Ciche kroki Pani Jesień

Złote Myśli ✨

Drodzy,

wrzesień już otworzył swoje drzwi, a wraz z nim coraz wyraźniej czujemy zbliżającą się jesień.

Dzisiaj chcę jednak na chwilę powrócić do jesieni ubiegłego roku…

Byliście wtedy ze mną.

Na filmie z ubiegłego roku pokazywałam cudowny dywan z kolorowych liści, szum wiatru, który kołysał delikatnie gałązkami drzew i każdy osobliwy urok Pani jesieni, którą wspólnie mogliśmy podziwiać.

Niestety jesień ubiegłego roku przeszła już do historii i została w naszych sercach.

❤️

Ale zostawiłam po niej wspomnienie.

Czas i historię zatrzymają w liściach…

Kolorowy i prawdziwy bukiecik zapisany historią minionych miesięcy.🍂

Kiedy dzisiaj na niego patrzę, nie widzę starych, wysuszonych liści.

Widzę życie, które na chwilę zasnęło…

Cudowne życie w darach natury, które budzi się każdej kolejnej wiosny, aby zaszczycić nas ponownie cudownym urokiem barw, świeżości i piękna.

„Nic w życiu i w przyrodzie nie dzieje się przypadkiem…”

Liście i zatrzymana w nich historia również.

Bo wszystko w życiu ma określony cel…

Nasze życie również, tak kruche i delikatne niczym liście spadające z drzew.

Bukiet, który stworzyłam przypomina właśnie o tym każdego dnia.

Delikatne i kruche życie, a zarazem piękne, ponieważ w wybornym towarzystwie każdej pory roku za którą jestem niezmiernie wdzięczna.

Wkrótce Wam go pokarzę, kiedy za oknem będziemy dostrzegać kolejne spadające liście,,,,

– cześć naszej wspólnej historii z naturą.

Historii kruchego życia ludzkiego połączonego ze światem , który tak pięknie uchyla nam drzwi do szczęścia.

Bo przemijanie również może być piękne, a natura nigdy nie wyrzuca swojej historii.

Pozwala jej spokojnie zasnąć, aby pewnego dnia życie mogło rozpocząć swoją opowieść od nowa. 🌱

Z wdzięcznością za każdy dar natury.

🙏🍂

Niech każdy dzień będzie dla Was spokojny i radosny, tak jak kolorowa Pani jesień.

Katarzyna.

Tam, gdzie góry spotykają ciszę

Drodzy Czytelnicy.

Kilka dni temu zaprosiłam Was do wspólnej wędrówki.

Plecak był gotowy, Milo na pokładzie 🐾, a przed nami droga, o której jeszcze niewiele wiedzieliśmy.

Dzisiaj przyszedł czas, aby tę podróż powoli zakończyć i pozostawić Wam kilka ostatnich kadrów z miejsca, które z pewnością pozostanie również w mojej pamięci.

Choć nie dotarłyśmy do najdalszego punktu naszej wyprawy, nie szkodzi. I tak było warto.

Bo czasami nie liczy się to, ile drogi pokonaliśmy, lecz jak potrafiliśmy ją przeżyć.

Nasza wędrówka prowadziła fragmentem Coast to Coast Path — jednej z najbardziej znanych długodystansowych tras pieszych w Anglii.

Szlak, którego historia związana jest z Alfredem Wainwrightem, prowadzi przez północną Anglię od St Bees nad Morzem Irlandzkim aż do Robin Hood’s Bay nad Morzem Północnym.

To około 190 mil niezwykłej wędrówki przez trzy parki narodowe i jedne z najpiękniejszych krajobrazów tej części kraju.

Na drogowskazie, który spotkałyśmy na początku naszej drogi, widniał kierunek Grasmere — 8 mil.

I właściwie od tego miejsca rozpoczęła się nasza mała przygoda. 🐕🚶‍♀️💚

Grasmere to niewielka, niezwykle malownicza miejscowość położona w sercu Lake District, wśród gór i nad jeziorem noszącym tę samą nazwę.

Miejsce to ma również piękną historię literacką.

