Szept Życia

Kolejny dzień przywitał mnie spokojnie,

a w myślach zabrzmiały słowa:

,,Dzień dobry”.

Z kubkiem gorącej kawy,

~spojrzałam w niebo…

I choć dzisiaj nie świeci słońce,

~ nie szkodzi.

To wystarczy, ponieważ jest błękit nieba.

Przepiękne chmury, niczym morze,

do serca cicho szepczą…

Na niebie, w oddali,

cudownie szybują ptaki.

Wiatr delikatnie kołysze gałęziami drzew,

a moje wróbelki w ogrodzie

kolejny raz o poranku nucą swoje pieśni…

Tak wiele dzieje się rano,

gdy cały świat otulony jest

światłem nowego dnia.

Bo nowy dzień o nic nie pyta.

Po prostu wraca… ,jak

~ kropla rosy.

Jak kwiaty, które zachwycają

wdziękiem i kolorem.

Jak szept życia, który w ciszy

i towarzystwie przyrody się tli.

I czule do serca przemawia.

Kocham każdy nowy dzień,

ponieważ wzmacnia pozytywne myśli.

W nim jest siła.

Otwarta karta historii.

Istnienie życia.

Bo nic nie jest przypadkowe…

To kolejna szansa, aby kochać.

Kolejna, aby wierzyć.

I następna, aby na nowo być wdzięcznym.

Wdzięcznym, że możemy to wszystko dostrzegać.

Wdzięcznym, że możemy się tym wszystkim cieszyć.

I wdzięcznym za to,

że szept życia wyszeptał:

„Jesteś tutaj. Trwaj i ufaj.”

Tajemniczy ślad

Po wieczorze spędzonym przy fortepianie Serafina kolejnego poranka udała się do ogrodu.

Wśród kwiatów i cichego szumu fontanny łatwiej było uporządkować myśli.

Ta chwila wyciszenia była jej bardzo potrzebna. 

Niedokończony obraz czekał.

To był moment w którym ukojona porannym spacerem w ogrodzie postanowiła udać się do swojej pracowni. 

Przez okno wpadało delikatne światło poranka.

Na sztaludze czekał obraz, którego od kilku dni nie potrafiła ukończyć.

Przedstawiał Wierzby Ciszy i jezioro.

Jezior, które rozświetlone promieniami słońca przypominało błyszczący diament. 

Miejsce, które od zawsze było dla niej szczególnie bliskie.

Stare drzewa pochylające się nad ciszą mieniącego się w słońcu jeziora.

I ciszę, którą można było niemal usłyszeć.

Serafina przez chwilę przyglądała się swojemu dziełu.

Wszystko wyglądało dokładnie tak, jak zapamiętała.

A jednak coś nie dawało jej spokoju.

Jej wzrok po raz kolejny zatrzymał się na jednym fragmencie obrazu.

Na śladzie, który pojawił się tam niespodziewanie.

Nie przypominał zwykłego błędu pędzla.

Ani przypadkowej plamy farby.

Było w nim coś, czego nie potrafiła wyjaśnić.

Sięgnęła po pędzel.

Delikatnie naniosła kolejne warstwy farby.

Próbowała poprawić kształt.

Zmienić jego linię.

Ukryć go pośród kolorów jeziora i gałęzi.

Cofała się kilka razy, aby spojrzeć na obraz z większej odległości.

Lecz z każdą kolejną próbą miała wrażenie, że wszystko wygląda gorzej niż wcześniej.

W końcu opuściła pędzel.

I przez dłuższą chwilę milczała.

Nie wiedziała dlaczego, ale właśnie ten fragment obrazu przyciągał jej uwagę bardziej niż wszystkie pozostałe.

Jakby próbował opowiedzieć historię, której jeszcze nie rozumiała.

A Wierzby Ciszy trwały niewzruszenie na płótnie.

Skrywając więcej tajemnic, niż mogło się wydawać…

Z sercem i pamięcią

Jedna chwila potrafi zmienić wszystko

Kochajmy i pamiętajmy o sobie.

Dziś moje myśli są z mieszkańcami Wenezueli.

Z sercem i pamięcią.

🕊️🩵

Katarzyna

Gdzie myśli koi szum fontanny

Po wieczorze spędzonym przy fortepianie Serafina kolejnego poranka udała się do ogrodu.

