Przy rzece stoją.
Nie wołają imion
Nie pytają o czas.
Choinki wysokie, skupione,
jakby pamiętały więcej,
niż potrafi unieść ludzka pamięć.
Woda mija je codziennie,
opowiadając wciąż tę samą historię
– innym głosem.
One słuchają w milczeniu.
Korzenie mają głęboko,
jakby wiedziały,
że tylko to, co zakorzenione,
nie boi się przemijania.
Były tu przed nami i zostaną po nas
— wierne,
zielone strażniczki drogi,
którą człowiek idzie na chwilę.
Rzeka płynie.
Drzewa trwają.
A ja — uczę się od nich
spokoju.




Facebook Comments