Grasmere jest szczególnie związane z angielskim poetą Williamem Wordsworthem, który wraz ze swoją siostrą Dorothy zamieszkał tutaj pod koniec XVIII wieku. Jego dawny dom — Dove Cottage — do dziś przypomina o niezwykłym związku poezji z krajobrazem Krainy Jezior.

Teraz już wiem, dlaczego właśnie te okolice tak mocno inspirowały poetów.

Tutaj natura naprawdę potrafi przemówić bez słów.

Nasza podróż wcale nie była łatwa.

Szlak prowadził przez kamienie i skały, miejscami wymagał większej uwagi, a letnie słońce zdecydowanie postanowiło sprawdzić naszą wytrzymałość. 😁

Ale właśnie dlatego ta wędrówka zostanie w naszej pamięci.

Tak naprawdę, Drodzy, piękno podróży nie zawsze znajduje się na końcu drogi.

Czasami ukrywa się w każdym jej fragmencie.

W widoku pojawiającym się za kolejnym zakrętem, w szumie górskiej wody, w zieleni mchu otulającego kamienie i w starych drzewach pochylających się nad ścieżką… 🌳

I ostatecznie nawet w zmęczeniu, po którym człowiek jeszcze bardziej docenia chwilę zatrzymania, ciszę i piękno natury. 💚

A góry? ⛰️

Góry mają swoją własną lekcję.

Uczą respektu, cierpliwości i pokory.

Przypominają, że nie zawsze trzeba dojść najdalej, aby wrócić z podróży bogatszym o coś ważnego.

Kiedy rozpoczynałam tę opowieść, napisałam Wam, że niektórych prezentów nie zamyka się w pudełku i nie odkłada na półkę.

Dzisiaj, na końcu tej wędrówki, mogę powiedzieć, że właśnie takim prezentem była dla mnie ta podróż. ❤️

Zostały wspomnienia.
Zostały fotografie.
Został szum wody, kamienne ścieżki, góry i ta niezwykła zieleń…

A przede wszystkim zostały chwile, których nie da się zapakować, ale które można zachować w sercu.

Dzisiaj zostawiam Wam kilka ostatnich kadrów z tego niezwykłego miejsca.

I chciałabym Wam podziękować za to, że przez ostatnie dni wędrowaliście razem z nami.

Za każde zatrzymanie przy naszych zdjęciach, każde dobre słowo i za Waszą obecność.

Jesteście wspaniali. ❤️

Dziękujemy, że byliście z nami.

Każdy nowy dzień jest Darem

Czasami wystarczy zatrzymać się na chwilkę.

Usiąść z filiżanką ulubionej kawy, spojrzeć na świat uważniej i dostrzec piękno tam, gdzie wcześniej widzieliśmy tylko codzienność.

Bo nowy dzień to kolejna szansa, aby spojrzeć na Świat uważniej.

Kochać to co czasami wydaje się tak zwyczajne i mało znaczące.

❤️

Natura przekazuje nam swoje piękno, a każdy dzień w jej towarzystwie jest ~ cudownym Darem.

🕊️

Rośliny również mają swoją historię.

Nawet te, które wydają się takie zwykłe.

Jedne zachwycają delikatnością kwiatów.

Inne uczą siły, wytrwałości i umiejętności przetrwania nawet w najtrudniejszych warunkach.

,,Na zdjęciu dla Was

przy wschodzie słońca…,

rosła wytrwale…,

roślinka spokojna.

I choć nie każdy dzień…,

przynosił jej siły.

Dzielnie trwała,

aby urokiem

~ nadal zachwycać.”

I z tą miłą refleksją zostawiam Was…

Życzę spokojnej soboty, pełnej dobrych myśli i chwil tylko dla siebie.

Z sercem dla Was ~ zawsze.

☕️🌿

Katarzyna.

Złote Myśli ✨

Podsumowanie tygodnia

Drodzy.

Każdy tydzień zapisuje kolejne karty naszej wspólnej podróży.

W ostatnich dniach odwiedzaliśmy razem ogród, obserwując rozwój roślin, narodziny nowych ogrodowych pomysłów oraz pierwsze etapy kompozycji w stylu skandynawskim.

Wspólnie cieszyliśmy się pięknem odrodzonej róży, poznaliśmy nowego mieszkańca ogrodu ~ Elfika, a także zaglądaliśmy do codziennych relacji, gdzie na bieżąco dzieliłam się małymi ciekawostkami i chwilami z natury.