Uwielbiała te chwile.

Szum fontanny, zapach kwiatów i delikatne promienie słońca pozwalały na moment zatrzymać się i odpocząć od codziennych myśli.

Nie wiedziała jeszcze, że ten spokojny poranek stanie się początkiem kolejnych wydarzeń…

Już w czwartek nowy fragment Ballady:

„W Ogrodzie Różanym”.

🥀

Lawendowe dni

Drodzy.

Ostatnie dni przyniosły nam prawdziwie letnią pogodę. ☀️

Temperatury sięgają już 30°C, a najgorętsze dni podobno jeszcze przed nami.

W takich chwilach ogród pokazuje, które rośliny kochają słońce, a które potrzebują odrobiny pomocy.

Lawenda czuje się doskonale.

Jej fioletowe kwiaty właśnie teraz prezentują się najpiękniej i z dumą zdobią ogród.

To jedna z tych roślin, które potrafią zachwycać nawet podczas największych upałów.

💜

Nieco więcej troski wymaga hortensja ogrodowa.

W czasie największego nasłonecznienia chronię ją pod lekkim baldachimem, aby wysokie temperatury nie były dla niej zbyt dużym obciążeniem.

Hebe dzielnie znosi gorące dni.

W południe bywa nieco zmęczona, ale po wieczornym podlewaniu szybko odzyskuje siły i znów prezentuje się pięknie.

Z kolei hortensja bukietowa radzi sobie znakomicie. Upały nie robią na niej większego wrażenia, a na jej pędach pojawiają się już pąki, które zapowiadają kolejne letnie kwitnienie.

Tak właśnie mijają nam te gorące, czerwcowe dni wśród kwiatów, podlewania i codziennej troski o ogród.

Życzę Wam spokojnych chwil, troszkę cienia kiedy słońce mocno praży.

Trzymajcie się i uważajcie na siebie.

Z sercem dla Was🌿

Katarzyna.

Kamienne ściany

Morze nadal pozostawało spokojne.

Aż nazbyt spokojne.

Przechył statku zdawał się należeć już do przeszłości.

Załoga szybko wróciła do swoich obowiązków.

Jednak im głębiej wpływali pomiędzy góry, tym częściej ich spojrzenia uciekały ku skalnym ścianom przesmyku.

Przesmyk wydawał się inny niż wcześniej.

Coraz ciaśniejszy.

Coraz bardziej ponury.

Kamienne ściany wyrastały po obu stronach okrętu niczym strażnicy pilnujący przejścia.

Niektórzy byli przekonani, że to tylko złudzenie.

Inni milczeli.

Nie chcieli wypowiadać swoich myśli na głos.

Statek płynął dalej.

Powoli.

Ostrożnie.

Z każdą chwilą góry wydawały się coraz bliższe.

Jakby obserwowały każdy ruch okrętu.

Nagle jeden z marynarzy zatrzymał się przy burcie.

Zmrużył oczy.

Widzieliście to? — zapytał cicho.

Kilku członków załogi spojrzało we wskazanym kierunku.

Co takiego?

Marynarz nie odpowiedział od razu.

Uważnie wpatrywał się w skały. 

Dokładnie tam, gdzie pojawił się przesmyk miedzy górami.

Przysiągłbym, że coś tam błysnęło…

Na pokładzie zapadła cisza.

Wszyscy spojrzeli w stronę skał.

Jednak pomiędzy nimi panował tylko mrok.

I cisza.

Jakby nic nigdy się tam nie wydarzyło.

Statek płynął dalej. 

A góry wciąż milczały.

Styl skandynawski krok po kroku

Proces powstawania nowych kompozycji ogrodowych to prawdziwa przyjemność.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam początek kolejnej kompozycji, którą przygotowuję w stylu skandynawskim.

Zanim jednak pojawi się gotowa aranżacja, postanowiłam zatrzymać się na chwilę przy jej głównym bohaterze.

Do mojej roślinnej rodziny dołączył nowy sukulent o pięknej, rozetowej formie.

Już od pierwszej chwili zwrócił moją uwagę swoją subtelną kolorystyką i harmonijnym kształtem.

To właśnie on stanie się centralnym elementem nowej kompozycji.

