Ogród z Kasią

Drodzy Czytelnicy.

Rustykalne koszyczki zakończyły jeden z naszych małych ogrodowych etapów, ale „Ogrodowe Inspiracje Kasi” na tym się nie kończą.

Przede mną kolejne kompozycje, nowe połączenia roślin, donice i pomysły, którymi chciałabym się z Wami dzielić spokojnie, krok po kroku.

W opisie znajdziecie informacje na temat 

obiecanych tunezyjskich doniczek. 

💚

Niektóre z moich kompozycji mogliście zobaczyć na opublikowanym filmie. 

A wkrótce opowiem Wam więcej na temat  sposobu przygotowania, połączenia roślin i pielęgnacji. 

Drodzy, ogród nie musi być skończonym projektem.

Może zmieniać się razem z nami od jednego małego pomysłu do następnego. 

Właściwie w każdym miejscu można stworzyć zieloną własną przestrzeń.

Dom pełen kwiatów, które w pochmurny dzień wnoszą odrobinę świeżości i uroczej zieleni lub balkon czy parapet, odpowiednio zagospodarowany może stać się naszym małym zielonym zakątkiem. 

Możliwości jest naprawdę dużo, a wszystko zależy tak naprawdę od nas i naszego pomysłu.

Dlatego zapraszam Was do mojego ogrodowego świata.

Będziemy wspólnie odkrywać nowe pomysły, a ja chętnie poczytam o Waszych.

Dziękuję, że aktywnie uczestniczycie w naszych wspólnych rozmowach i przesyłacie kwiaty, które możemy podziwiać.

Usiądźcie zatem na chwilę przy otwartym oknie…

i rozgoście się z kubkiem herbaty lub kawy

 Będziemy inspirować się dalej.

☕️❤️

Z sercem dla Was.

Katarzyna.

Zwiedzamy Ogród w Tatton Park.

Drodzy Czytelnicy,

po naszej ostatniej górskiej wyprawie zapraszam Was tym razem w miejsce zdecydowanie spokojniejsze.

Choć wcale nie mniej niezwykłe.

Wkrótce zabiorę Was na wspólny spacer po pięknym ogrodzie w Tatton Park w Anglii.

Nie będzie to jednak jedno krótkie spotkanie.

Naszą wędrówkę podzielę na kilka etapów, ponieważ przygotowałam dla Was wiele zdjęć, ciekawostek i informacji o miejscach oraz roślinach, przy których naprawdę warto zatrzymać się na dłużej.

Nie chciałabym prowadzić Was przez ogrody jak po mapie, od punktu do punktu.

Chciałabym pokazać je trochę inaczej tak, jak sama je odkrywałam.

Będziemy zatrzymywać się przy miejscach, które szczególnie zwróciły moją uwagę.

Zajrzymy między innymi do Ogrodu Różanego, przyjrzymy się niezwykłym okazom roślin, a przede wszystkim odwiedzimy miejsce, któremu chciałabym poświęcić nieco więcej czasu…

Ogród Japoński 🇯🇵🌿

To jeden z tych zakątków, których nie chciałabym pokazywać Wam w pośpiechu.

Będzie czas na obrazy, szczegóły i opowieść o miejscu, w którym natura nie jest jedynie dekoracją.

Staje się częścią świata ciszy, harmonii i uważnego patrzenia.

A przecież właśnie takie miejsca lubimy najbardziej…

Nie zabraknie również niezwykłych roślin.

Podczas spaceru moją uwagę przyciągnęły okazy, obok których trudno było przejść obojętnie — również te bardziej egzotyczne i zaskakujące.

Niektóre zachwycają kształtem, inne kolorem, strukturą albo po prostu swoją niezwykłością.

Przyjrzymy się im wspólnie i spróbujemy dowiedzieć się o nich czegoś więcej.

A drzewa? One będą miały własne historie… 🌳

W Tatton Park spotkałam drzewa, przy których naprawdę warto się zatrzymać.

Przygotowałam ich zdjęcia, nazwy oraz informacje dotyczące ich pochodzenia i historii.

Bo czasami mijamy drzewo i widzimy jedynie piękną koronę, niezwykłą korę albo potężny pień.