Nie zabrakło również Poranków z Kasią, Złotych Myśli oraz chwil refleksji, które przypominały nam, jak wiele spokoju możemy odnaleźć w otaczającym nas świecie.

W Balladzie „W Ogrodzie Różanym 🥀towarzyszyliśmy Serafinie i Armandowi, którzy coraz bardziej zbliżają się do rozwiązania tajemnicy.

Równocześnie na pokładzie Szafiry i Obsydiana ⛴️morska wyprawa nabiera nowego tempa, prowadząc załogę ku kolejnym nieznanym wydarzeniom.🌊

Szczególne miejsce w tym tygodniu zajęła również recytacja mojego wiersza :

~ ,,Szept życia”

🩵

Za wszystkie ciepłe słowa dotyczące tego utworu serdecznie Wam dziękuję.

Dziękuję, że jesteście ze mną każdego dnia.

Wasza obecność, komentarze i życzliwość sprawiają, że z jeszcze większą radością mogę tworzyć kolejne materiały.

Przed nami następny rozdział naszej wspólnej podróży.

Już wkrótce pojawią się nowe inspiracje, kolejne ogrodowe opowieści, poezja oraz wyjątkowe miejsca, które – mam nadzieję – będziecie odkrywać razem ze mną.

Na zakończenie życzę Wam spokojnych, bezpiecznych dni.

W czasie wysokich temperatur pamiętajcie o odpoczynku, nawodnieniu i chwili wytchnienia.

Do zobaczenia już wkrótce!

❤️

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Katarzyna

Podsumowanie tygodnia.

Drodzy.

Przyszedł moment na podsumowanie naszego tygodnia.

Minione dni przyniosły wiele spokojnych chwil, ogrodowych inspiracji oraz kolejnych opowieści, którymi mogłam się z Wami podzielić.

Wśród ogrodowych publikacji szczególne miejsce zajęła rolka „Róże gotowe na bal”. 🥀

Królowe ogrodu zaprezentowały się w pełnym rozkwicie, przypominając, że cierpliwość, troska i czas potrafią przynieść niezwykłe efekty. Towarzyszyły im również lawenda i rozmaryn, które niezmiennie zachwycają swoim urokiem i aromatem.

Na bieżąco dzieliłam się także relacjami z ogrodu, pokazując codzienne zmiany, pojawiające się kwiaty oraz małe ciekawostki, których często nie sposób zmieścić w osobnych postach czy rolkach.

Nie zabrakło również wspólnych treningów z Milo, który jak zawsze wiernie towarzyszył mi podczas codziennych aktywności.

W Złotych Myślach zatrzymaliśmy się przy temacie dobrych myśli o poranku oraz zaufania.

Dla każdego może ono oznaczać coś innego, jednak niezależnie od tego, jak je rozumiemy, często właśnie ono pomaga odnaleźć nadzieję i wewnętrzny spokój.

W Balladzie: „W Ogrodzie Różanym” śledziliśmy dalsze losy Serafiny i Armanda, poznając kolejne fragmenty ich historii oraz emocje, które stopniowo prowadzą czytelników przez świat Dworu i jego tajemnic.

Równolegle na morzu trwała kolejna wyprawa Szafiry i Obsydiana.

Załoga niezmiennie trzyma kurs, a morska opowieść rozwija się, zabierając nas w kolejne miejsca pełne przygód i refleksji.

Na zakończenie tygodnia zaprosiłam Was również do wspólnego oczekiwania na nowy wiersz:

~ „Szept życia”, który z przyjemnością będę dla Was recytować już w tę niedzielę.

Dziękuję za każdą obecność, komentarz, dobre słowo i wspólnie spędzony czas.

❤️

Życzę Wam spokojnego weekendu, wielu pięknych chwil oraz odrobiny czasu na odpoczynek i uśmiech.

Do zobaczenia już wkrótce.

Z sercem dla Was.

Katarzyna.

Spokój myśli

Niech dzisiejszy poranek

otuli Was spokojem,

światłem i dobrymi myślami

☕🌿

Życzę Wam tego z całego serca

🩵

📘 Kup książkę 💙 Wesprzyj blog