Miłość wyjątkowy Dar

Miłość jest jednym z najpiękniejszych darów, jakie możemy ofiarować drugiemu człowiekowi

❤️

Nie potrzebuje wielkich słów ani wyjątkowych okazji.

Rodzi się w życzliwości, trosce, przebaczeniu i pamięci o drugim człowieku.

Im więcej dobra przekazujemy światu, tym więcej światła pozostawiamy w ludzkich sercach.

Życzę Wam dnia pełnego spokoju, nadziei i miłości, która potrafi rozświetlić nawet najciemniejsze chwile.

❤️

,, Niech miłość prowadzi nasze myśli,

słowa i czyny ”

🕊️

W poszukiwaniu Róż

Drodzy Czytelnicy.

Dzisiaj wybrałam się do ogrodu Bridgemere w poszukiwaniu pięknej róży do mojego łuku.

🥀

Choć tym razem nie wróciłam z tą wymarzoną, był to piękny spacer pełen inspiracji. Spotkałam wiele ciekawych roślin, o których na co dzień mówi się zdecydowanie za mało.

Pomyślałam więc, że w najbliższym czasie pokażę Wam kilka z nich i opowiem, co sprawia, że są tak wyjątkowe.

Róża, która stanie przy moim łuku, będzie wyborem na wiele lat.

Dlatego nie chcę podejmować tej decyzji pod wpływem chwili.

Wierzę, że warto cierpliwie poczekać na tę jedyną, która zachwyci mnie od pierwszego spojrzenia.

Oczywiście nie wróciłam z pustymi rękami.

🌿

Do mojego ogrodu przyjechały ze mną piękna rudbekia, gęsty bluszcz oraz pelargonie.

Już wkrótce pokażę Wam, jak wykorzystam je w kolejnych Ogrodowych Inspiracjach Kasi.

Bo czasami to właśnie natura skrywa najpiękniejsze historie…

Z sercem dla Was❤️

Katarzyna.

Nie bój się marzyć.

Każdy dzień przynosi nową szansę, aby zrobić choć jeden krok bliżej swoich marzeń. 

🕊️

Nie bój się marzyć. 

Bo życie to droga…., która prowadzi do celu, jeśli z ufnością i wytrwałością podążamy przed siebie z wiarą w sercu. 

🩵

Nigdy rezygnuj z planów tylko dlatego, że droga bywa wymagająca. 

Zaufaj sobie, pielęgnuj nadzieję i każdego dnia zrób choć jeden mały krok w stronę swoich marzeń.

Bo każdy nowy tydzień przynosi ze sobą nowe możliwości. 

Nie zawsze wszystko ułoży się zgodnie z naszym planem, ale zawsze możemy wybrać, z jakim nastawieniem rozpoczniemy kolejny dzień. 

Czas płynie niezależnie od nas…

Niech więc prowadzi Cię ku temu, co daje radość, spokój i poczucie spełnienia. 

Życzę Ci tego z całego serca.

🍀

Miłego weekendu.

Drodzy Czytelnicy.

Życzę Wam z moim Milo pięknego spokojnego weekendu, pełnego chwil, które pozwolą choć na moment zwolnić,i cieszyć się tym,

co przynosi każdy dzień.

☕💜

A już za tydzień spotykamy się w podobnej scenerii,

gdzie będzie czekał na Was mały prezent ode mnie

– ubrany w słowa poezji.

📖🌿

Do usłyszenia za tydzień na żywo.

Z sercem dla Was.

Katarzyna.

Kiedy pomysł nabiera nowego charakteru.

Drodzy Czytelnicy. 

Każda kompozycja zaczyna się od pomysłu.

Zanim pojawią się kamienie, dodatki i efekt końcowy, przychodzi czas na spokojne przygotowanie rośliny.

Na moim profilu na Facebooku możecie zobaczyć krótki film, w którym pokazuję ten etap pracy.

Wybór donicy aż po delikatne oczyszczanie sukulenta w trakcie sadzenia.

To właśnie takie drobne czynności często decydują o końcowym wyglądzie kompozycji.

Podczas oczyszczania warto używać miękkiego pędzelka i wykonywać bardzo delikatne ruchy.

Liście sukulentów są kruche, a ich naturalna, matowa warstwa chroni roślinę.

Zbyt mocne pocieranie może ją uszkodzić, dlatego cierpliwość jest tutaj najlepszym sprzymierzeńcem.

Do tej kompozycji wybrałam donicę o spokojnej, kamiennej strukturze.

Jej stonowany kolor pięknie podkreśla geometryczny kształt sukulenta, nie odciągając od niego uwagi.

Choć latem moja kompozycja będzie zdobiła ogród, zimą przeniosę ją do domu.

Sukulenty nie lubią mrozu, dlatego najlepiej czują się w jasnym i ciepłym miejscu.

To również dobra wiadomość dla osób, które nie mają ogrodu.

