W drodze do Dworu

Serafina szykowała się na spotkanie z ojcem.

Kosz róż, który przygotowywała wcześniej z takim zaangażowaniem czekał na odpowiedni moment.

Moment w którym będzie mogła podziękować ojcu.

I tylko ona wiedziała jak bardzo go kocha.

A każda wspólna rozmowa była dla niej powodem do wdzięczności za wszystko co dla niej robi.

Tymczasem Julian przemierzał leśne ścieżki prowadzące w stronę Dworu.

Promienie słońca przedzierały się przez korony drzew, oświetlając drogę, którą podążał spokojnym krokiem.

Las zdawał się skrywać własne tajemnice, a on pozostawał sam ze swoimi myślami.

Nie spieszył się.

Każdy kolejny zakręt przybliżał go do miejsca, o którym słyszał już tak wiele.

Do spokojnego Dworu Serafiny.

Jednak to, co naprawdę zaprzątało jego umysł, pozostawało wyłącznie jego tajemnicą.

Tego dnia jedynie wiatr był świadkiem myśli, które towarzyszyły mu w drodze…

❤️ Wesprzyj Kasię

Donate with PayPal

Facebook Comments

📘 Kup książkę