Dary natury na Lanzarote

Podróże potrafią inspirować pozostawiając w sercu miłe wspomnienia i chwile do których chętnie wracamy.

To dlatego wakacje, czy jakiekolwiek wycieczki w nowe miejsca są dla nas tak piękne, wyjątkowe i ciekawe.

Z pewnością wielu z Was, doświadcza podobnego uczucia radości i satysfakcji.

Uwielbiam podróżować, ponieważ to jedyny moment, gdzie życie nabiera innego rytmu.

Gdzie piękno uzmysławia jak cudowny jest nasz Świat.

Pełen kolorów i barw.

Cudów natury, które koją duszę.

Dary natury, które istniały, kiedy jeszcze nas nie było na świecie.

I wtedy powstaje w myślach i w sercu wdzięczność.

Wdzięczność, że mogę być tak blisko w miejscu, które zachwyca.

Wdzięczność za spokój i cudowny szum oceanu , który nie ma sobie równych.

I w końcu wdzięczność, że mogłam w tym jakże krótkim życiu człowieka, choć przez pewien czas być właśnie tutaj.

Każdy wyjazd do nowego miejsca to wspaniała odskocznia od codzienności i możliwość ciągłego zgłębiania wiedzy o świecie.

W tym roku wypadło na Lanzarote.

I bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ ta podróż ma dla mnie wyjątkowe znaczenie.

Jakie ? Wkrótce napiszę więcej na ten temat.

Pierwszy dzień na Lanzarote rozpoczął sie spokojnie i z refleksją w sercu.

Poranek przywitał mnie ciepłym oceanem, palmami i spokojem wschodzącego słońca.

To właśnie od tego momentu chciałabym rozpocząć wspólną wędrówkę po tej niezwykłej wyspie.

Wiecie już, że od dawna fascynują mnie sukulenty, kaktusy i niezwykłe rośliny.

Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok imponujących ~ Agaw, które przywitały mnie już pierwszego dnia pobytu.

Ich historia okazała się niezwykle ciekawa, dlatego poświęcę im osobny wpis.

To wyjątkowe rośliny, które potrafią kwitnąć tylko raz w swoim życiu, dlatego wzbudziły moje ogromne zainteresowanie i tym bardziej chciałabym napisać o nich coś więcej.

Jeśli tylko będziecie mieli ochotę, zapraszam Was do wspólnego odkrywania Lanzarote.

Będę dzielić się nie tylko pięknymi krajobrazami, ale również przyrodą, ciekawostkami i chwilami, które szczególnie poruszyły moje serce.

Z sercem dla Was.

Katarzyna.

Podsumowanie tygodnia

Drodzy.

Każdy tydzień zapisuje kolejne karty naszej wspólnej podróży.

W ostatnich dniach odwiedzaliśmy razem ogród, obserwując rozwój roślin, narodziny nowych ogrodowych pomysłów oraz pierwsze etapy kompozycji w stylu skandynawskim.

Wspólnie cieszyliśmy się pięknem odrodzonej róży, poznaliśmy nowego mieszkańca ogrodu ~ Elfika, a także zaglądaliśmy do codziennych relacji, gdzie na bieżąco dzieliłam się małymi ciekawostkami i chwilami z natury.

Nie zabrakło również Poranków z Kasią, Złotych Myśli oraz chwil refleksji, które przypominały nam, jak wiele spokoju możemy odnaleźć w otaczającym nas świecie.

W Balladzie „W Ogrodzie Różanym 🥀towarzyszyliśmy Serafinie i Armandowi, którzy coraz bardziej zbliżają się do rozwiązania tajemnicy.

Równocześnie na pokładzie Szafiry i Obsydiana ⛴️morska wyprawa nabiera nowego tempa, prowadząc załogę ku kolejnym nieznanym wydarzeniom.🌊

Szczególne miejsce w tym tygodniu zajęła również recytacja mojego wiersza :

~ ,,Szept życia”

🩵

Za wszystkie ciepłe słowa dotyczące tego utworu serdecznie Wam dziękuję.

