęgnacji, dzieliła się doświadczeniami, obserwowała ich rozwój i wyszukiwała kolejne ogrodowe ciekawostki. 

Moja strona Zdrowo i Kolorowo Szczęśliwie powstała wiele lat temu właśnie z miłością do ogrodu. 

Każda nowa kompozycja ogrodowa powstaje z sercem i dokładnym planem. 

Doniczki i kwiaty wybieram z subtelną precyzją. 

A wszelkie dodatki, tak jak w przypadku kompozycji : ,, Karmazynowy Akcent ”, który możecie zobaczyć w kategorii : Zielonych Upominków – drobne białe kamienie rozświetlają  całość, a jeden z nich po deszczu subtelnie zmienia odcień. 

Zielone Upominki są po prostu kolejną gałązką tego samego drzewa. 🌱

Różnica polega na tym, że część mojej ogrodowej twórczości, którą dotychczas mogliście jedynie oglądać, będzie można również zabrać ze sobą i pozwolić jej rosnąć we własnym domu, ogrodzie lub na tarasie.

,,Rustykalna Elegancja” nie będzie ostatnim koszyczkiem. 

Kolejny pomysł już powoli nabiera kształtu. 

Tym razem również sięgnę po rustykalną formę, ale jej roślinne wnętrze opowie zupełnie inną historię.

Nie zdradzę jeszcze wszystkiego.

Niech ogród zachowa dla nas odrobinę tajemnicy.

Z sercem dla Was

Katarzyna Fabczak.

Czerwona pelargonia i bluszcz

„Czerwona pelargonia i piękno, które wraca z każdym sezonem

Drodzy Czytelnicy. 

Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów na temat kolejnej ogrodowej kompozycji.

Uwielbiam pelargonie, które od wielu lat należą do moich ulubionych roślin. 

Zachwycają nie tylko intensywnymi kolorami kwiatów, ale również długim okresem kwitnienia oraz łatwością pielęgnacji.

W moim ogrodzie znajduje się pelargonia pomarańczowa i czerwona. 

Kiedy jesienią temperatury zaczynają spadać, przenoszę pelargonie do jasnego, chłodniejszego pomieszczenia. 

W tym czasie podlewam je bardzo oszczędnie, tylko tyle, aby ziemia nie wyschła całkowicie.

Dzięki temu roślina może spokojnie odpocząć i zgromadzić siły na kolejny sezon.

Wiosną ponownie wystawiam ją do ogrodu. 

Z każdym tygodniem staje się coraz silniejsza, zwiększa swoją objętość i wypuszcza nowe pędy.

To jest mój prosty sposób na obfite kwitnienie.

Przez lata zauważyłam, że pelargonia najlepiej odwdzięcza się wtedy, gdy regularnie usuwam przekwitnięte kwiatostany.

Nie odcinam jedynie samych kwiatów.

Delikatnie wyłamuję cały przekwitnięty pęd.

Dzięki temu roślina nie traci energii na tworzenie nasion, lecz kieruje ją na rozwój nowych pędów i kolejnych kwiatów.

To prosty zabieg, który sprawia, że pelargonia staje się coraz gęstsza i przez wiele tygodni wygląda niezwykle efektownie.

Jak długo kwitnie?

W moim ogrodzie, przy sprzyjających warunkach, pelargonia kwitła w ubiegłym roku od połowy czerwca aż do połowy września.

Oczywiście wiele zależy od pogody, stanowiska oraz regularnej pielęgnacji. 

Ciepłe, słoneczne miejsce i systematyczne usuwanie przekwitniętych kwiatów potrafią znacznie wydłużyć okres kwitnienia.

Z ciekawością będę obserwowała, jak długo będzie kwitła w tym sezonie.

Jednym z jej największych atutów jest również zapach.

To właśnie on sprawia, że bardzo lubię przebywać w pobliżu tej rośliny. 

Jest subtelny, charakterystyczny i kojarzy mi się z letnimi porankami spędzanymi w ogrodzie.

