Jeszcze przez jakiś czas będę dzielić się z Wami ciekawostkami z Lanzarote.
W najbliższych dniach zabiorę Was jeszcze w kilka niezwykłych miejsc tej wyjątkowej wyspy.
Przed nami:
🌋 historia wulkanów i ich wpływu na krajobraz Lanzarote,
🌊 niezwykłe spotkanie lawy z oceanem oraz opowieść o tym, jak powstało wybrzeże wyspy,
🌺 bugenwilla – roślina zachwycająca swoim pięknem i intensywnymi kolorami,
🌃 Flamingo nocą – spokojniejsze i zupełnie inne oblicze Lanzarote,
📖 oraz kolejne ciekawostki i miejsca, którymi chciałabym się z Wami podzielić.
Kilka dni temu opublikowałam również materiał poświęcony opuncji – jednej z najbardziej charakterystycznych roślin Lanzarote.
Opuncja należy do najbardziej rozpoznawalnych kaktusów na świecie.
W wielu krajach wykorzystuje się jej owoce.
Przyznam, że sama nie wiedziałam, iż opuncja je wydaje. Było to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie i wywołało uśmiech na mojej twarzy.
Z pozoru surowa i pełna kolców, przypomina nam, że nie wszystko, co wygląda groźnie, musi oznaczać wrogość.
Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się o niej więcej, zapraszam do mojego wcześniejszego wpisu na blogu, w którym opisałam jej niezwykłe właściwości i ciekawostki.
Zawsze z ogromną uwagą przyglądam się każdej roślinie. Nie tylko tym, które spotykam podczas podróży.
W moim ogrodzie każdego dnia doglądam swoich roślin z należytą troską i skrupulatnością.
W filmach możecie obserwować, jak wygląda ten proces oraz w jaki sposób je pielęgnuję.
W każdej roślinie odnajduję nie tylko piękno, ale również niezwykłe wartości, które natura nam ofiarowała.
Podróże są moją pasją.
O kilku z nich napisałam również w moim tomiku poezji „Między ciszą a nadzieją”, w Listach do Czytelnika.
Bo w podróżach nie chodzi jedynie o wykonanie pięknych zdjęć.
Chodzi o to, aby przeżyć je całym sercem, zapamiętać na tyle dobrze, by pozostały z nami na zawsze, wzbogaciły nas o wiedzę, a przede wszystkim nauczyły wdzięczności i szacunku.
„Dzisiaj jesteś w podróży, a jutro… nie wiesz, czy będziesz. Bo podróż to dzisiejszy dzień. Dzień, który uczy. Dzień, który pozwala cieszyć się chwilą. Dzień, który o wschodzie słońca pozwolił właśnie Tobie ujrzeć jego pierwsze promienie.”
🕊️
Mam nadzieję, że wspólnie będziemy nadal odkrywać piękno natury, jej historię oraz miejsca, które inspirują i pozostają w pamięci na długo – zawsze z szacunkiem dla świata, który nas otacza.
A Wam, Drodzy, dziękuję, że jesteście w tej podróży razem ze mną. 🩵
Przez wiele miesięcy, między codziennymi obowiązkami, chwilami zmęczenia, pracą, ogrodem, poezją i zwyczajnym życiem, powstawał projekt szczególnie bliski mojemu sercu.
Poezja towarzyszy mi od najmłodszych lat.
Każda drobna chwila, każda refleksja i każde poruszenie serca budziły potrzebę przelania myśli na papier.
Było to marzenie, które nosiłam w sobie przez wiele lat.
Okoliczności nie zawsze pozwalały mi je realizować tak, jak pragnęłam.
Życie pisało własne scenariusze, a codzienne obowiązki często odsuwały te plany na później.
Dzisiaj wiem jednak jedno z marzeń nie wolno rezygnować.
Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie moment, w którym staną się rzeczywistością.
Wytrwałość jest jednym z kluczy do realizacji tego, co naprawdę bliskie naszemu sercu.
Powoli zbliża się chwila, kiedy będę mogła podzielić się z Wami efektem tej pięknej, poetyckiej podróży.
Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszą mi na tej drodze. ❤️
Już wkrótce opowiem więcej o tej wyjątkowej historii w kolejnym materiale:
Wiersz powstał z miłości do róż i kwiatów, które swoją subtelnością, siłą i niezwykłym urokiem od lat inspirują mnie do refleksji i poezji.
To właśnie dla mojej ,, Królowej Róż ” zatrzymałam na chwilkę wspomnienia i myśli.
Długo odzyskiwała siły i piękno, aby ponownie zakwitnąć i zachwycić.
A dziś mogę tylko wyszeptać…
~ ,,Dziękuję, że jesteś.”
❤️
Chciałabym również podziękować za wszystkie piękne słowa, miłe komentarze i życzliwość, które pozostawiliście pod nagraniem podczas recytacji mojego wiersza na Facebooku.
A już za tydzień, drodzy kolejna niespodzianka dla Was.
Mam nadzieję, że spodoba się Wam równie dobrze jak wiersz : ,, Dotyk o poranku „
Zapraszam do lektury.
,,Dotyk o poranku ”
🌹
Róże…
Nie wiem, jak opisać je prostymi słowami. Królowa piękna i cudowna.
Urocza i kolorowa.
Każdego dnia zachwycam się ich pięknem. Subtelnie i czule, zawsze do nich szepczę.
Dzisiaj ponownie je przywitałam.
Każdego dnia o poranku na nie spoglądam, bo wiem, że w nich cała chwała.
Dotykam czule, z pełnym respektem.
I nie ma w tym nic dziwnego, że do nich delikatnie szepczę.
To połączenie różanego dotyku,
silne i mocne, spójne rytmem
~ bijącego impulsu.
Tam serce odzyskuje wiarę i siłę, a w różach odnajduje moc,