Dziękuję, że jesteście ze mną każdego dnia.

Wasza obecność, komentarze i życzliwość sprawiają, że z jeszcze większą radością mogę tworzyć kolejne materiały.

Przed nami następny rozdział naszej wspólnej podróży.

Już wkrótce pojawią się nowe inspiracje, kolejne ogrodowe opowieści, poezja oraz wyjątkowe miejsca, które – mam nadzieję – będziecie odkrywać razem ze mną.

Na zakończenie życzę Wam spokojnych, bezpiecznych dni.

W czasie wysokich temperatur pamiętajcie o odpoczynku, nawodnieniu i chwili wytchnienia.

Do zobaczenia już wkrótce!

❤️

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Katarzyna

Lawendowe dni

Drodzy.

Ostatnie dni przyniosły nam prawdziwie letnią pogodę. ☀️

Temperatury sięgają już 30°C, a najgorętsze dni podobno jeszcze przed nami.

W takich chwilach ogród pokazuje, które rośliny kochają słońce, a które potrzebują odrobiny pomocy.

Lawenda czuje się doskonale.

Jej fioletowe kwiaty właśnie teraz prezentują się najpiękniej i z dumą zdobią ogród.

To jedna z tych roślin, które potrafią zachwycać nawet podczas największych upałów.

💜

Nieco więcej troski wymaga hortensja ogrodowa.

W czasie największego nasłonecznienia chronię ją pod lekkim baldachimem, aby wysokie temperatury nie były dla niej zbyt dużym obciążeniem.

Hebe dzielnie znosi gorące dni.

W południe bywa nieco zmęczona, ale po wieczornym podlewaniu szybko odzyskuje siły i znów prezentuje się pięknie.

Z kolei hortensja bukietowa radzi sobie znakomicie. Upały nie robią na niej większego wrażenia, a na jej pędach pojawiają się już pąki, które zapowiadają kolejne letnie kwitnienie.

Tak właśnie mijają nam te gorące, czerwcowe dni wśród kwiatów, podlewania i codziennej troski o ogród.

Życzę Wam spokojnych chwil, troszkę cienia kiedy słońce mocno praży.

Trzymajcie się i uważajcie na siebie.

Z sercem dla Was🌿

Katarzyna.

Cisza, zapach i drobne piękno

Drodzy.

Jak w każdy poniedziałek, wybrałam się z Milo na nasz wspólny trening.

To plan, którego staram się pilnować, choć nie zawsze jest łatwo.

Czasami brakuje chęci, a czasami pogoda postanawia pokrzyżować plany.

Jednak nawet deszcz nie jest nam straszny.

Cieszę się również, że niektórzy z Was towarzyszą nam podczas tych spacerów.

Na bieżąco staram się pokazywać krótkie filmiki z naszych wypraw na Facebooku , a dziś chciałabym zostawić tutaj kilka spokojnych kadrów.

Ten poniedziałek był inny.

Niby taki sam jak wiele wcześniejszych, a jednak wyjątkowy. Chyba dlatego, że tak naprawdę każdy dzień niesie ze sobą coś nowego.

Podczas zwykłego treningu znów zatrzymałam się, aby spojrzeć na przyrodę.

Za każdym razem jestem pod wrażeniem tego, jak szybko wszystko się zmienia.

Jeszcze niedawno w miejscu, na które spoglądam co tydzień, nie było kwiatów.

Dziś rozkwitają tam róże, a pomiędzy nimi pracowicie uwijają się bąki i pszczoły.

Zatrzymałam się również wśród wysokich traw.

Urosły tak pięknie, że trudno było przejść obok nich obojętnie.

Z oddali ich kolor przypominał delikatny wrzosowy dywan.

Z bliska wyglądały niczym miękki puch, subtelnie oprószony fioletowym brokatem.

Na chwilę zatrzymałam ten obraz.

Dla siebie i dla Was.

Bo czasem to właśnie cisza, zapach i drobne piękno niosą najwięcej spokoju.