Taka kompozycja doskonale prezentuje się także we wnętrzach – na komodzie, parapecie czy stoliku, wprowadzając odrobinę natury i skandynawskiego klimatu.

To dopiero drugi etap pracy.

W kolejnej części pokażę Wam efekt końcowy, kiedy całość dopełnią naturalne kamienie i kompozycja nabierze swojego ostatecznego charakteru.

Do zobaczenia w Etapie III – „Harmonia kamienia i natury”.

Z sercem dla Was.

Katarzyna

Stary żółw Baltazar

,,Opowieści z głębin „

🪼🌊🐢

Poranne promienie słońca powoli przenikały przez taflę oceanu, rozświetlając podwodny świat tysiącami złotych refleksów.

Delikatne fale kołysały wysokie trawy morskie, a pomiędzy kolorowymi koralowcami przemykały niewielkie rybki, jakby rozpoczynały kolejny dzień pełen nowych przygód.

Mały konik morski płynął spokojnie przed siebie.

Lubił odkrywać nowe zakątki oceanu. Każdy dzień przynosił coś, czego jeszcze wcześniej nie widział. Raz była to błyszcząca muszla skrywająca perłę, innym razem mała rozgwiazda, która odnalazła w sobie odwagę, albo rybka, z którą połączyła go cicha przyjaźń.

Tego dnia ocean wydawał się wyjątkowo spokojny.

Nagle w oddali dostrzegł ogromny cień.

Na początku pomyślał, że to wielka skała.

Jednak cień poruszył się powoli.

Z każdym ruchem stawał się coraz wyraźniejszy.

To był żółw.

Duży… bardzo duży.

Jego szeroki pancerz pokrywały drobne muszelki i delikatne morskie rośliny. Wyglądał tak, jakby sam ocean przez wiele lat ozdabiał go swoimi darami. Każda rysa na pancerzu zdawała się opowiadać historię dalekich podróży i miejsc, do których niewielu mieszkańców oceanu miało okazję dotrzeć.

Żółw płynął spokojnie.

Bez pośpiechu.

Każdy ruch jego płetw był łagodny i pewny, jakby znał rytm oceanu lepiej niż ktokolwiek inny.

Konik morski podpłynął bliżej.

Dzień dobry.

Żółw odwrócił głowę i uśmiechnął się ciepło.

Dzień dobry, mały podróżniku.

Czy mogę zapytać, jak masz na imię?

Baltazar.

Piękne imię.

Żółw lekko skinął głową.

Dziękuję.

Przez chwilę płynęli obok siebie w ciszy.

Nad ich głowami migotały promienie słońca, a niewielka ławica srebrzystych rybek przecięła wodę niczym błyszcząca wstążka.

Konik morski spojrzał na Baltazara z zaciekawieniem.

Dokąd płyniesz?

Tam, gdzie prowadzi mnie ocean.

Ale… płyniesz tak wolno.

Na twarzy Baltazara pojawił się pogodny uśmiech.

Wiesz, kiedy byłem młody, też chciałem wszędzie dopłynąć pierwszy. Wydawało mi się, że jeśli będę płynął szybciej od innych, zobaczę więcej.

Zatrzymał się na chwilę.

Myliłem się.

Konik morski słuchał uważnie.

Ocean nauczył mnie czegoś ważnego.

Nie nagradza tych, którzy płyną najszybciej.

Nagradza tych, którzy potrafią się zatrzymać i dostrzec jego piękno.

Mały konik morski rozejrzał się dookoła.

Po raz pierwszy zauważył maleńkie krewetki ukrywające się pomiędzy koralowcami.

Dostrzegł drobne muszelki spoczywające na piasku i delikatne pęcherzyki powietrza unoszące się ku powierzchni.

Zobaczył światło tańczące na falujących trawach morskich.

Wszystko to było tam od zawsze.

Tylko wcześniej płynął zbyt szybko, aby to zobaczyć.

Baltazar spojrzał na niego z życzliwością.

Każdy dzień przynosi nam coś pięknego. Czasami jest to wielkie wydarzenie, ale znacznie częściej są to małe chwile, które łatwo przeoczyć.

Konik morski uśmiechnął się.

Od tej chwili płynął już wolniej.

Nie dlatego, że zabrakło mu sił.

Dlatego, że zrozumiał, iż najpiękniejsze wspomnienia rodzą się wtedy, gdy serce ma czas naprawdę zobaczyć świat.

Baltazar pożegnał go ciepłym spojrzeniem.

Pamiętaj, mały przyjacielu…

Ocean nigdzie się nie spieszy.

My także nie musimy.

Czasami wydaje nam się, że życie jest wyścigiem.

Chcemy zdążyć, osiągnąć więcej, być krok przed innymi.

A przecież najpiękniejsze chwile często czekają na nas wtedy, gdy zwolnimy i pozwolimy sobie naprawdę je dostrzec.