Pelargonia w mojej kompozycji; 

,, Czerwień i bluszcz”

Nie bez powodu do granatowej donicy wybrałam właśnie czerwoną pelargonię oraz biało-zielony bluszcz.

Mocna czerwień pięknie kontrastuje z głębokim granatem donicy, natomiast jasne obrzeża liści bluszczu dodają kompozycji lekkości i elegancji. Całość uzupełniają drobne białe kamienie, które rozświetlają aranżację i podkreślają jej spokojny charakter. 

A dodatkowym drobnym atutem kompozycji jest subtelny jasny kamień, który zmienia swoją barwę podczas deszczu. 

Wkrótce na jednym z moich filmów będzie można zobaczyć ten piękny efekt. 

To jednak dopiero początek.

Pelargonia będzie stopniowo się zagęszczać, a bluszcz zacznie coraz swobodniej oplatać donicę. 

Kiedy kompozycja osiągnie pełnię swojego uroku, z przyjemnością pokażę Wam ją ponownie , zarówno na zdjęciach, jak i na filmie.

Myślę, że ten wpis ma jeszcze jedną wartość. Pokazuje, że piękna kompozycja nie powstaje wyłącznie z zakupu nowych roślin. 

Czasem wystarczy dobrze zadbać o roślinę przez cały rok, aby w kolejnym sezonie znów zachwycała swoim kwitnieniem. 

To piękna lekcja cierpliwości, troski i radości z obserwowania, jak natura odwdzięcza się za poświęcony jej czas.

A wkrótce kolejne ogrodowe pomysły.

Sukulenty i ich piękne kwiaty

Kiedy sukulenty zakwitną natura po raz kolejny potrafi zaskoczyć

🪴

Drodzy Czytelnicy.

Przez ostatnie dni zabieram Was do świata sukulentów.

Pokazywałam ich niezwykłe kształty, opowiadałam o ratowaniu dwóch małych roślin, a także o pierwszych kompozycjach, które powstają w moim ogrodzie.

Dzisiaj chciałabym zatrzymać się przy jednym z najpiękniejszych momentów kwitnieniu

Przez ostatnie dni zabieram Was do świata sukulentów. Pokazywałam ich niezwykłe kształty, opowiadałam o ratowaniu dwóch małych roślin, a także o pierwszych kompozycjach, które powstają w moim ogrodzie.

Dzisiaj chciałabym zatrzymać się przy jednym z najpiękniejszych momentów kwitnieniu sukulenta.

Wiele osób podziwia te rośliny za ich geometryczne rozety i różnorodność barw.

Nie każdy jednak wie, że niektóre z nich potrafią zachwycić również delikatnymi kwiatami.

To właśnie one przypominają, że cierpliwość w ogrodzie zawsze ma swoją wartość.

Roślina nie spieszy się.

Rośnie własnym rytmem, a kiedy nadejdzie odpowiedni moment, odwdzięcza się swoim pięknem.

Każdy nowy liść, każda młoda rozeta i każdy kwiat są dowodem na to, że natura najlepiej rozwija się wtedy, gdy damy jej czas oraz odpowiednie warunki.

Moja przygoda z sukulentami dopiero się rozpoczyna.

Już wkrótce pokażę Wam kolejne kompozycje, które tworzę, a także dalsze losy uratowanych roślin. Jestem bardzo ciekawa, jak będą wyglądały za kilka tygodni i jaką niespodziankę przygotują.

Dziękuję, że jesteście ze mną i z takim zainteresowaniem śledzicie tę ogrodową podróż.

Ciekawostka 🌼
Nie wszystkie sukulenty kwitną każdego roku.

Aby zakwitły, potrzebują odpowiedniej ilości światła, właściwej pielęgnacji i… cierpliwości. Właśnie dlatego ich kwiaty są dla wielu miłośników tych roślin wyjątkową nagrodą.