Z sercem dla Was.

Katarzyna.

10 lat czekania

Czasami najpiękniejsze historie rodzą się tam,

gdzie nikt już nie spodziewa się szczęśliwego zakończenia.

Ten kaktus trafił do naszego domu wiele lat temu.

Był niewielki i został kupiony przez mojego syna. Jak to często bywa w życiu, jego historia nie była jednak idealna.

Przez lata zdarzały się różne sytuacje.

Kilka razy spadł z parapetu, został przypadkowo zahaczony, a jego kolce nieraz przypominały o swojej obecności😊

Z biegiem czasu było widać, że część rośliny została uszkodzona.

Nie wyglądał już tak okazale jak kiedyś.

Mój syn długo czekał na jego kwiaty, ale niestety nie doczekał się.

Kaktusy nie kwitną tak często.

A może kwitną ..? nie wiem….-🤔

W domu aktualnie mam tego odziedziczonego po synu.

W końcu syn powiedział do mnie:

– Mamo, zrób z nim, co zechcesz.

Przyznam, że sama nie wiedziałam wtedy, co z nim zrobić. Był poturbowany przez los..

Mogłam się go pozbyć.

Mogłam uznać, że już nic ciekawego z niego nie będzie.

Ale coś sprawiło, że został.

I tak trwał.

Niepozorny, trochę poturbowany przez życie, a jednak nadal żywy.

Odzyskiwał siły powoli i ze spokojem, a z każdym kolejnym rokiem piękniał.

Szybki wzrost zachwycał, jakby chciał wyszeptać :

,, to jeszcze nie mój koniec ”🌵

Jego postawa przypominała mi dzielnego rycerza, który zachwyca odwagą i siłą.

A potem wydarzyło się coś niezwykłego.

Po blisko dziesięciu latach kaktus zakwitł po raz pierwszy.

Niby zwykły kaktus, a jednak wcale nie taki zwykły.

Jego kwiaty mnie zachwyciły.

Pomyślałam. ,, No…proszę teraz to się popisałeś!”

Oczywiście obyło się bez przytulania 😊

Warto było czekać 10~ lat.

Patrząc na niego, pomyślałam, że bardzo przypomina ludzi.

Nie zawsze wszystko układa się od razu.

Czasem upadamy.

Czasem zostajemy zranieni.

Czasem ktoś przestaje wierzyć, że jeszcze potrafimy rozkwitnąć.

A jednak życie nieraz pokazuje, że najpiękniejsze rzeczy przychodzą wtedy, gdy cierpliwie trwamy.

Dlatego ten kaktus nie jest dla mnie zwykłą rośliną.

Jest przypomnieniem,

że wytrwałość ma sens.

Że warto troszczyć się o to, co ważne.

I że czasami po wielu latach czekania

życie potrafi nas,

jeszcze bardzo mile zaskoczyć.

❤️

Z sercem dla Was

Katarzyna

Witaj, nowy tygodniu

Drodzy.

W minionych dniach róże towarzyszyły nam wyjątkowo często.

🥀

Na krótkim filmie pojawiła się piękna róża w pastelowych barwach o którą walczyłam bardzo długo.

Na temat tej trudnej walki o jej istnienie pisałam w jednym z moich wcześniejszych postów.

Warto było o nią walczyć. Bo teraz jej kwiaty naprawdę zachwycają.

Refleksję nad jej zachwytem wyraziłam w recytacji utworu ; ,,Odrodzona Róża.” 🥀

Zachwyciłam się.

Byłam pod wrażeniem nie tylko jej piękna ale siły jaką w sobie niosła.

To wyraźnie pokazuje że nawet po trudniejszych chwilach można odnaleźć siłę, aby rozkwitnąć na nowo.

Podobnie jak w życiu, drodzy.

Czasami brakuje sił. A trudne sytuacje mogą zgasić w nas chęć do dalszego działania.

Odrodzona Róża też walczyła.

