Nie szukaj nadziei daleko.
Często czeka cicho… tuż obok.
Jest jak spokojna przystań, przy której można zacumować, aby odnaleźć chwilę ciszy i zaczerpnąć odrobinę spokoju.
Bo nadzieja nie woła głośno.
Nie potrzebuje wielu słów.
Wtedy serce zaczyna rozumieć.
Przestaje szukać odpowiedzi tam, gdzie nigdy ich nie było.
Bo po co błądzić po omacku, skoro nadzieja każdego dnia pomaga odnaleźć kolejny krok?
Być może zapytasz:
– Jak przyszła?
– Gdzie jest?
A ona już czekała na Ciebie.
Czekała, aż ją zauważysz i wyszeptasz kilka słów wdzięczności.
Tak cicho i spokojnie…
Czasem niezauważona.
Była obok i przywitała pierwszy moment właśnie z Tobą, gdy światło porannego słońca powiedziało:
„Dzień dobry.”
Pozwoliła spojrzeć w błękitne niebo.
Czy to nie zaszczyt?
I pierwsza myśl, jaka zagościła w sercu, była wiarą, że nowy dzień rozpoczął się właśnie w towarzystwie nadziei.
Nadzieja jest jak wierny przyjaciel, który zawsze dotrzymuje kroku.
Dzień po dniu wytrwale podąża z Tobą tą samą drogą.
Bo tak naprawdę, to od nas samych zależy, czy w darze, jakim jest nadzieja, dostrzeżemy choć jeden mały szczegół, za który warto podziękować.
Bo to właśnie nadzieja uczy nas dostrzegać, że największe szczęście często rodzi się z najdrobniejszych chwil.
A serce, które potrafi za nie dziękować, każdego dnia odnajduje kolejny powód, aby iść naprzód z radością, wiarą i z nadzieją w sercu która jest Twoim prawdziwym i cichym przyjacielem.
Z sercem dla Was.
❤️
Katarzyna.

