Róże i ich piękno.

Drodzy Czytelnicy.

Dzisiaj jeszcze pozostaniemy w świecie róż, zanim przejdziemy do kolejnych wyjątkowych roślin.

🥀

Jak wiecie, podczas wizyty w Bridgemere szukałam róż do mojego łuku.

Zależy mi na tym, aby były naprawdę wyjątkowe.

To właśnie w ich towarzystwie chciałabym tworzyć dla Was poranną poezję i witać Was filiżanką herbaty.📖🌿

Napotkane róże zachwycały swoim pięknem, jednak ostatecznie nie zdecydowałam się na zakup.

Poszukiwania nadal trwają…

Niektóre z nich urzekły mnie jednak do tego stopnia, że postanowiłam poświęcić im kilka słów. Być może widzieliście je już na moim filmie opublikowanym na Facebooku.

🌿 Golden Celebration (Ausgold) 🥀

Jedna z najbardziej spektakularnych róż Davida Austina.

Tworzy duże, pełne, złocistożółte kwiaty o głębokim, miseczkowym kształcie.

Zachwyca również intensywnym zapachem z nutami herbaty, truskawek i cytrusów.

🌿 Eustacia Vye (Ausegdon) 🥀

Niezwykle urokliwa róża o romantycznym charakterze.

Jej płatki mają subtelny różowo-morelowy odcień z cieplejszymi, łososiowymi tonami w samym środku kwiatu.

🌿 Bathsheba (Auschimbley) 🥀

Wyjątkowa róża pnąca o niezwykle efektownym cieniowaniu.

Środek kwiatu zachwyca morelowo-aprykotowym kolorem, natomiast zewnętrzne płatki stopniowo przechodzą w delikatny kremowy róż i biel. Jej intensywny zapach wyczuwalny jest z nutami miodu i herbaty.

Już wkrótce pokażę Wam niezwykłe bonsai, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

Opowiem również o latach cierpliwej pracy, które ukształtowały jego wyjątkową formę i sprawiły, że stało się tak cennym okazem.

Zobaczycie także Coleus scutellarioides – roślinę łatwą w uprawie, a jednocześnie niezwykle efektowną.

Jej liście zachwycają głęboką czerwienią z intensywnie zielonymi lub żółtozielonymi obrzeżami.

I oczywiście… nadejdzie również czas na odsłonę mojej kompozycji w stylu skandynawskim.

Chciałabym publikować dla Was jeszcze więcej materiałów, jednak codzienne obowiązki przypominają, że wszystko ma swój właściwy czas i miejsce.

Na koniec małe przypomnienie.📖🌿

Drodzy.

Jeśli ktoś z Was chciałby zamówić tomik poezji : ,, Miedzy ciszą a nadzieją ” w formie papierowej książki, to zapraszam do kontaktu poprzez e-mail.

Dziękuję za każde miłe słowo, komentarz i pozdrowienia.

Z wyrazami wdzięczności

Katarzyna Fabczak.

Do zobaczenia już wkrótce w kolejnych materiałach… ❤️

Z Tomika wierszy Kasi

Drodzy.

Dziś wraz z Milo przesyłamy Wam serdeczne pozdrowienia.

Już dzisiaj zapraszam Was serdecznie z moim małym poetą Milo na kolejną recytację wiersza na Facebooku.

A tymczasem już wkrótce w tej właśnie kategorii poezji mój wiersz.

Wiersz zagościł w moim tomiku wierszy, a dzisiaj z wielką przyjemnością wybrzmi dla Was ;

,,Dotyk o Poranku”~Róże 🥀

Milo, jak zawsze, jest gotowy do słuchania poezji i pilnowania notatek, a ja życzę Wam spokojnej chwili z filiżanką ulubionego napoju i odrobiną poetyckiej refleksji.

☕️🌿

Do zobaczenia przy kolejnym wierszu.

Z sercem dla Was

🩵

Katarzyna i Milo.

Róża, która się nie poddała

Nie pamiętam, ile dokładnie ma lat Róża, którą możecie podziwiać aktualnie na zdjęciu.

Kiedy wprowadziłam się tutaj czternaście lat temu już była.

Zmęczona.
Wyniszczona.
Jakby powoli gasła i traciła siły do dalszego życia.

Zastanawiałam się co z nią zrobić.

I zdecydowałam, że dam jej szansę.

Czas pokazał, że warto było.

Pamiętam, jak mocno ją przycięłam, próbując dać jej nowy początek.
Później pojawiły się pierwsze listki… a wraz z nimi trudna walka z grzybicą.

Do dziś można dostrzec na niektórych liściach małe czarne ślady tej walki.
A jednak róża nie poddała się.

Wypuszcza nowe pąki, nowe przyrosty i każdego dnia pokazuje, że nadal chce żyć i kwitnąć.

Nie jest idealna.
Nie przypomina róż z katalogów ogrodniczych.

Ale może właśnie dlatego jest dla mnie tak wyjątkowa.

Bo przypomina mi, że nawet po trudnych chwilach można odnaleźć w sobie siłę, aby ponownie rozkwitnąć.

Dzisiaj otworzyła swój pierwszy kwiat.
Delikatny, spokojny i niezwykle piękny

🌹

A ja patrzę na nią i wiem jedno.

Warto było o nią walczyć.

Z sercem dla Was życzę miłego dnia.

Katarzyna

W towarzystwie Juliana

Serafina spędziła miły dzień w towarzystwie Juliana.

Nie sądziła, że rozmowa z Julianem przyniesie jej wewnętrzne ukojenie, którego tak bardzo potrzebowała.

Nie dokończyła jeszcze obrazu.

Nie dlatego, że nie mogła.

Ale dlatego, że tak dużo się działo.

Przyjęcie i niespodziewany gość w dworze nadało określony rytm.

Ale ona nie śpieszyła się.

Pozwoliła, aby myśli błądziły.

Trochę w ciszy.

Trochę w ogrodzie.

Wśród róż, które są dla niej wszystkim.

A wkrótce pojawiają się nowe.

Wyjątkowe i specjalne.

To dla nich w myślach szuka odpowiedniego miejsca w ogrodzie.

Wraca myślami również do obrazu.

Wie, że na wszystko jest odpowiedni czas.

Wkrótce jej obraz nabierze kolorowych i pięknych barw.

I wypełni się spokojem serca.

Bo czasami są momenty w życiu, które nie wymagają zbyt wielu obietnic.

Spotkanie z Julianem było dla niej ukojeniem i ciszą, której tak bardzo potrzebowała.

Bo czasami wystarczy zwykłe spojrzenie i prawdziwa szczera rozmowa.

Moment w którym można odetchnąć.

A zachód słońca staje się dopełnieniem.

📘 Kup książkę