A kiedy poznajemy jego nazwę, wiek czy historię, nagle przestaje być jednym z wielu.

Staje się bohaterem miejsca. 🌳

I dlatego chciałabym pokazać Wam Ogród w Tatton Park w jak najlepszy sposób.

Będą również kwiaty, które tak kochacie i niezwykłe rośliny, stare drzewa, trochę historii i wiedzy, piękne zakątki oraz moje własne spojrzenie na to, co podczas tej wyprawy szczególnie mnie zachwyciło.

Pierwszy etap naszej wspólnej wędrówki już wkrótce na blogu.📖🌿

Tym razem mogę obiecać jedno:

Uwielbiam nasze wspólne wyprawy i dziękuję, że jesteście ze mną w tych podróżach.

💚

Do usłyszenia wkrótce.

Katarzyna.

W towarzystwie Panicum virgatum ‘Northwind’

Każdy nowy tydzień jest jak czysta kartka, na której możemy zapisać kolejne chwile naszego życia.

Nie zawsze wiemy, co przyniosą nadchodzące dni. Czasami będą pełne wyzwań, innym razem obdarują nas spokojem i radością.

Wierzę jednak, że warto rozpoczynać je z nadzieją, wdzięcznością i dobrym nastawieniem.

Dzisiejszy poranek spędziłam przy filiżance kawy w towarzystwie mojej trawy Panicum virgatum ‘Northwind’.

Lubię obserwować, jak delikatnie porusza się na wietrze.

Jest smukła, elegancka i wytrwała.

Dla mnie przypomina, że siła nie zawsze objawia się w tym, co głośne i widoczne.

Czasem największa siła kryje się w spokoju, cierpliwości i umiejętności zachowania równowagi mimo zmieniających się warunków.

🌿 Nowy tydzień to nie tylko kolejna kartka w kalendarzu, Drodzy🌿

To nowa szansa, aby z odwagą realizować marzenia, z wdzięcznością dostrzegać dobro i z pokojem w sercu iść własną drogą.

Przy filiżance porannej kawy życzę Wam, aby ten tydzień przyniósł więcej powodów do uśmiechu niż zmartwień, więcej nadziei niż zwątpienia i wiele chwil, które pozostaną z Wami na długo.

Dziękuję, że każdego dnia zaglądacie do mojego ogrodu i wspólnie ze mną odkrywacie piękno natury.

Życzę Wam pięknego, spokojnego tygodnia.

☕🌾❤️

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Katarzyna.

Gdy roślina prosi o drugą szansę.

Ogrodowe Inspiracje Kasi

🪴

Drodzy Czytelnicy. 

Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię cierpliwości wobec roślin. 

Na moim filmie jakiś czas temu pokazywałam piękne nowe sukulenty, które zakupiłam podczas wizyty w ogrodzie. 

Niestety nie każda roślina, którą spotykamy w centrum ogrodniczym, wygląda idealnie. 

Czasami wśród tych najpiękniejszych można dostrzec również takie, które potrzebują odrobiny troski i cierpliwości.

Wybrałam kilka sukulentów z myślą o stworzeniu nowej kompozycji w stylu skandynawskim. 

Jednak po powrocie do domu i dokładnym obejrzeniu każdej rośliny zauważyłam, że dwa z nich wymagają szczególnej uwagi.

Zanim rozpoczęłam pracę nad kompozycją, postanowiłam najpierw zadbać właśnie o nie.

Wierzę, że czasami warto zatrzymać się na chwilę i spróbować dać naturze kolejną szansę.

W dzisiejszym materiale napiszę, dlaczego te dwa sukulenty zwróciły moją uwagę i od czego rozpoczęła się ich mała przemiana.

Natomiast na filmie na Facebooku można zobaczyć ich prawdziwą historię i to jak wyglądały.

Purpurowy, którego możecie podziwiać na zdjęciu wyglądał naprawdę źle. 

Był praktycznie oderwany od podłoża, a jego środek wydawał się niemal pusty. 

Wydawało się, że szanse na jego uratowanie są naprawdę niewielkie.

Drugi maluszek miał ledwo widoczne korzenie. 

Czy uda się przywrócić im dawną formę ?