🐢

Nie zawsze ten, kto płynie najszybciej, zobaczy najwięcej.

Czasem wystarczy zwolnić, aby odkryć piękno, które było obok nas przez cały czas.

Kamienne ściany.

Statek znalazł się w przesmyku.

Kamienne  ściany znajdowały się blisko..

– zbyt blisko. 

Nie było strachu, choć niektórzy zastanawiali się, czy na pewno są bezpieczni. 

Kamienne skały wyglądały inaczej niż te, które do tej pory widzieli.

Szafira podeszła do burty.

Przez chwilę patrzyła na kamienne ściany.

Nie powiedziała ani słowa.

Wyciągnęła dłoń.

Jej palce musnęły chłodną, wilgotną skałę.

Obsydian zrobił to samo.

Jakby oboje chcieli upewnić się, że to, co widzą, jest rzeczywistością.

Kamień był zimny.

Szorstki.

Prawdziwy.

A jednak oboje mieli wrażenie, że góry żyją własnym rytmem.

Statek płynął bardzo powoli.

Tak blisko skał, że niemal można było dotknąć ich na całej długości pokładu.

Załoga obserwowała każdy ruch swoich dowódców.

Nikt nie odważył się przerwać tej ciszy.

Morze pozostawało spokojne.

Lecz w powietrzu wyczuwało się napięcie, którego nie potrafił wyjaśnić żaden z marynarzy.

Dopiero po dłuższej chwili Szafira spokojnie odsunęła dłoń od kamiennej ściany.

Płyniemy dalej. 

Spokojnie powiedziała pewnym głosem. 

    Obsydian skinął głową.

    Statek ruszył naprzód.

    A góry nadal milczały, choć każdy z nich czuł dziwny  otaczający ich chłód….

    Cicha nadzieja w sercu.

    Patrz z otwartym sercem w stronę słońca.
    Przywitaj nowy dzień uśmiechem i spokojem swoich myśli.

    🕊️
    Zatrzymaj tę chwilę, choćby na krótką chwilę.

    Bo każdy poranek przynosi nam cichy dar:
    promień słońca, błękit nieba,

    zapach kwiatów i nadzieję,

    że ten dzień może być piękny. 

    🩵

    Złote Myśli ✨

    Dzień Dobry o poranku dnia

    Piękny dzień powiedział nam wszystkim

    -Dzień Dobry 🌺

    Niektóre poranki nie potrzebują wielu słów.

    Wystarczy promień słońca, filiżanka gorącej kawy i piękno natury, aby dzień rozpoczął się spokojniej.

    Dzisiaj przywitałam Was właśnie w takim towarzystwie.

    Wśród kwitnącej hortensji ogrodowej, która każdego dnia zachwyca mnie coraz bardziej swoim kolorem i niezwykłą urodą.

    Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji obejrzeć porannego filmu, serdecznie zapraszam Was na mój Facebook.

    To właśnie tam regularnie publikuję poranne przywitania, refleksje, wiersze oraz krótkie filmy z mojego ogrodu, podróży i codziennych chwil, którymi z radością dzielę się z Wami.

    Życzę Wam pięknego, spokojnego dnia, pełnego dobrych myśli, życzliwości oraz chwil, które pozwolą choć na moment zatrzymać się i dostrzec piękno otaczającego świata.

    A już wkrótce zaproszę Was do kolejnego etapu moich Ogrodowych Inspiracji Kasi.🪴

    23 czerwca mogliście zobaczyć pierwszy etap nowego projektu.

    Przedstawiłam Wam sukulent oraz przygotowania do kompozycji, która powstaje z inspiracji stylem skandynawskim.

    Teraz nadszedł czas na kolejny krok.

    W następnych materiałach pokażę Wam, jak projekt nabiera kształtu oraz dlaczego właśnie sukulent stał się jego najważniejszym elementem.

    Jak zawsze opowiem o tym szerzej na blogu, a na Facebooku pokażę krótkie filmy z kolejnych etapów powstawania tej kompozycji.

    Serdecznie zapraszam Was do śledzenia moich publikacji.

    Bardzo się cieszę, że jesteście ze mną i wspólnie możemy odkrywać piękno natury, poezji i codziennych inspiracji.

    Do zobaczenia już wkrótce.🌸🩵

    Poranny oddech w ciszy.

    Sobota przyszła spokojnie

    z oddechem wiatru w ciszy..,

    i śpiewem ptaków,

    ~ ukrytym wśród liści 🍃

    Mały wróbelek spacerował dziś

    spokojnie po trawie i piasku.

    Nie bał się.

    Jakby na chwilę zapomniał,

    że świat potrafi być głośny.

    A ja tylko patrzyłam z uśmiechem,

    jak małe stworzenie potrafi

    ~zatrzymać człowieka na moment.

    I przypomnieć mu,

    że czasami największy spokój

    odnajdujemy w najmniejszych chwilach.

    📘 Kup książkę 💙 Wesprzyj blog