Jak ,,dzielna wojowniczka ”postanowiła trwać i nie poddać się.

I wygrała.

Piękny przykład wytrwałości. ❤️

A jednocześnie wskazówka.

Wskazówka, która uczy wytrwałości.

Nadziei i wiary w to, że tak jak Róża można wzrastać. I że można podnieść się ponownie nawet wtedy, gdy życie zbyt bardzo nas doświadcza.

W kolejnym etapie mieliśmy także wiersz „Dotyk o poranku”, który miałam przyjemność recytować w towarzystwie mojego ukochanego poety ~Mila, pokazując piękno ukryte w prostych chwilach codzienności.

Dlatego nowy tydzień chciałabym powitać właśnie tą czerwoną różą, ozdobioną kroplami deszczu.

Niech przypomina nam, że nawet po pochmurnym poranku można zachwycić się tym, co przynosi dzień.

Życzę Wam, drodzy spokojnego tygodnia, dobrych myśli, życzliwych ludzi wokół i wielu małych chwil, które potrafią wywołać uśmiech.

🍀

Poranki z Kasią w towarzystwie Róży.

Drodzy.

Niektóre poranki przychodzą cicho.

Za oknem słychać krople deszczu, wiatr porusza liśćmi, a świat budzi się nieco wolniej niż zwykle.

Właśnie taki poranek przywitał mnie dzisiaj w Anglii.

Jeszcze kilka dni temu towarzyszyły nam wysokie temperatury, a dziś pogoda postanowiła przypomnieć, że potrafi być kapryśna.

Przyznam szczerze, że trochę marznę.

Dlatego poranną kawę trzymam dziś nieco dłużej w dłoniach. ☕

W ogrodzie jednak życie nie zwalnia.

Po dniach oczekiwania pojawiła się długo wyczekiwana wiadomość.

Jako pierwszy zameldował się Baron, jedna z moich dalii.

Powoli obserwuję jego subtelny wzrost.

Wygląda na to, że rozpoczyna swój tegoroczny rozdział.

Wkrótce pokażę Wam go bliżej, bo wiem, że wielu z Was śledzi losy mojego ogrodu równie uważnie jak ja.

Dziś planujemy również trening z Milo.

Choć pogoda nie zachęca do biegania, nie poddajemy się tak łatwo.

Jeśli tylko deszcz pozwoli, ruszymy na naszą wspólną trasę. 🐕🌿

Mam też dla Was małą zapowiedź.

Już niedługo chciałabym zabrać Was w wyjątkowe miejsce. Takie, które zachwyca widokami i pozwala choć na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu.

Postaram się dzielić z Wami tym, co zobaczę i przeżyję.

A jeśli warunki pozwolą, być może uda się pokazać Wam niektóre chwile niemal na bieżąco.

Na razie pozostawię odrobinę tajemnicy.

Warto jednak pamiętać, że nie zawsze najpiękniejsze podróże zaczynają się od wielkich planów.

Czasami zaczynają się od małego kroku, od odwagi spróbowania czegoś nowego albo od marzenia, które od dawna nosimy w sercu.

Dlatego na początku tego tygodnia chciałabym życzyć Wam, abyście nie przestawali marzyć.

Dostrzegajcie piękno w małych rzeczach.
W porannej kawie.
W kroplach deszczu.
W kwitnącym kwiatku.
W dobrym słowie.
W uśmiechu drugiego człowieka.

To właśnie z takich chwil składa się życie.

Dziękuję, że jesteście tutaj razem ze mną.

Dzięki Wam każdy poranek, każdy wpis i każdy nowy tydzień mają wyjątkowy sens.

Życzę Wam pięknego tygodnia pełnego spokoju, nadziei i małych powodów do radości.

🍀

Podsumowanie tygodnia 🌿

Drodzy.

Kolejny tydzień naszej wspólnej podróży dobiegł końca. 

Jak zawsze był pełen refleksji, natury, poezji i opowieści, które wspólnie tworzymy każdego dnia.