Do zobaczenia w kolejnych

– Ogrodowych Inspiracjach Kasi. 💚

W poszukiwaniu Róż

Drodzy Czytelnicy.

Dzisiaj wybrałam się do ogrodu Bridgemere w poszukiwaniu pięknej róży do mojego łuku.

🥀

Choć tym razem nie wróciłam z tą wymarzoną, był to piękny spacer pełen inspiracji. Spotkałam wiele ciekawych roślin, o których na co dzień mówi się zdecydowanie za mało.

Pomyślałam więc, że w najbliższym czasie pokażę Wam kilka z nich i opowiem, co sprawia, że są tak wyjątkowe.

Róża, która stanie przy moim łuku, będzie wyborem na wiele lat.

Dlatego nie chcę podejmować tej decyzji pod wpływem chwili.

Wierzę, że warto cierpliwie poczekać na tę jedyną, która zachwyci mnie od pierwszego spojrzenia.

Oczywiście nie wróciłam z pustymi rękami.

🌿

Do mojego ogrodu przyjechały ze mną piękna rudbekia, gęsty bluszcz oraz pelargonie.

Już wkrótce pokażę Wam, jak wykorzystam je w kolejnych Ogrodowych Inspiracjach Kasi.

Bo czasami to właśnie natura skrywa najpiękniejsze historie…

Z sercem dla Was❤️

Katarzyna.

Dzień Dobry o poranku dnia

Piękny dzień powiedział nam wszystkim

-Dzień Dobry 🌺

Niektóre poranki nie potrzebują wielu słów.

Wystarczy promień słońca, filiżanka gorącej kawy i piękno natury, aby dzień rozpoczął się spokojniej.

Dzisiaj przywitałam Was właśnie w takim towarzystwie.

Wśród kwitnącej hortensji ogrodowej, która każdego dnia zachwyca mnie coraz bardziej swoim kolorem i niezwykłą urodą.

Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji obejrzeć porannego filmu, serdecznie zapraszam Was na mój Facebook.

To właśnie tam regularnie publikuję poranne przywitania, refleksje, wiersze oraz krótkie filmy z mojego ogrodu, podróży i codziennych chwil, którymi z radością dzielę się z Wami.

Życzę Wam pięknego, spokojnego dnia, pełnego dobrych myśli, życzliwości oraz chwil, które pozwolą choć na moment zatrzymać się i dostrzec piękno otaczającego świata.

A już wkrótce zaproszę Was do kolejnego etapu moich Ogrodowych Inspiracji Kasi.🪴

23 czerwca mogliście zobaczyć pierwszy etap nowego projektu.

Przedstawiłam Wam sukulent oraz przygotowania do kompozycji, która powstaje z inspiracji stylem skandynawskim.

Teraz nadszedł czas na kolejny krok.

W następnych materiałach pokażę Wam, jak projekt nabiera kształtu oraz dlaczego właśnie sukulent stał się jego najważniejszym elementem.

Jak zawsze opowiem o tym szerzej na blogu, a na Facebooku pokażę krótkie filmy z kolejnych etapów powstawania tej kompozycji.

Serdecznie zapraszam Was do śledzenia moich publikacji.

Bardzo się cieszę, że jesteście ze mną i wspólnie możemy odkrywać piękno natury, poezji i codziennych inspiracji.

Do zobaczenia już wkrótce.🌸🩵

Styl skandynawski krok po kroku

Proces powstawania nowych kompozycji ogrodowych to prawdziwa przyjemność.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam początek kolejnej kompozycji, którą przygotowuję w stylu skandynawskim.

Zanim jednak pojawi się gotowa aranżacja, postanowiłam zatrzymać się na chwilę przy jej głównym bohaterze.

Do mojej roślinnej rodziny dołączył nowy sukulent o pięknej, rozetowej formie.

Już od pierwszej chwili zwrócił moją uwagę swoją subtelną kolorystyką i harmonijnym kształtem.

To właśnie on stanie się centralnym elementem nowej kompozycji.