Tego jeszcze nie wiem. 

Ale właśnie to jest najpiękniejsze w pracy z roślinami, ponieważ każda z nich opowiada własną historię, a cierpliwość bardzo często zostaje nagrodzona.

Już wkrótce przekonamy się, czy oba sukulenty odzyskały swoją dawną urodę i jak się prezentują w nowych kompozycjach

Dziękuję, że towarzyszycie mi w tej zielonej podróży.

Z sercem dla Was.

Lawendowe dni

Drodzy.

Ostatnie dni przyniosły nam prawdziwie letnią pogodę. ☀️

Temperatury sięgają już 30°C, a najgorętsze dni podobno jeszcze przed nami.

W takich chwilach ogród pokazuje, które rośliny kochają słońce, a które potrzebują odrobiny pomocy.

Lawenda czuje się doskonale.

Jej fioletowe kwiaty właśnie teraz prezentują się najpiękniej i z dumą zdobią ogród.

To jedna z tych roślin, które potrafią zachwycać nawet podczas największych upałów.

💜

Nieco więcej troski wymaga hortensja ogrodowa.

W czasie największego nasłonecznienia chronię ją pod lekkim baldachimem, aby wysokie temperatury nie były dla niej zbyt dużym obciążeniem.

Hebe dzielnie znosi gorące dni.

W południe bywa nieco zmęczona, ale po wieczornym podlewaniu szybko odzyskuje siły i znów prezentuje się pięknie.

Z kolei hortensja bukietowa radzi sobie znakomicie. Upały nie robią na niej większego wrażenia, a na jej pędach pojawiają się już pąki, które zapowiadają kolejne letnie kwitnienie.

Tak właśnie mijają nam te gorące, czerwcowe dni wśród kwiatów, podlewania i codziennej troski o ogród.

Życzę Wam spokojnych chwil, troszkę cienia kiedy słońce mocno praży.

Trzymajcie się i uważajcie na siebie.

Z sercem dla Was🌿

Katarzyna.

Lawenda w pełnym słońcu.

Kilka dni temu obiecałam, że pokażę Wam lawendę ponownie, gdy zacznie rozwijać swoje kwiaty.

I oto jest. 🪻

Każdego dnia otwiera kolejne pąki, wypełniając ogród swoim spokojem i delikatnym zapachem.

Przesyłam Wam odrobinę ogrodowego ciepła, promienie słońca i życzenia pięknego dnia.

☕💜

♡ Katarzyna

Koraliki natury i ich mała tajemnica

Nazywam je ,, Koraliki Natury ”

🌿

Delikatne, subtelne i pełne uroku.

Dziś te same koraliki otworzyły się, ukazując swoje prawdziwe oblicze.

Ich prawidłowa nazwa to bez czarny.

Roślina znana od pokoleń i ceniona nie tylko za swoje piękno.

To właśnie lubię najbardziej w naturze.

Potrafi zaskakiwać.

Najpierw pokazuje nam małe pączki, a później zamienia je w okazałe, pachnące baldachy pełne drobnych kwiatuszków.

Dziękuję Pani Alince, która od razu rozpoznała roślinę i podzieliła się swoją wiedzą.

Takie wspólne odkrywanie świata przyrody sprawia ogromną radość.

Czasami nadaję roślinom moje własne nazwy – jak „wiatraczek” czy „koraliki natury” , a później wspólnie poznajemy ich prawdziwe określenia i znaczenie.

Czy wiedzieliście drodzy, że bez czarny od dawna cieszy się dużym uznaniem.

Jego kwiaty wykorzystuje się do przygotowywania syropów i naparów, a jesienią pojawiają się ciemne owoce, z których wiele osób przygotowuje przetwory.

Od pokoleń kojarzony jest z domowymi sposobami wspierania organizmu w okresie jesienno-zimowym.

Patrząc na te małe „koraliki”, trudno uwierzyć, że za jakiś czas zamienią się w owoce, które również znajdą swoje miejsce w kuchni i domowych spiżarniach.

Natura po raz kolejny przypomniała, że warto zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć się temu, co rośnie tuż obok nas.

Z sercem dla Was

🩵

📘 Kup książkę 💙 Wesprzyj blog