Przez cały tydzień towarzyszyły nam nasze Złote Myśli ✨️:

,,W myślach rodzi się cisza.”
,,Prawdziwa miłość nie potrzebuje pośpiechu.”
,,Poranki to cisza, która pozwala sercu odpocząć.”
, Tam, gdzie spokój, serce oddycha lżej.”

To właśnie takie chwile przypominają nam, jak ważne jest zatrzymanie się choćby na moment i odnalezienie równowagi w codziennym życiu.

W każdy poniedziałek staramy się biegać, a film z naszego treningu z Milo możecie obserwować bezpośrednio na Facebooku. 

W tym tygodniu musieliśmy odpuścić trening. 

W Anglii panowały bardzo wysokie temperatury, dlatego naszą uwagę skierowaliśmy na ogród i rośliny, które potrzebowały szczególnej troski.

Prosto z mojego ogrodu w postach i na filmach mogliście bezpośrednio podziwiać pięknie rozwinięty rododendron, hortensję ogrodową w jej specjalnie przygotowanej „sekcji VIP” oraz klon japoński, który przez ostatni rok przeszedł niezwykłą przemianę. 

Jeszcze niedawno był niewielką rośliną, a dziś zachwyca swoim wzrostem i formą. 

W sierpniu planuję pokazać Wam jego dalszą metamorfozę, gdy zostanie uformowany w kształt parasolki.

W ogrodzie pojawiły się również trzy nowe dalie — Baron, Otto i David Howard. 

Każda z nich otrzymała swoje miejsce i teraz wspólnie będziemy obserwować ich rozwój.

Pod koniec tygodnia szczególne miejsce zajęła także stara róża, która wygrała walkę z chorobą i odrodziła się na nowo. 

Jej historia stała się inspiracją do mojego nowego wiersza : ,,Odrodzona róża.”

Mam nadzieję, że w niedzielę podzielę się wierszem z Wami. 

Morska Wyprawa🌊

W naszej morskiej opowieści Szafira i Obsydian nadal prowadzą statek przez nieznane wody.

Na pokład spadały coraz cięższe krople, a z czasem było ich tak wiele, że załoga musiała wspólnymi siłami walczyć z wodą zalewającą statek. 

Mimo trudności nikt nie okazał strachu.

Marynarze z pełnym zaufaniem patrzyli na swoją kapitan, wiedząc, że każda decyzja będzie podejmowana z myślą o całej załodze. 

Ramię w ramię pracowali, usuwając wodę z pokładu i pokazując, że prawdziwa siła rodzi się ze współpracy.

Tymczasem nad horyzontem pojawiło się coś nieznanego. 

Zerwał się wiatr, ale mimo narastającego napięcia wszyscy odważnie płynęli dalej. 

W Ogrodzie Róż 🥀

Kolejna część ballady zabrała nas do świata Serafiny i Armanda.

Serafina spędziła czas ze swoim ojcem, który zaproponował jej przejażdżkę konną. 

Wspólnie przemierzali zielony las, zatrzymali się na łące, a później udali się w okolice wierzb, gdzie mogli pobyć razem w ciszy i spokoju natury.

Choć Serafina nosi w sercu niewypowiedziany smutek, obecność ojca przynosi jej ukojenie. Nie musi niczego tłumaczyć. 

Czasem wystarczy, że ktoś po prostu jest obok.

Tymczasem Armand pozostaje ze swoim przyjacielem, który zamierza pokazać mu coś tajemniczego. 

Niewysłany list nadal nie daje mu spokoju, a nadchodzące wydarzenia mogą przynieść odpowiedzi, których od dawna poszukuje.

W tle pojawia się również zapowiedź przybycia Juliana do Dworu, a Serafina odnajduje spokój pośród róż, zbierając kwiaty dla siebie i ukochanego ojca. 

Ogrodowe Inspiracje Kasi🪴 

W tym tygodniu na blogu pojawiła się również nowa kategoria : ,,Ogrodowe Inspiracje Kasi”.