Przygotowałam również specjalne podłoże przeznaczone dla sukulentów i kaktusów, aby od samego początku zapewnić mu jak najlepsze warunki do wzrostu.

Uwielbiam tworzyć i przekształcać ogrodowe pomysły w praktyczne kompozycje, które upiększają mój ogród i wprowadzają cudowny klimat spokoju oraz wytchnienia.

Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami etapami powstawania kolejnej kompozycji ogrodowej.

Jeśli chcecie zobaczyć krótkie filmy i relacje pokazujące cały proces krok po kroku, zapraszam również na moją stronę na Facebooku.

Tam na bieżąco pokazuję, jak powstają nowe pomysły krok po kroku.

Wybòr kwiatów, odpowiedni nawóz, a ostatecznie decyzja o dobraniu odpowiedniej donicy.

A na końcu drobne dodatki, aby nadać kompozycji jeszcze piękniejszego wdzięku.

Aktualnie przedstawiam Wam nowego mieszkańca mojego ogrodu.

Już wkrótce pokażę Wam jego nowy dom oraz efekt końcowy całej kompozycji.

Z sercem dla Was

Katarzyna.

Lawenda i rozmaryn- duet pełen harmonii 🌿💜

Drodzy,

Mam przyjemność przedstawić Wam moją kolejną kompozycję z kolekcji :

„Ogrodowe Kompozycje Kasi”.

Niektóre powstają z planu. Inne rodzą się z chwili, inspiracji i zwykłej radości tworzenia.

Tak właśnie było z tą donicą.

Połączyłam lawendę, którą uwielbiam za jej zapach, delikatność i niezwykły kolor, z rozmarynem – rośliną o wyjątkowym charakterze, pięknej zieleni i wielu praktycznych zastosowaniach.

Rozmaryn od lat rośnie również w moim ogrodzie. Jest bardzo wytrzymały, szczególnie w angielskim klimacie.

Niektórzy z Was mogli zauważyć na moich wcześniejszych filmach, że już zimą pojawiały się na nim pierwsze kwiaty.

W tym roku kwitł od stycznia aż do maja, zachwycając swoją odpornością i urodą.

Uwielbiają go również motyle.

To jeden z tych widoków, które sprawiają, że człowiek zatrzymuje się na chwilę i po prostu podziwia naturę.

Czasem mam wrażenie, że motyl tańczy z rozmarynem w rytmie własnej melodii.

Gdy jego kwitnienie dobiega końca, swoją porę rozpoczyna lawenda.

To piękny proces harmonii, w którym rośliny wzajemnie się uzupełniają, sprawiając, że ogród przez wiele miesięcy pozostaje pełen życia, koloru i zapachu.

Rozmaryn cenię nie tylko za jego wygląd i odporność.

Od lat znajduje również zastosowanie w mojej kuchni, podobnie jak lawenda, która coraz częściej pojawia się nie tylko w ogrodach, ale również w kulinarnych inspiracjach.

Obie rośliny pięknie sprawdzają się także po wysuszeniu.

Ich naturalny aromat potrafi na długo zatrzymać w domu zapach lata i ogrodu.

Jak możecie zauważyć, całość zamieszkała w kremowej donicy o wyjątkowej, kamiennej fakturze.

Nie bez powodu wybrałam właśnie ten model.

To ona nadaje kompozycji spokojny i naturalny charakter.

Jej jasny, kremowy kolor pięknie podkreśla fiolet lawendy oraz głęboką zieleń rozmarynu.

Zależało mi również na trwałości.

Przez lata przekonałam się, że wiele lekkich donic plastikowych z czasem traci swój pierwotny wygląd.

Potrafią się rysować, odbarwiać pod wpływem słońca, a niekiedy również pękać lub ulegać uszkodzeniom.

Dlatego coraz częściej wybieram donice o solidniejszej konstrukcji i wyrazistej fakturze, które nie tylko pięknie prezentują się w ogrodzie, ale również zachowują swój urok przez długie lata.