Przygotowałam również specjalne podłoże przeznaczone dla sukulentów i kaktusów, aby od samego początku zapewnić mu jak najlepsze warunki do wzrostu.

Uwielbiam tworzyć i przekształcać ogrodowe pomysły w praktyczne kompozycje, które upiększają mój ogród i wprowadzają cudowny klimat spokoju oraz wytchnienia.

Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami etapami powstawania kolejnej kompozycji ogrodowej.

Jeśli chcecie zobaczyć krótkie filmy i relacje pokazujące cały proces krok po kroku, zapraszam również na moją stronę na Facebooku.

Tam na bieżąco pokazuję, jak powstają nowe pomysły krok po kroku.

Wybòr kwiatów, odpowiedni nawóz, a ostatecznie decyzja o dobraniu odpowiedniej donicy.

A na końcu drobne dodatki, aby nadać kompozycji jeszcze piękniejszego wdzięku.

Aktualnie przedstawiam Wam nowego mieszkańca mojego ogrodu.

Już wkrótce pokażę Wam jego nowy dom oraz efekt końcowy całej kompozycji.

Z sercem dla Was

Katarzyna.

Kilka chwil ciszy dla serca.

Niech ten dzień będzie dla Ciebie piękny i wyjątkowy, a spokój zawsze gości w Twoim sercu.

Bo czasem wystarczy filiżanka ulubionego napoju, kilka chwil ciszy i odrobina zieleni za oknem, aby dzień zaczął się spokojnie, piękniej i z nadzieją.

❤️

Życzę Wam tego z całego serca.

🌿

Tomik Wierszy

Drodzy, 🌿

Wartościowe rzeczy tworzą się w ciszy i spokoju.

Przez wiele miesięcy, między codziennymi obowiązkami, chwilami zmęczenia, pracą, ogrodem, poezją i zwyczajnym życiem, powstawał projekt szczególnie bliski mojemu sercu.

Poezja towarzyszy mi od najmłodszych lat.

Każda drobna chwila, każda refleksja i każde poruszenie serca budziły potrzebę przelania myśli na papier.

Było to marzenie, które nosiłam w sobie przez wiele lat.

Okoliczności nie zawsze pozwalały mi je realizować tak, jak pragnęłam.

Życie pisało własne scenariusze, a codzienne obowiązki często odsuwały te plany na później.

Dzisiaj wiem jednak jedno z marzeń nie wolno rezygnować.

Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie moment, w którym staną się rzeczywistością.

Wytrwałość jest jednym z kluczy do realizacji tego, co naprawdę bliskie naszemu sercu.

Powoli zbliża się chwila, kiedy będę mogła podzielić się z Wami efektem tej pięknej, poetyckiej podróży.

Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszą mi na tej drodze. ❤️

Już wkrótce opowiem więcej o tej wyjątkowej historii w kolejnym materiale:

,,Wiersze ukryte w sercu”

📖🌿

Katarzyna Fabczak 

Niedziela i chwila dla siebie

Złote Myśli ✨

Drodzy.

Niektóre dni nie proszą o pośpiech.

Nie domagają się wielkich planów ani nie przypominają o obowiązkach.

Zapraszają jedynie do tego, aby na chwilę zwolnić i wsłuchać się w rytm własnych myśli.

Niedziela jest właśnie takim dniem.

To czas, kiedy filiżanka ulubionego napoju smakuje odrobinę lepiej, a promienie słońca wpadające przez okno przypominają, że szczęście często ukrywa się w najprostszych chwilach.

Nie zawsze możemy zmienić wszystko, co dzieje się wokół nas.

Możemy jednak zatrzymać się na moment i dostrzec to, co dobre, jak życzliwe słowo, śpiew ptaków za oknem, zapach kwiatów w ogrodzie czy uśmiech bliskiej osoby.

To właśnie z takich drobnych chwil powstają najpiękniejsze wspomnienia.

Życzę Wam spokojnej niedzieli, pełnej światła, wdzięczności i chwil, które ukoją serce.

A po południu zapraszam Was na kolejne spotkanie z poezją, podczas którego tradycyjnie będzie mi towarzyszył mój wierny przyjaciel Milo. 🐾📖

Z sercem dla Was.

Katarzyna.

❤️

📘 Kup książkę 💙 Wesprzyj blog