Róże szeptały do serca

Serafina zrobiła kilka kroków w tył, jakby chciała nabrać dystansu nie tylko do płótna, lecz także do samej siebie.

Pędzel odłożyła ostrożnie, niemal z czułością, i pozwoliła dłoniom odpocząć.

Stanęła naprzeciw ogrodu.

Wzrok zatrzymał się na różach ale nie liczyła ich.

Nie wszystkie rozróżniała.

W ogrodzie miała wiele odmian.

Piękne róże Serafiny odbijały się w promieniach słońca i szeptały do niej: ,, Jesteśmy tu dla Ciebie”

Patrzyła długo prosto przed siebie – tak, jak patrzy się wtedy, gdy nie potrzeba nazw.

Ich czerwień była głęboka, nasycona, pozbawiona krzyku.

Pomyślała, że właśnie taka jest dobroć, kiedy rodzi się ze szczerości.

Nie domaga się uwagi, a jednak pozostaje niezapomniana.

Myśli popłynęły prosto do serca Serafiny.

Spokojne i lekkie jak wiatr, który otulał róże.

Pragnęła, aby spokój nie był chwilowym gościem, lecz stałym mieszkańcem jej serca.

Wiedziała, że nie da się go zatrzymać siłą ale można stworzyć dla niego przestrzeń.

Drzewa wokół ogrodu poruszały się lekko, jakby oddychały razem z nią.

Zieleń uczyła cierpliwości.

Przyroda nie znała pośpiechu, a jednak zawsze docierała do celu.

W tej ciszy Serafina odnajdywała szacunek, wdzięczność i pokorę — wartości, które nie potrzebują potwierdzeń.

Pomyślała o obrazie, który powstaje bez nacisku.

Obraz, który znaczy dla niej wiele jak wszystkie inne które dotąd malowała.

Każdy niósł jakieś – przesłanie. Ale ten miał być inny.

Miał być wyjątkowy.

Miał otwierać ludzkie serca.

Dlatego tworzyła go w rytmie skupienia nostalgii i refleksji.

Jej myśli dryfowały i łączyły piękno róż ze śpiewem ptaków i szumem drzew w tle.

Wiedziała, że to, co najważniejsze, nie wydarza się na płótnie, lecz pomiędzy chwilami — tam, gdzie myśl spotyka ciszę.

Jeszcze nie wróciła do sztalugi.

Ale obraz – czekał, jakby chciał wyszeptać; ,, Jeszcze chwilka i świat ujrzy przekaz- malowany sercem duszy”

Wkrótce premiera książki.

Chciałabym podzielić się z Wami cichą, ale ważną dla mnie wiadomością.

Moja książka zbliża się powoli do końca.

Przez długi czas pisałam w spokoju i skupieniu chciałam mieć pewność, że tę drogę naprawdę dokończę…

Dziś mogę już powiedzieć, że jestem na ostatnich rozdziałach.

️To była długa podróż: pełna wspomnień, trudów i światła, które czasem trudno było zobaczyć, a jednak zawsze gdzieś się tliło.

Mam nadzieję, że gdy nadejdzie moment wydania, ta książka znajdzie swoją drogę do serc tych, którzy jej potrzebują.

🫶

Piszę ją z myślą o Was z wdzięcznością, pokorą i wiarą, że każde doświadczenie może stać się słowem, które komuś pomoże.

Dziękuję, że jesteście.

To dla mnie więcej, niż potrafię ująć w zdaniach.

❤️

Z sercem dla Was – Katarzyna

📘 Kup książkę