Dziennik Śliweczki
🫐
,, W naturze nic się nie spieszy,
a jednak wszystko zdąża na czas.”
🌱
Z sercem dla Was prosto z ogrodu
moja śliweczka
❤️
Dziennik Śliweczki
🫐
,, W naturze nic się nie spieszy,
a jednak wszystko zdąża na czas.”
🌱
Z sercem dla Was prosto z ogrodu
moja śliweczka
❤️
Dziennik Śliweczki
🫐
,,To, co dziś jest pąkiem..,
jutro może stać się początkiem czegoś pięknego.”
Kinnoull Hill
Śladami hrabiego ponad rzeką Tay, idziemy powoli przez las czerwonym szlakiem w górę.
Las był wilgotny, ziemia miękka po deszczu, a powietrze gęste od ciszy.
I nagle otworzył się widok.
Rzeka Tay płynęła szeroko, jakby niosła w sobie historię całego regionu.
Wyglądała jak spokojna wstęga, która od wieków prowadzi wodę przez dolinę Perthshire.
Zmieniali się ludzie, zmieniały się zamki i wieże, ale ona płynie dalej.
Na szczycie czekały kamienne mury – surowe, porośnięte mchem.
To Kinnoull Tower, romantyczna wieża widokowa z XVIII wieku.
Ziemie te należały do rodu Hay, a tytuł hrabiego Kinnoull nosili przedstawiciele szkockiej arystokracji.
W XVIII wieku Thomas Hay, 8. hrabia Kinnoull, kazał wznieść tę wieżę jako ozdobny punkt widokowy nie twierdzę obronną, lecz element krajobrazu.
Miała zachwycać. I rzeczywiście zachwyca do dziś.
To nie był zamek do walki.
To było miejsce do patrzenia.
Stojąc tam, łatwo zrozumieć, dlaczego wybrano właśnie ten punkt.
Rzeka Tay, doliny, pagórki wszystko układa się w pejzaż niemal malarski.

Kamienne mury stoją tu od wieków, patrząc na dolinę rzeki Tay tak samo spokojnie jak wtedy, gdy żył tu hrabia.
Hrabiego nie spotkaliśmy.
Ale jego ślad pozostał.
Czerwony szlak nie prowadził tylko przez las.
Prowadził przez czas i stare ruiny hrabiego.


Każdy nowy dzień jest prezentem
❤️
Nie zawsze wiemy, co przyniesie, ale zawsze możemy zdecydować, z jaką myślą go rozpoczniemy.
Czasem wystarczy zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na świat wokół i przypomnieć sobie, że życie składa się z małych chwil, takich jak światło poranka, cisza natury czy zapach kwiatów.
Nie wszystko musi być zaplanowane.
I nie wszystko musi być idealne.
Ważne, aby dzień zacząć z dobrą myślą.
Złote Myśli
🕊️
Drodzy,
Z wysokości Kinnoull Hill rzeka Tay wygląda jak spokojna wstęga, która od wieków prowadzi wodę przez dolinę Perthshire.
Tak jak wiosenne kwiaty,
nie trzeba wyprzedzać czasu,
ponieważ spokój
– jest najlepszą nagrodą dla serca.
Wystarczy, że każdego pięknego dnia,
nasze światło jaśnieje,
tak, jak piękne kwiaty w barwach słońca.
✨
Małe żółte kwiaty pojawiają się zanim drzewa wypuszczą liście.

Ziarnopłon wiosenny przypomina, że życie budzi się cicho, zanim zobaczymy pełnię wiosny.
🌼
Wiosna nie spieszy się z rozkwitem.
Każdy kwiat otwiera się w swoim czasie.
Może i my powinniśmy zaczynać dzień spokojnie z dobrą myślą i wdzięcznością za to,co właśnie się budzi.
Życzę Wam tego z całego serca
💝
Kamienie w lesie, pokryte mchem, wyglądają jak leśne korale.
Nie są już tylko twardą skałą, ponieważ czas je otulił.
Postanowiłam przytulić część tego co się narodziło w lesie.

Zapach wilgotnej ziemi, szum drzew, miękkość mchu pod dłonią, to wszystko przypomina, że życie nieustannie się odnawia.
Ziemia regeneruje się bez pośpiechu.
Jestem tym procesem zauroczona.
Podziwiam całym moim sercem, ponieważ nie walczy i nie udowadnia.
Po prostu trwa i odbudowuje to, co zostało naruszone.
A my?
Jesteśmy częścią tego samego rytmu.
Oddychamy tym samym powietrzem.
Nosimy w sobie tę samą zdolność do odradzania się.
Czasem wystarczy zatrzymać się przy kamieniu w lesie, aby usłyszeć cichy szept własnej duszy.
A czasem drodzy wystarczy przytulić szyszkę, aby usłyszeć jak las szepta w tle: ,, Kocham Cię “
Ja to usłyszałam – głęboko w sobie…
❤️

Kiedy dotarłam na miejsce i spojrzałam na mapę szlaków w Kinnoull Hill Woodland Park, zrozumiałam jedno to nie jest jeden spacer.
To kilka różnych możliwości.

Trasy prowadzące do wieży widokowej, gdzie można stanąć wysoko nad doliną rzeki Tay i zobaczyć przestrzeń z zupełnie innej perspektywy.
Ścieżki wspinające się wyżej, bardziej wymagające, z podejściami, które już trzeba poczuć w nogach. Niektóre prowadzą przez dawny kamieniołom, inne przez gęstsze, spokojniejsze partie lasu, gdzie robi się ciszej i bardziej dziko.
Każda z nich ma swój charakter. Jedna jest krótsza i bardziej spacerowa. Inna dłuższa, z większą ilością wzniesień. Są pętle dla tych, którzy chcą zrobić pełne okrążenie wzgórza, i ścieżki dla tych, którzy wolą dojść do konkretnego punktu widokowego.
Wybrałam trasę najłagodniejszą.
Dlaczego?
Po pierwsze byłam tu pierwszy raz. Chciałam poczuć miejsce, a nie od razu je zdobywać.
Po drugie im dłuższa trasa, tym więcej czasu potrzeba, a stopień trudności też ma znaczenie.
Nie znałam jeszcze terenu, nie wiedziałam, jak bardzo będzie ślisko, jak strome będą podejścia.
Wybrałam więc drogę spokojną. W stronę Hrabiego.
Bez presji. Bez pośpiechu.
Z przestrzenią na zatrzymanie się przy mchu, przy korzeniach, przy strumieniu.










Reszta szlaków nie ucieknie.
One tam będą.
Kiedy przyjadę do Szkocji ponownie spróbuję kolejny przejść z uwagą, ponieważ świat jest pełen cudów natury tylko czas niestety upływa zbyt szybko.
Przesyłam Wam kilka pięknych zdjęć- lasu.
🌲
Niech pozostaną w Waszych sercach, tak jak w moim na zawsze.