,,Opowieści z Głębin “
🐠
Konik morski płynął tej nocy spokojnie przez błękitne wody oceanu.
Księżyc odbijał się na powierzchni morza, a gwiazdy migotały wysoko nad falami.
Nagle zauważył małą rybkę.
Płynęła powoli.
Nie wyglądała na smutną.
Nie wyglądała też na przestraszoną.
Po prostu była sama.
— Dokąd płyniesz? — zapytał konik morski.
— Nie wiem — odpowiedziała rybka z uśmiechem. — Po prostu przed siebie.
Konik morski zaśmiał się.
— To zabawne. Ja też.
Przez chwilę płynęli obok siebie w ciszy.
Ocean był spokojny.
Nie musieli rozmawiać.
Nie musieli niczego udowadniać.
Po prostu byli obok siebie.
Po pewnym czasie rybka spojrzała na konika.
— Wiesz, czasami myślę, że najpiękniejsze spotkania są właśnie takie.
— Jakie? — zapytał.
— Takie, kiedy ktoś nie próbuje zmieniać naszego kursu.
Tylko płynie kawałek drogi razem z nami.
Konik morski spojrzał na odbicie księżyca.
I pomyślał, że jego nowa przyjaciółka ma rację.
🩵
Bo przyjaźń nie zawsze polega na wielkich słowach.
Czasem wystarczy, że ktoś płynie obok.



Facebook Comments