To miejsce, w którym będę dzieliła się pomysłami, kompozycjami i inspiracjami płynącymi prosto z mojego ogrodu.

Pierwszy materiał poświęcony był lawendzie oraz nowej donicy, którą niedawno zakupiłam. 

Oczywiście nie zabrakło również Milo, który postanowił osobiście sprawdzić nową aranżację. 🐾

Wkrótce pojawią się kolejne inspiracje oraz nowe kompozycje, które będę stopniowo prezentować zarówno na blogu, jak i na Facebooku. 

Kilka słów od serca

Na zakończenie chciałabym podziękować wszystkim, którzy są tutaj razem ze mną.

Wielu z Was widzi gotowe wpisy, zdjęcia, rolki, ballady czy wiersze. 

Rzadziej natomiast widać godziny pracy, przygotowań i planowania, które kryją się za każdym materiałem.

Obecnie kończę  tomik poezji o którym wspominałam Wam wcześniej. 

Jednocześnie i pracuję nad nowym projektem książki.📖

Czasami nie nadążam publikować wszystkiego tak szybko, jak bym chciała, dlatego na spokojnie układam myśli, a poszczególne materiały pojawiają się stopniowo i w należytej harmonii. 

Tworzę dla Was z przyjemnością. 

A każde dobre słowo, komentarz i obecność są dla mnie niezwykle cenne.

Dziękuję, że płyniecie ze mną przez tę piękną podróż.

🩵

Z sercem dla Was

♡ Katarzyna

Róża, która się nie poddała

Nie pamiętam, ile dokładnie ma lat Róża, którą możecie podziwiać aktualnie na zdjęciu.

Kiedy wprowadziłam się tutaj czternaście lat temu już była.

Zmęczona.
Wyniszczona.
Jakby powoli gasła i traciła siły do dalszego życia.

Zastanawiałam się co z nią zrobić.

I zdecydowałam, że dam jej szansę.

Czas pokazał, że warto było.

Pamiętam, jak mocno ją przycięłam, próbując dać jej nowy początek.
Później pojawiły się pierwsze listki… a wraz z nimi trudna walka z grzybicą.

Do dziś można dostrzec na niektórych liściach małe czarne ślady tej walki.
A jednak róża nie poddała się.

Wypuszcza nowe pąki, nowe przyrosty i każdego dnia pokazuje, że nadal chce żyć i kwitnąć.

Nie jest idealna.
Nie przypomina róż z katalogów ogrodniczych.

Ale może właśnie dlatego jest dla mnie tak wyjątkowa.

Bo przypomina mi, że nawet po trudnych chwilach można odnaleźć w sobie siłę, aby ponownie rozkwitnąć.

Dzisiaj otworzyła swój pierwszy kwiat.
Delikatny, spokojny i niezwykle piękny

🌹

A ja patrzę na nią i wiem jedno.

Warto było o nią walczyć.

Z sercem dla Was życzę miłego dnia.

Katarzyna

Dla Wszystkich Mam

,,Niektóre dłonie
uczą nas miłości od pierwszych chwil życia…”

💗

Dzień Mamy to wyjątkowy moment pełen ciepła, wspomnień i wdzięczności.

To właśnie wysiłek naszych kochanych mam często owiany zmęczeniem uczy i przygotowuje do życia.

Mamy uczą miłości , dobroci, cierpliwości i siły serca.

Dzisiaj chciałabym życzyć wszystkim Mamom spokoju, zdrowia i miłości.

Dobrych ludzi wokół oraz codziennego uśmiechu, który rozświetla nawet najtrudniejsze chwile.

Niech żadna Mama nigdy nie czuje się samotna,
a dobro i ciepło, które dajecie innym każdego dnia,
wraca do Was ze zdwojoną siłą

💗

Dziękuję wszystkim kobietom,
które potrafią kochać, wspierać i dawać serce innym

W Dniu Waszego Święta Kochane Mamy przesyłam Wam najpiękniejsze życzenia i spełnienia marzeń.
♡ Katarzyna

📘 Kup książkę