Poniżej możecie zobaczyć początki tej kompozycji oraz to, jak wygląda dzisiaj.

Uwielbiam obserwować takie przemiany.

To właśnie one przypominają mi, że najpiękniejsze rzeczy potrzebują czasu, aby w pełni rozkwitnąć.

Jeśli podobają się Państwu moje kompozycje i chcieliby Państwo dowiedzieć się więcej o możliwości ich zamówienia, zapraszam do kontaktu mailowego.

Wkrótce pokażę Wam kolejne nowe inspiracje ogrodowe.

Bądźcie ze mną na bieżąco, ponieważ ogród nieustannie się zmienia, a każda pora roku przynosi nowe pomysły, kolory i inspiracje.

📧 Kontakt:

słowazogrodu.kf@gmail.com

Katarzyna Fabczak

Lawenda w pełnym słońcu.

Kilka dni temu obiecałam, że pokażę Wam lawendę ponownie, gdy zacznie rozwijać swoje kwiaty.

I oto jest. 🪻

Każdego dnia otwiera kolejne pąki, wypełniając ogród swoim spokojem i delikatnym zapachem.

Przesyłam Wam odrobinę ogrodowego ciepła, promienie słońca i życzenia pięknego dnia.

☕💜

♡ Katarzyna

Lawenda o zachodzie dnia

Drodzy,

Z przyjemnością przedstawiam Wam lawendę.

🪻

Myślę, że wielu z Was kocha ją tak samo jak ja i wcale mnie to nie dziwi.

Zwłaszcza kiedy przesyłacie mi piękne zdjęcia kwiatów i wspólnie możemy je podziwiać, a jednocześnie lepiej poznawać świat natury.

To nie tylko cudowny widok dla oczu, ale również piękny dar, który koi serce i wnosi spokój do codzienności.

💜

Kwiaty potrafią zachwycać.

Zapachem, kolorem i niezwykłą różnorodnością, która uświadamia człowiekowi, jak pięknie został stworzony świat.

Jest wiele roślin i kwiatów, które kochamy.

I właśnie tutaj, w moich :

„Ogrodowych Inspiracjach Kasi”, będziemy wspólnie odkrywać ich piękno.

Moją faworytką w ogrodzie bez wątpienia jest lawenda.

Dlaczego jest tak wyjątkowa? 🤔

Bo zostaje w sercu na dłużej.

Jej zapach, świeżość i spokój, który wnosi do ogrodu, mają w sobie coś niezwykle kojącego.

Mam ich kilka w swoim ogrodzie.

Niektórzy z Was znają już lawendę, która najpierw mieszkała w donicy, a później znalazła swoje miejsce w ziemi.

A teraz pojawiła się kolejna.

Młoda, świeża i delikatna, która zamieszkała w nowej donicy.

Kolor donicy nie został wybrany przypadkiem.

Głęboki granat przypomina mi błękit nieba tuż po zachodzie słońca.

To wyjątkowy moment, gdy dzień powoli cichnie, ale lawenda nadal otula ogród swoim spokojem i zapachem.

Przy niej życie płynie spokojniej, a przestrzeń wypełnia cudowna harmonia natury

💜

To właśnie takie połączenie natury, koloru i emocji chciałam zatrzymać na dłużej.

Milo również polubił lawendę i nową donicę jak zawsze pilnuje wszystkiego z największą starannością.

Jak możecie zauważyć na zdjęciu, kwiaty lawendy dopiero budzą się do życia.

Wkrótce pokażę Wam ją w pełnym rozkwicie.

A to dopiero początek moich „Ogrodowych Inspiracji Kasi” 🌿

Bądźcie ze mną w tej pięknej podróży pełnej natury, zapachów i ogrodowych inspiracji.

A wkrótce kolejna kompozycja.

Z sercem dla Was

Katarzyna.

📘 Kup książkę 💙 Wesprzyj blog